Strona główna 0_Slider Świdniccy “Ridersi” wjechali z rykiem silników w nowy sezon

Świdniccy “Ridersi” wjechali z rykiem silników w nowy sezon [FOTO/VIDEO]

12

Rozpoczęli wspólną modlitwą o bezpieczeństwo na drodze w kościele pw. NMP Królowej Polski na Osiedlu Młodych, a następnie około setka motocyklistów ze świdnickiego klubu “Rider” i nie tylko z rykiem silników wystartowała w drogę do Sulistrowiczek, gdzie oficjalnie rozpoczną sezon. 

Nabożeństwo w intencji motocyklistów zostało połączone ze święceniem maszyn, a odprawili je księża, którzy także są miłośnikami dwóch kółek. – Jak co roku prosimy wszystkich motocyklistów o rozsądek, właściwy ubiór, a przede wszystkim o jazdę w kasku. Połączenie krótkie rękawka, jeansów, braku rękawiczek i kasku podczas wypadku może nie dać szans na ratunek – mówi jeden z motocyklistów.

Wszyscy zmotoryzowani po zakończeniu mszy wyruszyli nad jezioro w Sulistrowiczkach, gdzie utopią Marzannę, żegnając tym samym zimę. Resztę dnia spędzą w swoim klubie w Pszennie.

/Tekst i foto: Artur Ciachowski/


  • Natalia

    Swiecenie maszyn ?????????????????/ absurd.

    • Obserwator

      Jaki klub takie tradycje. 🙂

  • Politolog z Katowic

    3 lata temu kolega mi wysłał zdjęcie tych motocyklistów, też kwiecień, wstawił tekst “Nocne wilki Putina”, wtedy było na czasie bo koniecznie chcieli wjechać do Polski, ogólnie do Berlina, to był cel ich drogi. Przypomina mi się z uśmieszkiem ten mail jak dzisiaj patrzyłem na tych motocyklistów, Putin znów na czasie, bo wczoraj Syria….zamierzone?

    • Niedzielny Rowerzysta kocha BM

      Weź koło i j***nij się w czoło.

      • Politolog z Katowic

        Lubię motocykle, ale niestety tylko platonicznie. I za szybkie (te japońskie), nie na nasze drogi, kurs kosztuje drożej niż na samochód, pogoda dla motorów to tylko 4-5 miesięcy reszta to jesień, zima, motocykl jest raczej dla koneserów, którzy nie wiedzą gdzie wydać pieniądze. Takie ciastko za pancerną szybą, już za stary na to jestem.

        Ale w USA wygląda to nawet ciekawie:

        Michał Wałkuski “Ameryka po kawałku” str.90-91

        ” Za 250 dolarów oferowano 2 wieczory zajęć teoretycznych, dwa dni nauki jazdy na motocyklu oraz egzamin
        na prawo jazdy….(…)…kurs był zorientowany na bezpieczeńswo jazdy. Uczyliśmy się analizy sytuacji na
        drodze, sygnalizowania swojej obecności kierowcom samochodów, zachowania motocykla na różnych nawierzchniach, jazdy
        nocą i reakcji na zagrożenia. Wpajano nam regułę SEE czyli Search, Evaluate, Execute”, polegające na
        przewidywaniu potencjalnych zagrożeń z wyprzedzeniem, co najmniej dwunastosekundowym, ocenie sytuacji i
        podejmowaniu działań zmniejszających ryzyko wypadku”.

  • Free Your Mind

    Nie zebym sie czepiał ( lubie motory) zostawiam do przemyslenia ten ” r y k “Wbrew pozorom polskie prawo definiuje jak głośny może być nasz jednoślad. Dla motorowerów i motocykli o pojemności do 125 ccm jest to 94, a większych maksymalnie 96 dB. Sonometry (homologowane urządzenia do pomiaru hałasu) są na wyposażeniu coraz większej liczby patroli drogówki.

  • Free Your Mind

    Niestety, wiekszosc tych motorow ograniczenie predkosci na osiedlu do 40 km/h. Miala w głebokim poważaniu, to ŹLE rokuje dla klubu ” rider ” 🙁

  • Snake1

    .prezez klubu alkoholik pelna geba

  • fecet

    W jaki sposób Ridersi utopia tę marzanne skoro w sulistrowickim jeziorze nie ma wody? 😀

    • Niedzielny Rowerzysta kocha BM

      Oj niestety masz nieświeże info. Jest woda.

  • Siostra Bernadetka

    Brzuchaci starsi panowie bawią się .

    • Violetta Ostrowska

      Sporo fantazji i mało ,,RUCHU” mają na tych swoich pojazdach ? Z wiekiem tak już jest ! ( przyznacie że ta ,,partnerka ” na siedzeniu jest …dość wymowna?) Wyświęconym – szerokości !