Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: “Nakladany hermelin” na Andrzejki

Czary Penelopy: “Nakladany hermelin” na Andrzejki

1

Z tą przekąską po raz pierwszy spotkałam się kilka lat temu w Pradze. Zauważyłam, że niemal w każdej gospódce na ladzie barowej stoi tajemniczy słój z dryfującymi w nim serami i czerwonymi, okrągłymi paprykami. Czując, że może to być ciekawe doznanie kulinarne, zdecydowałam się spróbować lokalnego specjału. I nie zawiodłam się. Do tak przyrządzonego sera typu camembert podawany jest koszyk ciemnego, mocno kminkowego pieczywa, no i oczywiście złocisty napój, który w Czechach jest bardzo popularny. Tak marynowany ser jadłam wtedy pierwszy raz, ale od tego momentu wpisał się on na stałe do mojego imprezowego menu. To idealna wprost propozycja na zbliżające się Andrzejki. Niezależnie od tego, czy sami organizujemy prywatkę, czy wpadniemy do kogoś z tajemniczym słojem „nakladanego hermelina”…

Przepisów na „nakladany hermelin” jest wiele i w zasadzie każda czeska knajpka serwuje go po swojemu. Ja odtworzyłam w domu przepis, który mnie najbardziej przypadł do gustu. Zapytacie, skąd wziąć u nas hermelina? No cóż –  można udać się do Czech na zakupy (np. do Broumova) lub wykorzystać jakikolwiek dobry kremowy camembert dostępny w naszych sklepach. Potrzebujemy duży słój z szerokim otworem. Liczba camembertów równa liczbie gości.

Potrzebujemy:

*   4 szt. okrągłego sera camembert – (jeśli nie mam akurat hermelina, używam inny kremowy camembert).

*   8 ząbków czosnku,

*   3 duże cebule,

*   pieprz cayenne, papryka słodka, papryka ostra, liść laurowy, opcjonalnie ulubione zioła tymianek, oregano lub zioła prowansalskie

*   olej słonecznikowy lub rzepakowy.

*  papryki czereśniowe, ostre

Przygotowanie:

Ser przecinamy wzdłuż na dwie połówki. Wyciskamy przez praskę na jedną połówkę dwa ząbki czosnku, rozsmarowujemy go po wnętrzu camemberta. Posypujemy obficie papryką słodką, dodajemy odrobinę ostrej i pieprzu cayenne i kładziemy 1 plaster cebuli.  Składamy z powrotem i podobnie postępujemy z pozostałymi serami. Następnie układamy je w słoiku, przekładając kilkoma plastrami cebuli. Ułożone sery zalewamy olejem, dodajemy liść laurowy i kilka papryczek. Słoik zakręcamy szczelnie i odkładamy na 3-4 dni do lodówki.

Ważne! – olej musi przykryć wszystkie składniki – nie może ponad linię oleju wystawać ani ser, ani cebula. Po czterech dniach ser jest gotowy. Podajemy razem z cebulą oraz ciemnym pieczywem. Moim zdaniem przekąska ta nadaje się również do wina lub innych wytrawnych trunków.Konsystencja sera powinna być lekko roztopiona

Polecam!

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch