Strona główna Temat dnia Dwa ogólniaki w jednym budynku?

Dwa ogólniaki w jednym budynku?

17

Niewykluczone, że od 1 września 2013 roku III i IV LO ze Świdnicy będą funkcjonowały w jednej siedzibie – przy ulicy Kościelnej. Decyzję w tej sprawie Rada Powiatu podejmie na najbliższej, zaplanowanej na 21 lutego, sesji. Na “tak” jest Komisja Oświaty.

– To nie jest żadne łączenie szkół – zastrzega starosta Zygmunt Worsa. – Szkoły będą nadal funkcjonowały jako oddzielne organizmy z własnymi dyrekcjami i gronem pedagogicznym oraz kierunkami kształcenia. Żaden z nauczycieli nie zostanie zwolniony, choć na pewno stracą godziny nadliczbowe. Zespół Szkół nr 3 z ulicy Strzelińskiej, w skład którego wchodzi IV LO, przeprowadzi się do budynków III LO. Choć przyznaję, że gdyby była taka możliwość prawna, już dzisiaj wnioskowałbym po połączenie obu placówek w jedną. Powód jest jeden – coraz mniej pieniędzy i coraz mniej uczniów.

– Liczby są bezlitosne – tłumaczy Stanisław Szelewa, dyrektor wydziału oświaty w świdnickim starostwie. – Jeszcze 10 lat temu w szkołach ponadgimnazjalnych naszego powiatu było ok. 13 tysięcy uczniów, teraz jest ich 6,7 tysiąca, czyli prawie o połowę mniej. Tymczasem nie przeprowadziliśmy żadnej restrukturyzacji, nie licząc niemal naturalnego wygaszenia szkoły zawodowej w Jaworzynie Śląskiej. W tym roku szkolnym w samej Świdnicy absolwentów gimnazjów było 478, w następnym – 2013/14 – będzie tylko 381. A my mamy wciąż tę samą, olbrzymią bazę, którą trzeba utrzymywać, remontować, ogrzewać. Coraz mniej środków zostaje na kształcenie!

W ubiegłym roku powiat świdnicki otrzymał ok. 62 milionów złotych subwencji oświatowej, w tym będzie to o ok. 0,9% więcej. – A wydatki wzrosną o prawie 5%  – dodaje Szelewa. – Powiat nie ma własnych środków, z których – jak gminy – mógłby dopłacać do oświaty. Zmiany są konieczne. Gdyby minister finansów równie lekką ręką, jak wspiera upadające linie lotnicze LOT, dofinansował oświatę, pewnie nie musielibyśmy się martwić, ale nie dofinansowuje. O edukacji wiele się mówi, a rzeczywistość jest, jaka jest i to samorządy muszą główkować, jak sobie radzić.

Jak jednak wyobrazić sobie funkcjonowanie w jednym budynku dwóch szkół o diametralnie różnym charakterze? IV LO to placówka mundurowa, z klasami policyjnymi, wojskowymi i strażackimi. III LO jest szkołą artystyczną. Kolejny problem to miejsce. Obie szkoły będą miały od przyszłego roku po jednym oddziale mniej (dziś III LO ma 15, a IV – 12), razem 25 oddziałów. Sal dydaktycznych w dwóch budynkach III LO jest 27. Trzeba jednak liczyć podziały na grupy przy lekcjach języków obcych i w-fie. Wówczas oddziałów powstaje de facto 35. Szanse na naukę w tym samym czasie są więc znikome. Czy któraś ze szkół będzie pracowała na drugą zmianę? – Dopóki nie zapadnie ostateczna decyzja na sesji Rady Powiatu, nie chcemy się wypowiadać o rozwiązaniach – mówią zgodnie dyrektorzy Marzena Łysoniek i Ryszard Skórka.

Co będzie z budynkiem Zespołu Szkół przy ulicy Strzelińskiej? – Jeśli tylko radni opowiedzą się za przyjęciem uchwały o jednej siedzibie dla III i IV LO, obiekt zostanie wystawiony na sprzedaż – nie owija w bawełnę starosta. – Błyskawicznie zlecimy wycenę i przygotujemy procedury przetargowe. Nie możemy dopuścić do tego, by budynek po wyprowadzce uczniów stał pusty i niszczał.

Czy wprowadzenie dwóch szkół do jednej siedziby to koniec reorganizacyjnych planów powiatu? Ani starosta, ani dyrektor wydziału dzisiaj nie chcą mówić o planach na przyszłość, jednak obaj twierdzą, że zmiany są konieczne.

Agnieszka Szymkiewicz