Strona główna Temat dnia Małżeństwo to trudna droga

Małżeństwo to trudna droga

8

160 par z diecezji świdnickiej, ale także z Krakowa, Wrocławia czy Bielska-Białej bierze udział w II Kongresie Małżeństw w Świdnicy. – Chcemy przekonać świat, że Bóg się nie mylił, tworząc mężczyznę i kobietę. Jesteście świadkami sakramentalnego małżeństwa, opartego na wierze i zasadach chrześcijańskich – do gości, którzy po brzegi wypełnili salę teatralną Świdnickiego Ośrodka Kultury mówił podczas wczorajszego otwarcia ks. Roman Tomaszczuk, pomysłodawca i koordynator kongresu. – Szukamy tutaj porady, jak przetrwać najtrudniejsze chwile, jak radzić sobie z kłopotami, jak sprawić, by nasze małżeństwo przetrwało – tłumaczą swoją obecność Anna i Grzegorz Hawrot z Legnicy. – Liczymy przede wszystkim na pomoc doświadczonych par. My jesteśmy razem dopiero 3 lata.

Biskup Ignacy Dec, honorowy patron kongresu podkreślał swoją radość z rozmachu, jakiego nabiera spotkanie małżeństw w Świdnicy. – Jesteśmy w fazie narastającego kryzysu. Trwają próby redefiniowania małżeństwa, w niektórych krajach zezwala się na śluby homoseksualistów. Jeśli człowiek chce poprawiać Pana Boga, zawsze przegra. Wy jesteście świadkami prawdy, choć w świecie konsumpcjonizmu i hedonizmu wybraliście najtrudniejsza z dróg – mówił do uczestników.

Ordynariusz diecezji świdnickiej został uhonorowany statuetką Amicus Matrimoniorum” za wspieranie instytucji małżeństwa. Wyróżnienie przyznano także przyjaciółce bł. Jana Pawła II, Wandzie Półtawskiej, która nie mogła przyjechać do Świdnicy. Trzecim nagrodzonym jest benedyktyn Karol Meissner, lekarz, twórca wielu poradników poruszających sprawy seksualności. On także wykładem rozpoczął cykl rozmów i dyskusji, które potrwają do niedzieli. W prosty i ujmujący sposób wyjaśnił dlaczego właśnie on, zakonnik od 60 lat, poświecił się pracy na rzecz rodziny i małżeństw. – To wynika z moich własnych, bolesnych doświadczeń – tłumaczył o. Meissner. – W ostatnich 4 pokoleniach w mojej rodzinie było aż 20 rozwodów. Szukam przyczyny rozpadu wspólnego życia, tej ogromnej nietrwałości. Na pewno jedną z nich jest nieumiejętność wychowania do życia w rodzinie, także tej katolickiej, opartej na wierze. Tradycyjny, dobry dom jest niemodny, jest passe. Dzieci i młodzież wstydzą się, że pochodzą właśnie z takich domów, bo większość ich rówieśników takich rodzin nie ma. Jak mają ich rodzice przekonać, że się mylą?

Miedzy innymi poszukiwaniom odpowiedzi na podobne pytania, jak problemom cielesności w związkach czy dostrzegania potrzeb partnerów, poświęcone będą kolejne spotkania. Wykłady i dyskusje zostaną urozmaicone koncertami. Na zakończenie wszystkie pary odnowią przysięgę małżeńską.

tekst i zdjęcia asz