Strona główna Artykuł sponsorowany Suszone czy liofilizowane owoce – czym się różnią i jak wykorzystać je...

Suszone czy liofilizowane owoce – czym się różnią i jak wykorzystać je w kuchni?

0

Jednym z rozwiązań są suszone owoce, takie jak mango, daktyle, ananas czy jabłka. Obok nich coraz częściej pojawiają się produkty liofilizowane, wyróżniające się lekką i chrupiącą strukturą. Choć obie metody służą przedłużaniu trwałości żywności, znacząco różnią się sposobem przetwarzania i właściwościami gotowych produktów.

fot. nadesłana, źródło: pexels

Na czym polega tradycyjne suszenie owoców?

Suszenie polega na usuwaniu wody z owoców, najczęściej z wykorzystaniem ciepła i przepływu powietrza. Ograniczenie zawartości wilgoci spowalnia rozwój wielu drobnoustrojów i pozwala przechowywać żywność dłużej niż w świeżej postaci.

Podczas suszenia owoce zmieniają konsystencję, stają się bardziej zwarte, a ich smak często wydaje się intensywniejszy. Wynika to między innymi z zagęszczenia naturalnie występujących cukrów.

Dobrym przykładem jest mango. Świeży owoc jest miękki i soczysty, natomiast po wysuszeniu przyjmuje elastyczną, lekko ciągnącą się strukturę. Podobnie zmieniają się jabłka, morele czy śliwki.

Nie wszystkie suszone produkty mają jednak identyczny skład. Niektóre zawierają dodatkowy cukier, konserwanty lub regulatory kwasowości. Dlatego warto czytać etykiety, zamiast kierować się wyłącznie nazwą produktu.

Czym wyróżnia się liofilizacja?

Liofilizacja wykorzystuje zupełnie inną technologię. Najpierw żywność zostaje zamrożona, a następnie w warunkach obniżonego ciśnienia usuwa się z niej wodę poprzez sublimację lodu.

Dzięki temu owoce mogą zachować znaczną część swojego pierwotnego kształtu, aromatu i barwy. Jednocześnie stają się bardzo lekkie, kruche i chrupiące.

Reklama

Liofilizowane maliny, truskawki czy jabłka można jeść bezpośrednio z opakowania. Po dodaniu do wilgotnych potraw stopniowo miękną, dlatego dobrze sprawdzają się jako składnik owsianki, jogurtu lub kremowych deserów.

Proces liofilizacji jest bardziej wymagający technologicznie niż tradycyjne suszenie, co może wpływać na cenę gotowych produktów.

Które owoce wybrać do codziennej kuchni?

Wiele zależy od sposobu wykorzystania.

Suszone daktyle mają miękką, lepką strukturę. Dzięki temu nadają się do przygotowywania domowych kulek energetycznych czy spodów do deserów bez pieczenia. Można również wykorzystać je do słodzenia niektórych wypieków.

Suszone mango i ananas sprawdzają się jako samodzielne przekąski, a pokrojone na mniejsze kawałki mogą wzbogacić musli lub mieszankę bakalii.

Owoce liofilizowane są szczególnie przydatne wtedy, gdy zależy nam na wyrazistym kolorze i lekkiej strukturze. Pokruszone maliny mogą służyć do dekoracji ciasta, natomiast chrupiące plasterki jabłka będą ciekawym dodatkiem do śniadania.

Czy suszone owoce mogą zastąpić świeże?

Nie należy traktować ich jako całkowitego zamiennika świeżych owoców. Podczas suszenia zmienia się zawartość wody i stężenie składników odżywczych w przeliczeniu na 100 gramów produktu.

Suszone owoce dostarczają naturalnie występujących cukrów, a często również błonnika i składników mineralnych. Jednocześnie są bardziej skoncentrowanym źródłem energii, dlatego wielkość porcji ma znaczenie.

Warto też pamiętać, że niektóre witaminy są wrażliwe na temperaturę i warunki przetwarzania. Stopień ich zachowania zależy od zastosowanej technologii oraz rodzaju owocu.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest różnorodność. Świeże, mrożone, suszone i liofilizowane produkty mogą się wzajemnie uzupełniać w codziennym jadłospisie.

Jak przechowywać owoce po otwarciu opakowania?

Największym wrogiem suszonych i liofilizowanych produktów jest wilgoć. Szczególnie owoce liofilizowane szybko tracą chrupkość, kiedy mają kontakt z wilgotnym powietrzem.

Po otwarciu najlepiej przełożyć je do szczelnego pojemnika lub dokładnie zamknąć oryginalne opakowanie. Produkty należy trzymać w suchym miejscu, z dala od źródeł ciepła i bezpośredniego światła słonecznego, zgodnie z zaleceniami producenta.

Dobrym nawykiem jest również kupowanie ilości dopasowanej do rzeczywistego spożycia.

Suszone i liofilizowane owoce nie muszą być jedynie przekąską jedzoną między posiłkami. Odpowiednio dobrane mogą urozmaicić śniadania, desery i domowe wypieki, szczególnie w miesiącach, kiedy wybór świeżych owoców sezonowych jest ograniczony.

/Artykuł sponsorowany/

Reklama
Poprzedni artykułUroczyście, koncertowo i sportowo. Narodowe Święto Niepodległości w powiecie świdnickim [PROGRAMY]
Następny artykułOstrzegają przed gęstą mgłą. Może ograniczać widoczność poniżej 200 metrów