Obsesyjna Biblioteczka Agnieszki: Niezwykła wędrówka Harolda Fry

Obsesyjna Biblioteczka Agnieszki: Niezwykła wędrówka Harolda Fry

0
PODZIEL SIĘ

Dzisiaj, Drodzy Państwo, chciałabym gorąco Państwa zachęcić do poznania nie tylko książki nominowanej do prestiżowej nagrody Man Booker Prize, lecz ciepłej, wzruszającej i chwytającej za serce.

joyce-okladka.indd Autor: Rachel Joyce
Tytuł:
Niezwykła wędrówka Harolda Fry
Tłumaczenie: Tomasz Macios
Rok wydania: 2013
Wydawca: Wydawnictwo ZNAK

Często sądzimy bowiem, że trudno znaleźć dobrą, a zarazem ciekawą powieść obyczajową, która obedrze ze złudzeń i na kilka godzin przykuje nas do fotela. Tymczasem takie książki bywają na wyciągnięcie ręki, a my nawet nie jesteśmy tego świadomi.

Niezwykła wędrówka Harolda Fry bardzo mile mnie zaskoczyła. I choć polecana jest przez Małgorzatę Kożuchowską, to sięgając po nią, miałam dość mieszane uczucia.

Liczyłam się z oklepanymi wątkami i nudną fabułą. Miałam wrażenie, że pewnie niczym szczególnym ten tytuł nie będzie różnił się od innych z tego gatunku. Jednak Bogu dzięki, że mój instynkt podpowiadał mi, żebym tę książkę niezwłocznie otworzyła.

Już od pierwszych stron  wsiąka się w historię, której na pewno nie da się wyrzucić z pamięci. I myślę, że warto sięgnąć po nią niejeden raz. Bo być może podczas drugiej czy trzeciej lektury odnajdziemy w niej coś innego, skupimy się na innym wątku, i zapewne wysuniemy wiele ciekawych wniosków.

Muszę dodać, że Niezwykła wędrówka Harolda Fry zmusiła mnie do refleksji na tematy, o których rzadko myślimy i rzadko rozmawiamy: o chorobie i śmierci. To dla nas tematy tabu. Skoro o czymś się nie mówi, to w istocie tego nie ma. I podobnie jak główny bohater Harold Fry, odsuwamy od siebie wszelkie wydarzenia z przeszłości, które kiedyś na nas wywarły ogromny, destrukcyjny wpływ, jednocześnie mając nadzieję, że ten koszmar z nimi związany nigdy już do nas nie powróci. A mimo to autorka postanowiła drążyć te bolesne tematy, tworząc niezwykłą opowieść dla bardzo wrażliwych czytelników.

Trzeba jednak przyznać, że dzięki wartkiej akcji, spotykanym osobom i przebłyskom z przeszłości powieść przeczytamy jednym tchem. Możliwe również, że po jej lekturze osiągniemy katharsis i zaczniemy wszystko od nowa. Polecam, bo nawet o trudnych motywach można pisać lekko i pięknie.

Agnieszka Pohl – żona, matka, filolog. Ma obsesję na punkcie książek i mlecznej czekolady. Kiedy nie ma pod ręką książki, czyta etykiety na opakowaniach. Stworzyła Obsesyjną Biblioteczkę (http://obsesyjnabiblioteczka.pl), ale częściej znajdziecie ją na blogu (http://obsesyjnabiblioteczka.pl/blog).