Wielkim sukcesem zakończył się sobotni festyn „Gryfiacy dla Gosi”. Podczas akcji zorganizowanej na terenie Świdnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji udało się zebrać na rzecz byłej siatkarki Polonii Świdnica Małgorzaty Lizak-Podleśnej kwotę ponad 30 tysięcy złotych.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, to fantastyczna kwota. Podczas wczorajszej akcji udało się zebrać około 30 tysięcy złotych. Pieniądze pochodziły z licytacji, loterii fantowych, czy też zakupionych cegiełek. Kilka tysięcy przelanych zostało ponadto bezpośrednio na konto bankowe – tłumaczy Janusz Masny, dyrektor Gryfa Świdnica.
Małgorzata Lizak-Podleśna od wielu lat cierpi na niezwykle rzadką i skomplikowaną chorobę – nawracające zapalenie chrząstek. Szansą na zahamowanie choroby jest kosztowna terapia w Stanach Zjednoczonych. – Nie trwa to krótko, bo już dwadzieścia lat. Raz jest lepiej, raz gorzej. Choroba powoduje degenerację, rozpad chrząstek miękkich w organizmie. Zapoczątkowały ją bóle stawów, nefropatia, małopłytkowość. Wyleczono – remisja na osiem lat. I nagle wróciła ze zdwojoną mocą. Z każdym nowym atakiem coś jest mi odbierane. Niszczeją wszystkie chrząstki miękkie tam, gdzie tylko możecie sobie wyobrazić: w oczach, uszach, stawach, sercu, głowie. Powoli, choć nie zawsze, zabierana jest mi moja sprawność fizyczna. I za każdym razem przychodzi to w towarzystwie ogromnego bólu. Chcę aby moje życie, i tak już krótsze niż powinno być, trwało. Trwało jeszcze długo i w miarę możliwości sprawnie. Przede mną co najmniej dwa wesela. I emerytura z ukochanym mężem – opowiada o swojej walce z chorobą i marzeniach Małgorzata Lizak-Podleśna.
/Mateusz Dzień vel Rakoczy, [email protected]/

![Ruina przy Wrocławskiej wciąż stoi i straszy. Teraz stała się „placem zabaw” dla dzieci [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wroclawska-szalet-mix-238x178.jpg)








