Strona główna Sport Moto Martin najlepszy w swojej klasie podczas AMG Rally Karkonosze

Martin najlepszy w swojej klasie podczas AMG Rally Karkonosze

0

13 oraz 14 czerwca w Jeleniej Górze odbył się rajd AMG Rally Karkonosze, który był częścią Rajdowych Mistrzostw Południa oraz Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Dolnego Śląska. Na trasie walczył świdnicki kierowca Martin Westerlich, który pilotowany był przez Dominika Umińskiego.

W klasie A rywalizowaliśmy z pięcioma załogami z całej Polski. Niestety pech chciał, że tylko 3 załogi znalazły się na mecie rajdu, a to nam udało się go zwyciężyć. Trasy rajdu to dawne odcinki specjalne Rajdu Karkonoskiego, który jest legendą Mistrzostw Polski – OS Chrośnica oraz OS Strużnica wraz z legendarnym prologiem po jeleniogórskiej koniczynce – ocenia Martin Westerlich. Bardzo wymagające i śliskie próby dały się we znaki wielu załogom, które miały problem z odpowiednim doborem opon, gdyż pogoda była w kratkę

Był to nasz pierwszy start z nowym pilotem Dominikiem Umińskim. Już na zapoznaniu wiedzieliśmy, że jazda po tych odcinkach będzie bardzo przyjemna, ale i zarazem ciężka. W sobotę czekał na nas odcinek miejski po słynnej „Koniczynce” w Jeleniej Górze. Udaje nam się wystartować chwilę przed ulewą, niestety podczas odcinka awarii uległy hamulce. Nie mniej jednak udało nam się dojechać do mety i zająć na niej 3. miejsce w naszej klasie ze stratą 2 sekund do lidera. W niedzielę rano postanawiamy zaatakować pierwsze miejsce, co udało się już po pierwszym odcinku specjalnym tego dnia. Od tamtego momentu przez cały rajd konsekwentnie budowaliśmy swoją przewagę, co zaowocowało tym, że przed ostatnią pętlą rajdu mieliśmy 26 sekund przewagi nad drugim duetem. Na ostatniej pętli lekko odpuściliśmy, by dojechać bezpiecznie do mety. Plan zrealizowany w 100 procentach, dzięki czemu ostatecznie wygraliśmy z przewagą 13 sekund nad naszym głównym rywalem w tym rajdzie. Pogoda zmieniała się bardzo szybko i nieprzewidywalnie, ale dzięki dokładnej analizie dobraliśmy opony idealnie do panujących warunków. Dziękuję bardzo mojemu pilotowi oraz rodzinie i serwisowi za wsparcie, pomoc w naszej pięknej przygodzie podczas tego rajdu. Zrobimy wszystko by za rok tam wrócić. Teraz czeka nas walka o Mistrzostwo Dolnego Śląska – relacjonuje świdnicki kierowca.

/MDvR, FOTO: Mateusz Szczerba/

Poprzedni artykułŁukasz Standicki z Witoszowa Dolnego walczył na trasie morderczego SWISSMAN Xtreme Triathlon!