Tkanie życia: Eugeniusz Kępa

    8

    Wywiad z, niekoniecznie, tylko jednym pytaniem.

    Od blisko 33 lat rozpieszcza podniebienie świdniczan swoimi wyjątkowymi dziełami sztuki cukierniczej. Ale jego obecność przy ulicy Długiej, a wcześniej Nowotki, datuje się niemal od zawsze. U poprzedniego właściciela cukierni „Kasia” był uczniem, czeladnikiem, wreszcie mistrzem w zawodzie. Poszedł  z Nowotki do wojska i choć zarzekał się, że jego „noga więcej tu nie postanie”, wrócił i jest w cukierni „Kasia” do dzisiaj. Tworzył doskonałą markę w trudzie  i znoju. Z zaniedbanego zakładu zrobił coś niezwykłego. Dzisiaj ma swoich wychowanków i rodzinną atmosferę pracy, której można tylko pozazdrościć,  i wiernych klientów rozsmakowanych w jego wyrobach. W tym właśnie tkwi sukces Eugeniusza Kępy. Nasz bohater uważa, że pracę trzeba kochać i chodzić do niej z przyjemnością. Wówczas można mówić o pełni szczęścia i satysfakcji.

    Urodził się w nieodległej Lutomi, choć całe swoje dorosłe życie związany jest ze Świdnicą. Skończył tam szkołę podstawową i oczywiście grywał w tamtejszym LZS-ie. Stał na bramce. Miłość do piłki nożnej pozostała w nim do dzisiaj. Należy do nielicznej wiernej grupy kibiców piłkarzy świdnickiej Polonii. Bywa na każdym meczu. Często, jak to u pana Genia w zwyczaju, funduje miłośnikom klubu swoje torty, które rozlosowywane są w czasie przerw w meczach. Marzyło mu się nawet być super piłkarzem. Nic z tego nie wyszło, ale to nie jest żaden problem.

    Cukiernik z powołania i pasji. Wrażliwy na krzywdę dzieci. Członek Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce” w Świdnicy. Kawaler Orderu Uśmiechu, którą otrzymał wspólnie z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem i Jackiem Kuroniem w roku 2001. Skromny, prawy człowiek, których wciąż brakuje w naszym otoczeniu. Cieszy się dawaniem i pomocą dzieciom. Dla uśmiechu na twarzy dziecka może zrobić bardzo wiele. Sam uważa się za przeciętnego i normalnego człowieka. Wyczulonego na krzywdę wyrządzaną najmłodszym. Spełnia się bez reszty w pracy i w pomocy innym. Nie zazdrości nigdy nikomu. Uważa, że idealny mężczyzna powinien być ostoją dl swojej rodziny i partnerem dla żony. Pan Genio jest pracowity, solidny, odpowiedzialny i uczciwy. Nasz dzisiejszy bohater ma zdolności muzyczne. Gra na pianinie i saksofonie. Nieobca jest mu również wyobraźnia plastyczna, co widać w jego wyrobach cukierniczych, które są małymi dziełami sztuki.

    Eugeniusz Kępa jest człowiekiem niezwykle rodzinnym. Z żoną Jadwigą tworzą wspaniały związek oparty na miłości, zrozumieniu, partnerstwie i zaufaniu. Zawsze powtarza, że jego żona jest ideałem kobiety i wypróbowaną partnerką, na której zawsze można polegać. W podobnym duchu wychowali dwójkę swoich dzieci, z których są bardzo dumni. Córka ukończyła prawo międzynarodowe na londyńskim Kingston University, gdzie reprezentuje teraz społeczność studencką. Syn ukończył medycynę i praktykuje psychiatrię oraz medycynę estetyczną. Podobnie jak ojciec często odwiedza Dom Dziecka w roli wolontariusza zajmując się zdrowiem tamtejszych dzieci.

    Czy Eugeniusz Kępa, Kawaler Orderu Uśmiechu, ma marzenia? A jeśli tak, to jakie?

    – Oczywiście, że mam. Jedno największe, bym mógł jak najdłużej pomagać potrzebującym tej pomocy dzieciom. Marzę też, by w mojej rodzinie zawsze panowała harmonia, zdrowie i szczęście.

    Wacław Piechocki