Wojewódzkie dziury w centrum miasta

    14

    – Ja wiem, że tu trzeba zwalniać, ale widzę samochody na obcych rejestracjach i serce się kraje, gdy patrzę , jak wpadają w pułapkę – pan Eugeniusz jest jednym z wielu kierowców, który codziennie z placu Wolności wjeżdża w aleję Niepodległości. I wpada tuż za światłami już nie w dziury, ale wyrwy. W odwrotnym kierunku zasadzka czeka przy zniszczonej studzience kanalizacyjnej.  Wypadło kilka granitowych kostek i w dziurze spokojnie może utknąć pół koła.

    Niestety, Świdnica znów jest bezradna, bo ta droga jest w zarządzie województwa, a z perspektywy Wrocławia jakby słabiej widać. – Oczywiście wiemy o tych dziurach – zapewnia Joanna Jarocka z Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, dodając, że DSDiK problemu nie lekceważy. – To kwestia dwóch, trzech dni. Wyjazd z placu Wolności zostanie naprawiony do końca tego tygodnia, ekipy są już zadysponowane.

    Trzeba mieć tylko nadzieję, że jeśli już się drogowcy pojawią, to nie skończy się na takiej fuszerce jak w przypadku ulicy Sikorskiego, która była łatana już kilka razy w tym roku, a efektu nie ma.

    asz

    [photospace]