Strona główna Magazyn Kuchnia Czary Penelopy: Czas na grillowanie

Czary Penelopy: Czas na grillowanie

1

Przepis na udany grill:

składniki:

1 wolny weekend

spora dawka dobrej pogody

solidne porcje pysznego jedzenia

dobrze zgrana mieszanka znajomych

napoje (tu przesadna mieszanka jest niewskazana)

Mając te składniki, można zaryzykować stwierdzenie, że będzie to naprawdę udany grill!

Jednak jak przygotować grillowe potrawy, by zachwycały gości smakiem i zapachem? Jak sprawić, by biesiadnicy wspominali je aż do następnego spotkania w Waszym ogrodzie? Najważniejsze jest urozmaicone i aromatyczne menu, by każdy znalazł coś dla siebie. Nie każdego bowiem zadowoli pęto smażonej kiełbasy. Pamiętajmy więc, by na naszym stole, prócz żeberek, karkówek czy innych steków, nie zabrakło również sałatek i surówek przyrządzonych ze świeżych warzyw. Że są zdrowe, wie każdy. Ale prócz tego są lekkostrawne, a zawarte w nich witaminy skutecznie rozprawią się ze szkodliwymi związkami, które (jak dowodzą naukowcy) wraz z dymem wnikają do potraw i są, niestety, szkodliwe.

Sałatki mają jeszcze jedno dobroczynne działanie – nasyciwszy się nimi (w oczekiwaniu na to, co radośnie skwierczy na ruszcie) zjemy mniej wysokoenergetycznych i tłustych grillowanych przysmaków. Dzięki temu wrócimy z przyjęcia w dobrym humorze, bez uczucia nadmiernej sytości i zbędnych kalorii.

Na początek proponuję coś, co jest niekwestionowanym hitem na moich letnich przyjęciach. To grillowane skrzydełka. Mimo iż przygotowuję zazwyczaj spory wachlarz dań, skrzydełka są zawsze najbardziej wyczekiwane.

Ważne jest, aby kilka godzin wcześniej zamarynować mięso w ziołach, które oprócz walorów smakowo- aromatycznych spełniają rolę ochronną przed substancjami szkodliwymi unoszącymi się z paleniska.

Porcja dla 4 osób jako główne danie

12 skrzydełek z kurczaka (polecam wybierać mniejsze sztuki)

pół łyżeczki soli

pół łyżeczki papryki

pół łyżeczki ostrej papryki ( jeśli mają to być ogniste skrzydełka)

¼ łyżeczki czarnego pieprzu

3 ząbki czosnku

4 łyżki oliwy

gałązka tymianku i estragonu

składniki marynaty mieszamy dokładnie

Skrzydełka umyć, w zagięciach naciąć skórę. Z gałązek tymianku i estragonu oderwać listki.

Czosnek drobno posiekać. Wymieszać z ziołami i przyprawami oraz z oliwą. Dokładnie wmasować marynatę w skrzydełka. Pojemnik z zamarynowanymi skrzydełkami szczelnie owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na min. 2-3 godziny. Rozpalamy grilla, czekając aż węgiel się przepali i powstanie żar. Wtedy skrzydełka układamy na ruszcie. Pieczemy 10-12 minut kilkakrotnie obracając. Doznania smakowe – wierzcie mi – niebiańskie.

Do skrzydełek proponuję dwie sałatki: z białek kapusty oraz z zielonej sałaty.

Sałatka z białej kapusty:

¼ małej główki kapusty

1 marchew

1 mała biała cebulka

sos:

szczypta soli

szczypta cukru

odrobina czarnego pieprzu

1 łyżeczka soku z cytryny,

1 łyżka wody

1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

łyżeczka musztardy

5-6 łyżek oliwy lub oleju lnianego

Sól, cukier, czosnek i sok z cytryny mieszam, rozpuszczając tym samym cukier i sól w soku z cytryny. Dodaję musztardę i dokładnie mieszam. Powoli dolewam oliwę, mieszając aż powstanie gładka emulsja.

Kapustę trzeba drobno poszatkować, lekko posolić, by zmiękła i odstawić na 20 minut (przed wymieszaniem z marchewką przelewam ją na sicie wodą, by spłukać sól). Marchew obrać i zetrzeć na drobnej tarce, Cebulę posiekać w cieniutkie wiórki. Warzywa wymieszać, polać przygotowanym sosem, jeszcze raz wymieszać i podawać.

PS

1. Szczypta to tyle, ile mieści się między kciukiem, palcem wskazującym i środkowym

2.Połowę sosu zostaw do drugiej sałatki.

Sałata z pomidorem i ogórkiem

kilka liści sałaty umytej i podzielonej na mniejsze kawałki

1 pomidor

1 ogórek

zielona cebulka (pół pęczka)

opcjonalnie – grzanki z bułki przyrumienione na maśle.

Pomidora kroimy w dużą kostkę lub w ósemki, ogórka obieramy, dzielimy na wzdłuż na 4 części i kroimy na mniejsze kawałki. Cebulkę siekamy. Mieszamy składniki, polewamy sosem wierzch i posypujemy grzankami.

To pierwsza potrawa na grilla, ale na pewno nie ostatnia 🙂

Smacznego!

Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch