Strona główna Artykuł sponsorowany Instalacja w starym budynku, gdzie żadna ściana nie jest taka, jak wygląda

Instalacja w starym budynku, gdzie żadna ściana nie jest taka, jak wygląda

0

W kamienicy albo w przedwojennym domu remont instalacji zaczyna się od odkrycia, że nic nie da się zrobić według standardowego schematu. Ściana, która wygląda na ceglaną, okazuje się pruskim murem, a strop ma w środku drewno, którego nie widać od spodu.

Puszka natynkowa z przewodami
fot. nadesłana

Kucie bruzd w takich przegrodach bywa niemożliwe, niedozwolone albo po prostu niebezpieczne dla konstrukcji. Rozwiązania natynkowe przestają być wtedy prowizorką, a stają się jedyną sensowną metodą.

Ściana, w której nie da się kuć

Mur pruski, ściany szachulcowe i przegrody z materiałów o małej wytrzymałości nie znoszą bruzd. Wycięcie kanału na przewód osłabia je w sposób, którego nie widać, dopóki nie pojawi się pęknięcie.

W budynkach objętych ochroną konserwatorską dochodzi zakaz ingerencji w tynki i w warstwy historyczne. Każda zmiana wymaga wtedy uzgodnienia, a samowolne kucie kończy się nakazem przywrócenia stanu poprzedniego.

Dlatego stosuje się rozwiązania prowadzone po wierzchu. Nowoczesne puszki elektryczne natynkowe i kanały o dopasowanym kolorze dają efekt akceptowalny wizualnie, a instalację da się w każdej chwili rozbudować.

Praktyczną zaletą jest też dostęp. W budynku, w którym co kilka lat coś się zmienia, instalacja natynkowa pozwala dołożyć obwód bez kucia i bez odtwarzania tynku.

Mocowanie do sufitu i do konstrukcji stalowej

W dawnych budynkach spotyka się stropy o różnej konstrukcji: drewniane, odcinkowe na belkach stalowych i ceramiczne. Każdy wymaga innego sposobu mocowania, a rozpoznanie typu jest pierwszą czynnością.

Reklama

Do belki stalowej mocuje się przez zaciski obejmujące stopkę profilu, bez wiercenia. Wiercenie w elemencie konstrukcyjnym wymaga zgody konstruktora, bo osłabia przekrój w miejscu, które może być krytyczne.

Przy stropach drewnianych kołki rozporowe nie mają w czym się rozeprzeć i stosuje się wkręty do drewna o odpowiedniej długości, trafiające w belkę, a nie w deskowanie. Trafienie w deskę oznacza mocowanie, które puści przy obciążeniu.

Rozstaw mocowań dobiera się do ciężaru przewodów. Trasa wypełniona kilkoma kablami zasilającymi waży zauważalnie i przy zbyt rzadkim podparciu ugina się między punktami.

Przewody, których nie da się wymienić

W starych budynkach spotyka się przewody aluminiowe, izolację z materiałów, które dawno przekroczyły swój czas pracy, i instalacje bez przewodu ochronnego. Każdy z tych przypadków wymaga innego podejścia.

Przewód aluminiowy nie jest sam w sobie powodem do wymiany, jeśli jest w dobrym stanie i ma właściwy przekrój, ale wymaga złączek przeznaczonych do aluminium. Łączenie go z miedzią w zwykłej złączce kończy się korozją i przegrzewaniem.

Brak przewodu ochronnego w obwodach gniazdowych jest natomiast stanem, którego nie da się obejść. Dołożenie go oznacza nową instalację, a w budynku bez możliwości kucia właśnie dlatego wybiera się rozwiązania natynkowe.

Osobną sprawą jest przekrój przewodów w instalacjach sprzed lat. Spotyka się obwody gniazdowe wykonane przewodem o przekroju dobranym do ówczesnych odbiorników, czyli do żarówki i radia. Dzisiejsze obciążenie w kuchni albo przy stanowisku pracy przekracza te założenia wielokrotnie i przewód grzeje się na całej długości.

Wilgoć i warunki w budynku bez izolacji

W budynkach bez izolacji poziomej ściany parteru bywają stale zawilgocone. Osprzęt montowany na takiej ścianie pracuje w warunkach, do których nie był przeznaczony, a korozja zacisków postępuje szybciej.

Stosuje się wtedy osprzęt o podwyższonym stopniu ochrony, nawet w pomieszczeniach, które formalnie są suche. Różnica w cenie jest niewielka wobec kosztu ponownego montażu.

Drugą sprawą jest odstęp od ściany. Kanał albo puszka zamontowana na dystansie pozwala ścianie oddychać, a przewód nie leży bezpośrednio na wilgotnym tynku.

Uprawnienia, pomiary i uzgodnienia

Prace w instalacji budynku wykonuje osoba z uprawnieniami, a przy budynkach zabytkowych zakres uzgadnia się z konserwatorem przed rozpoczęciem. Ustalenie tego na początku oszczędza miesiące korespondencji.

Po zakończeniu prac wykonuje się pomiary i sporządza protokół. W starym budownictwie ma to szczególne znaczenie, bo instalacja bywa mieszanką kilku epok i tylko pomiar pokazuje, czy całość spełnia wymagania.

Warto też sporządzić szkic rzeczywistego przebiegu tras. W budynku bez dokumentacji jest to jedyny sposób, żeby kolejna ekipa nie wierciła w miejscu, w którym biegnie przewód.

Kompletowanie i zakup

Przy kompletowaniu liczą się puszki i kanały o dobranym kolorze i wymiarach, mocowania odpowiednie do rodzaju przegrody, osprzęt o właściwym stopniu ochrony oraz złączki dobrane do materiału żył.

Warto trzymać się jednej serii w całym budynku. Elementy z różnych serii różnią się odcieniem i wymiarem kształtek, co przy instalacji prowadzonej po wierzchu widać z drugiego końca pomieszczenia.

Asortyment osprzętu natynkowego, tras kablowych i mocowań z podanymi wymiarami oraz stopniami ochrony prowadzi hurtownia Onninen, dostępna pod adresem www.onninen.pl. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.

/Artykuł sponsorowany/

Reklama
Poprzedni artykułZawodniczki Victorii z brązowymi medalami w Zielonej Górze
Następny artykułBrud, odór uryny i ptasie odchody, czyli ekstremalnie w przejściu podziemnym pomiędzy dworcami w Świdnicy [FOTO]