Świdniccy mafiosi na wolności

    26

    Wpłacili po 190 tysięcy złotych kaucji, mają zakaz opuszczania kraju i muszą się meldować na policji. Stanisław S. i Piotr T., skazani w 2009 roku za przywództwo w osławionym świdnickim gangu bokserów są na wolności. Po kasacji wyroku ich proces ma się zacząć od nowa, ale akta utknęły w Warszawie i nie można wyznaczyć terminu.

    Jak podaje Polska The Times Gazeta Wrocławska, mężczyźni nadal są oskarżeni, ale nie można było przedłużyć trwającego ponad 6 lat  aresztu. Stanisław S. poskarżył się już na przedłużający się areszt w Trybunale Praw Człowieka. Żąda 50 tysięcy złotych odszkodowania i jak mówi Gazecie Wrocławskiej mecenas Wojciech Koncewicz, ma ogromne szanse na jego uzyskanie. Sad Najwyższy orzekł kasacje z powodu błędów proceduralnych. Na blisko 20 rozprawach zamiast adwokata Piotra T. reprezentował aplikant bez uprawnień.

    Gangiem bokserów, przez wiele lat wymuszał haracze, czerpał korzyści z nierządu, handlował narkotykami na ogromną skalę. Grupa miała także własną fabrykę amfetaminy. W świdnickim sądzie toczy się proces oskarżonych o współpracę z gangiem byłych ośmiu świdnickich policjantów. W grudniu prawomocnym wyrokiem na 15 lat więzienia został skazany powiązany z grupą Dariusz G., który został uznany winnym zorganizowania i przeprowadzenia zamachu na życie właściciela świdnickiego kantoru.