Strona główna Temat dnia Ogródki piwne czynne do 23.00?

Ogródki piwne czynne do 23.00?

27

Więcej patroli policji i Straży Miejskiej, więcej kamer monitorujących wschodnią pierzeję Rynku, ogródki piwne czynne do 23.00, to tylko część propozycji, które mają wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w „sercu” miasta. Ale pomysłów na ożywienie Rynku w dalszym ciągu jak na lekarstwo.

Rynekfoto Maciej Czarnecki

Policja, władze miasta, radni  i przede wszystkim mieszkańcy spotkali się dzisiaj, 23 kwietnia w Klubie Bolko, aby podyskutować o kondycji świdnickiego Rynku. Spotkanie trwało blisko dwie godziny.

Po jednej stronie mamy restauratorów, którym najbardziej zależy na ożywieniu Rynku, a po drugiej mieszkańców tej części miasta, którzy niekoniecznie chcą się bawić razem z gośćmi lokali. – Gdybym to ja zrobiła taką imprezę u siebie w domu, to po piętnastu minutach byłaby u mnie policja. Od pond roku nie mieliśmy spokojnego weekendu. Hałas jest nie do wytrzymania. Już nawet nie dzwonimy na policję, bo to nic nie daje – mówiła mieszkanka ścisłego centrum. Policja odpierała te zarzuty, a na potwierdzenie swoich słów, przedstawiła statystki, z których jasno wynika, że działania przestępcze w tej części miasta są niższe niż w poprzednim okresie. Policja od lipca 2014 do końca marca 2015 roku w Rynku odnotowała 150 interwencji (poprzednio 180), nie odnotowano żadnych zniszczeń mienia (poprzedni okres 10). Dokonano tylko jednego włamania.

Za to zwiększyła się liczba aktów wandalizmu. Po każdym weekendzie w okolicach Rynku zniszczone są wiaty przystankowe, znaki drogowe, samochody, a na ulicach leżą porozrzucane kosze na śmieci. Dokuczliwe jest też zakłócanie ciszy nocnej przez osoby znajdujące się przy lokalach. Prezydent Beata Moskal – Słaniewska takim zachowaniom mówi stanowcze nie. I zapowiada, że tej sprawy nie pozostawi bez interwencji. – Nie będzie mojej akceptacji na zakłócanie ciszy nocnej. Przykład Radio Baru (zatrudnienie ochrony przyp. Redakcji) pokazuje, że można – mówiła Beata Moskal – Słaniewska, prezydent Świdnicy i dodała – Już teraz wpłynęło 41 skarg dotyczących lokali „Seta i galareta” i pubu „Kanappa”, o 40 za dużo. Do właścicieli tych lokali wystosowane zostanie pismo, w którym miasto zobliguje najemców, aby zadbali o bezpieczeństwo w pobliżu swoich pubów.

W tym roku w Świdnicy może stanąć 16 ogródków piwnych, bowiem tylu restauratorów wystąpiło do miasta o pozwolenie. Na pewno dla jednych będzie to atrakcja, a dla drugich utrapienie. Dlatego miasto chce wprowadzić pewne ograniczenia w funkcjonowaniu pubów pod chmurką. Ogródki będą najprawdopodobniej czynne tylko i wyłącznie do godziny 23.00.

Sporo emocji na sali wywołał stan podwórek i piwnic. – Na podwórku są takie dziury, że mógłbym w nich hodować karpie, takie są wielkie. Nikt nie kwapi się do ich zasypania. – mówił mieszkaniec Rynku. Za chwilę nie będziemy mieć pięknej starówki, bo wszystko się zapadnie. Stan piwnic jest opłakany, budynki siadają – mówiła jedna z kobiet. Władzom miasta został przedstawiony również problem gołębi, które niszczą elewacje kamienic. Żalono się także na ludzi, którzy przychodzą do Rynku karmić ptaki. W tym temacie miasto chce zorganizować akcję edukacyjną lub postawić tabliczki mówiące o zakazie karmienia gołębi. Jeden z mieszkańców domagał się również likwidacji słupka pilnującego wjazdu do Rynku. Jego zdaniem stoi on tam bezprawnie, a w dodatku uszkodził już kilka aut. Ponownie przedstawiono pomysł na utworzenie w Rynku postoju taksówek. Ale decyzja w tym temacie jeszcze nie zapadła.

Na koniec głos zabrał mieszkaniec Świdnicy, który pojawił się na spotkaniu choć nie jest zameldowany w ścisłym centrum. – Przyszedłem tutaj, aby dowiedzieć się, jaki pomysł na ożywienie Rynku mają władze miasta i jego mieszkańcy, a tymczasem dowiedziałem się, że gołębie zanieczyszczają kamienice, że jestem elementem, który nie potrafi się zachować. Rozmawiamy o wszystkim i o niczym.

Trudno odnieść inne wrażenie, bo w ubiegłym roku mieszkańcy i restauratorzy przedstawiali podobne argumenty, a pogodzić ogień z wodą jest bardzo ciężko.

tepe