To była ostatnia Giełda Staroci

    0

    Mogliśmy na niej kupić wszystko, zaczynając od zardzewiałego klucza po stary aparat dentystyczny. Hitem grudniowej giełdy były ozdoby choinkowe. Niektórzy wybrali się żeby w ostatniej chwili kupić coś interesującego “pod poduchę”.

    Świdnicka Giełda Staroci, Numizmatów i Osobliwości odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca i przyciąga tłumy kupujących. Tym razem nie mogło być inaczej. W Rynku już od wczesnych godzin rannych pojawiali się kupujący nie tylko ze Świdnicy, ale i z innych miast, a nawet krajów. Spora grupa kupujących to sąsiedzi zza zachodniej granicy.

    Sprzedawcy, którzy również przybyli z odległych stron Polski, swoje miejsca zajęli już nocą. – Do Świdnicy przyjeżdżam z Jawora w nocy. Zajmujemy miejsce, a około 5 rano rozkładamy stoisko – mówi pan Jan, który na giełdę przyjeżdża z synem. – Najlepiej zarabia się latem. Wiadomo turyści, ale grudzień jest wyjątkowo ciepły więc kupujących więcej.

    Spóźnialscy na giełdzie szukali prezentów “pod poduchę”. – Wśród tych “resoraków” święty Mikołaj znajdzie na pewno coś ciekawego dla mojego kuzyna. Najlepiej żeby to była straż pożarna – mówi podekscytowany Karol. – Za moich czasów taki “resorak” to było coś. Te zabawki mają duszę, przypominają mi dzieciństwo. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również lalki. – Najlepiej jak siedzą na parapecie i wyglądają przez okno – zachęcała do kupna lalek lekko już zmarznięta kobieta.

    Świdnicka Giełda jest jedną z trzech najstarszych w Polsce i drugą co do wielkości na Dolnym Śląsku. Oczywiście była to ostatnia Giełda Staroci, Numizmatów i Osobliwości w 2009 roku. Następna już 3 stycznia 2010 roku, na którą już teraz serdecznie państwa zapraszamy.

    [photospace]