Zarzuty niedopełnienia obowiązków przez dyrekcję Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec”, fałszowanie dokumentacji medycznej pacjentki oraz poświadczenie nieprawdy w raporcie pokontrolnym przez wysokiego urzędnika Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego – to główne wątki oficjalnego śledztwa, które wszczęła Prokuratura Rejonowa w Świdnicy. Sprawa dotyczy dramatycznych wydarzeń, w wyniku których zmarła 30-letnia Patrycja.

Przypomnijmy, do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 marca 2025 roku. Młoda mieszkanka Piławy Górnej straciła przytomność w swoim domu, po czym została przewieziona do szpitala w Świdnicy. Tamtejsi lekarze w niespełna 40 minut zdiagnozowali udar krwotoczny. Stan pacjentki wymagał natychmiastowej operacji neurochirurgicznej, której świdnicka placówka nie wykonuje. Wówczas rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem, w którym system ochrony zdrowia całkowicie zawiódł.
Choć pacjentka była zaintubowana i podłączona do respiratora, jej transport do specjalistycznego ośrodka opóźnił się o ponad dwie godziny, ponieważ szpital nie był w stanie zorganizować sprawnej karetki przewozowej. Gdy kobieta ostatecznie dotarła do Wałbrzycha, tamtejszy zespół neurochirurgów operował już innego pacjenta. 30-latkę skierowano dalej, do Wrocławia, gdzie ostatecznie zmarła.
Opublikowane w maju 2026 roku wyniki kontroli Wojewody Dolnośląskiego potwierdziły, że o ile sam proces diagnostyczny w Świdnicy przebiegł prawidłowo, o tyle system organizacji transportu międzyszpitalnego w placówce okazał się całkowicie niewydolny. Kontrola wykazała również, że w szpitalu nie uruchomiono procedury wezwania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, mimo że placówka dysponuje odpowiednim lądowiskiem dla śmigłowców LPR.
Niezależnie od wojewody, sprawą zajął się także Narodowy Fundusz Zdrowia, który za rażące uchybienia i naruszenie procedur bezpieczeństwa nałożył na świdnicki szpital pół miliona złotych kary finansowej. Teraz sprawą zajęli się śledczy, a z oficjalnego zawiadomienia prokuratury z dnia 7 lipca 2026 roku wynika, że badane nieprawidłowości sięgają znacznie głębiej, niż dotąd przypuszczano.
Śledztwo w pierwszej kolejności skupia się na działaniach dyrektora świdnickiego szpitala. Prokuratura bada sprawę niedopełnienia obowiązków przy zawarciu w lutym 2025 roku umowy na świadczenie usług transportu sanitarnego na rzecz placówki. Zdaniem śledczych, konstrukcja tych zapisów w praktyce nie zapewniała możliwości niezwłocznego transportu osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego do najbliższego szpitala specjalistycznego.
Skutkiem tego transport pani Patrycji w krytyczną noc nie odbył się bezzwłocznie, czym działano na szkodę interesu publicznego i prywatnego. Dodatkowo dyrekcji zarzuca się bezczynność i niedopełnienie obowiązków w okresie od marca 2025 roku do lipca 2026 roku poprzez niewyciągnięcie jakichkolwiek konsekwencji wobec firmy transportowej, która w noc tragedii w sposób niewłaściwy realizowała przewóz pacjentki.
Kolejny, wyjątkowo poważny punkt prokuratorskiego postępowania dotyczy podejrzenia poświadczenia nieprawdy w treści dokumentacji medycznej pokrzywdzonej 30-latki, sporządzonej w Świdnicy bezpośrednio w dniu zdarzenia. Chodzi o wpisy mające istotne znaczenie prawne, wśród których znalazły się m.in. informacje co do faktu i okoliczności rzekomego przyjęcia kobiety na oddział neurologiczny oraz zapisy o rzekomym wykonaniu telefonu w celu organizacji transportu lotniczego za pośrednictwem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śledczy sprawdzają, czy dokumenty nie zostały celowo sfałszowane, by ukryć rzeczywisty przebieg wydarzeń i fakt, że procedury LPR w ogóle nie uruchomiono.
Prokuratorskie śledztwo dotarło również na sam szczebel wojewódzki i objęło urzędników Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Badane są działania Zastępcy Dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Według ustaleń śledczych, w sierpniu 2025 roku urzędnik ten miał przekroczyć swoje uprawnienia i poświadczyć nieprawdę w oficjalnym wystąpieniu pokontrolnym. W dokumencie tym zapisał bowiem, że krytyczny transport zaintubowanej 30-latki między szpitalami „miał charakter konsultacyjny”, co w rażący sposób mijało się ze stanem faktycznym i mogło służyć zatuszowaniu skali zaniedbań.
Oficjalne zawiadomienie o wszczęciu postępowania karnego trafiło już do rąk ojca zmarłej kobiety, który od ponad roku z ogromną determinacją walczy o pełne wyjaśnienie sprawy i ukaranie winnych. Mężczyzna wielokrotnie powtarzał w mediach, że nie spocznie, dopóki osoby odpowiedzialne za organizacyjny paraliż i próby mataczenia w dokumentach nie poniosą konsekwencji. Podkreślał również, że jego córka po śmierci uratowała życie wielu osobom, stając się dawcą narządów.
Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest obecnie w sprawie. Oznacza to, że prokuratura gromadzi materiał dowodowy i przesłuchuje świadków, a formalne zarzuty personalne nikomu jeszcze nie zostały przedstawione. Za urzędnicze niedopełnienie obowiązków oraz fałszowanie dokumentów grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
/asz/
![Śmierdzący wodospad zalał potok Wapienniczka. Miasto chce wydać miliony na zbiornik, a system kanalizacji tonie w fekaliach [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/page-2-238x178.jpg)

![Pożar wysypiska odpadów. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo. Czy to było podpalenie? [Nowe zdjęcia]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar-Strzegom-10-1-238x178.jpg)
![Pożar wysypiska odpadów. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo. Czy to było podpalenie? [Nowe zdjęcia]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar-Strzegom-10-1-100x75.jpg)

![Kolizja czterech aut na krajowej „piątce” w Strzegomiu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/Strzegom-DK5-zderzenie-4-aut-2026.07.12-4-100x75.jpg)



