Marcin Pietrzyk i Mariusz Kupiec wystartują w Rajdzie Świdnickim Krause

Marcin Pietrzyk i Mariusz Kupiec wystartują w Rajdzie Świdnickim Krause

0
PODZIEL SIĘ

Już w piątek rusza pierwsza eliminacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W rozgrywanej w Świdnicy i okolicach imprezie weźmie udział załoga Marcin Pietrzyk i Mariusz Kupiec. Postanowiliśmy porozmawiać z tym świdnickim kierowcą z grupy Świdnica Rally w przeddzień jego debiutu na trasach RSMP.

Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z rajdami?
M.P.: Taki prawdziwy początek rajdowej pasji to lata dziecięce, kiedy to marzyłem o zostaniu kierowcą i starcie w rajdzie Elmot. Dopiero 5 lat temu rozpocząłem prawdziwą przygodę z tym sportem. Najpierw były KJS-y (Konkursowa Jazda Samochodem) i Kryterium Kamionki.

Obecnie ścigasz się w profesjonalnie przygotowanej Hondzie, która w Twoich rękach przeszła kilka większych modyfikacji.
M.P.: Hondę zakupiłem jako rajdówkę w trakcie budowy. Z rajdu na rajd coś zmienialiśmy i ulepszaliśmy, aż w końcu doszliśmy do auta zgodnego z homologacją. Można nim startować w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.

Jeździsz z Mariuszem Kupcem na prawym fotelu. Jak układa się Wam współpraca?
M.P.: Z Mariuszem jeżdżę trzeci sezon. Obydwaj jesteśmy wybuchowi, ale mój pilot w rajdówce potrafi wprowadzić spokój i opanowanie, które jest bardzo ważne w trakcie rajdu.

Rajdy samochodowe to spore koszty nawet na poziomie amatorskim, nie mówiąc o wyzwaniu jakie czeka Cię w tym roku, czyli RSMP. Jak układa Ci się współpraca ze sponsorami?
M.P.: Każdy sport, a zwłaszcza motorowy to koszty. Mamy to szczęście, że pomaga nam kilka zaprzyjaźnionych firm, bez których pomocy zostało by oglądanie zamiast startowania.

Który sezon był najlepszy w Twojej dotychczasowej karierze?
M.P.: Najlepszym dla nas był ubiegły rok. Razem z Mariuszem zdobyliśmy tytuł Rajdowych Mistrzów Dolnego Śląska w klasyfikacji generalnej oraz zdobyliśmy punkty do licencji R pozwalającej nam na starty w Mistrzostwach Polski.

Jak Twoja najbliższa rodzina podchodzi do Twojej pasji?
M.P.: Rodzina wspiera mnie na każdym kroku. Największe ukłony należą się mojej żonie Magdzie, w której mam największe oparcie i jest moim najzagorzalszym kibicem.

Jakie masz plany na najbliższy sezon 2017?
M.P.: Plany… najpierw Rajd Świdnicki, a po nim się okaże gdzie jesteśmy i czy budżet pozwoli nam pojechać kolejny rajd.

Dwa słowa o nadchodzącym rajdzie. Jakie masz oczekiwania, obawy i nadzieje?
M.P.: Patrząc za okno, nadchodzący rajd to wielka ruletka. Jest pozytywny stres, bo w końcu to mój debiut w Mistrzostwach Polski. Na szczęście zespół profesjonalistów z którym współpracujemy zadba o maksymalny komfort naszego startu.

/Rozmawiał Grzegorz Klimowski/