Tasakiem w znajomego

    6

    69-latek omal nie zabił kompana libacji. Zakrwawionego mężczyznę policjanci znaleźli wczoraj ok. 22.00 na jednej z ulic Świebodzic. Miał rany rąbane głowy. Zanim trafił do szpitala, podał adres, gdzie doszło do ataku.

    Policjanci pojechali we wskazane miejsce, a ponieważ właściciel mieszkania nie otwierał na wezwanie, weszli do środka siłą. Wewnątrz był kompletnie pijany mężczyzna. Miał 2,70 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na stole leżał kuchenny tasak ze śladami krwi. 69-latek został osadzony w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia i wyjaśnienia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura.

    Ofiara napaści ma liczne rany rąbane głowy i złamanie podstawy czaszki. Przebywa w świdnickim szpitalu.

    asz