Strona główna Sport Piłka nożna Prezent zamieniony przez Lechię na 3 punkty

Prezent zamieniony przez Lechię na 3 punkty [FOTO]

5

Po raz trzeci z rzędu piłkarze Lechii Dzierżoniów okazali się lepsi od Polonii-Stali Świdnica mierząc się w oficjalnym spotkaniu na poziomie III-ligi dolnośląsko-lubuskiej. Dziś podopieczni Zbigniewa Soczewskiego pokonali biało-zielonych na stadionie przy ulicy Śląskiej 1:0, bardzo szczęśliwie, bowiem jedyna bramka w tej rywalizacji to trafienie samobójcze. Futbol jest niekiedy okrutny, ale skoro nie byliśmy w stanie znaleźć recepty na defensywę Lechistów, to komplet “oczek” pojechał do Dzierżoniowa.

007

Od początku meczu oglądaliśmy piłkarskie szachy. Piłkarze obu ekip w pierwszej kolejności pamiętali o zabezpieczeniu tyłów nieśmiało przeprowadzając swoje akcje ofensywne. Jako pierwsi śmielej zaatakowali świdniczanie, groźnie było po akcjach Wojciecha Szuby, Grzegorza Borowego i Kamila Kukli, ale w tych sytuacjach interweniował Łukasz Malec lub uderzenia naszych zawodników były niecelne. Wicelider tabeli odpowiedział strzałem Pawła Ochoty zza pola karnego, futbolówka przeleciała jednak obok bramki strzeżonej przez Amina Stitou. W 20. minucie powinno być 1:0 dla miejscowych. Paweł Tobiasz otrzymał świetne dogranie z głębi pola od Wojciecha Szuby, pomknął z piłką kilkanaście metrów, skutecznie nawinął obrońcę rywali, ale niestety przegrał pojedynek z bramkarzem Lechii. Jak się chwilę później okazało ta akcja zemściła się na biało-zielonych… Łukasz Maciejewski mocno dograł piłkę w pole karne z lewego skrzydła, a tam niefortunnie piłkę do własnej bramki skierował Michał Sudoł. Nic nie wskazywało na to, że w tym okresie meczu stracimy bramkę, a jednak… Piłkarze Polonii-Stali długo nie mogli pozbierać się po utracie gola, dopiero w końcówce pierwszej odsłony dwie okazje stworzył sobie Kamil Kukla, niestety bez powodzenia.

 050

Przez kolejnych 45 minut ambitnie staraliśmy się przeprowadzić skuteczną akcję na wagę wyrównującego gola. Niestety brakło jakichkolwiek argumentów, biliśmy głową w mur, a nasze akcje zatrzymywały się w okolicy 25. metra od bramki Malca. Kilka dośrodkowań ze stałych fragmentów gry, czy też po akcjach odskrzydlających, to było zbyt mało na zaskoczenie dzierżoniowskiej defensywy. Brakło przede wszystkim strzałów na bramkę Malca, któremu nie daliśmy się nawet pomylić. Wicelider tabeli nie pokazał dziś nic wielkiego, po prostu szczęśliwie wyszedł na prowadzenie, a następnie skutecznie się bronił czyhając na groźne kontry. W końcówce meczu jednak z nich mogła zakończyć się powodzeniem, ale rywale nie wykorzystali swojej szansy przegrywając pojedynek ze Stitou. Mimo ambitnej postawy nie zdołaliśmy zmienić oblicza meczu przegrywając 0:1. Piąta porażka w tym sezonie niestety stała się faktem i jeśli szybko nie poprawimy naszej dyspozycji w ofensywie, to na dobre zagrzebiemy się w środku ligowej tabeli.

Polonia-Stal Świdnica – Lechia Dzierżoniów 0:1 (0:1)

Polonia-Stal: Stitou, Luber, Salamon, Sudoł, Truszczyński, G. Borowy, Morawski (58′ Skrypak), Szuba, Kukla, Tobiasz (67′ Jaros), Ł. Kot

Lechia: Malec, P. Paszkowski (46′ M. Paszkowski), Buryło, Pietkiewicz, Ochota (88′ Rakoczy), Maciejewski, Barski, Korkuś (55′ Niedojad), Kret, Leśniarek, Cegiełka (75′ Waligóra)

/Polonia-Stal Świdnica, FOTO: Łukasz Kufner/