Nie wiadomo, skąd znalazły się w pobliżu ruchliwej ulicy i z dala od zbiornika wody. Kaczka z dziewięciorgiem piskląt mogła stracić życie pod kołami samochodów zmierzających na osiedle Zawiszów w Świdnicy. Na szczęście ludzie przyszli z ratunkiem.

– 17 kwietnia, mąż wracał z pracy (ok. 14. 20). Wjeżdżając na rondo zobaczył troje ludzi z kijkami przeprowadzających jakąś akcję. Zaparkował pod Stokrotką i dołączył. Spacerowicze napotkali na swojej drodze mamę kaczkę z dziewięcioma maluchami, idącymi w stronę jakże ruchliwej ulicy. Mąż pomógł złapać całą rodzinkę i zabezpieczyć w kartonie (spod Stokrotki). Przyjechał po mnie i zawieźliśmy zagubione ptaki nad staw – opisuje pani Kamila.
– Chciałabym jakoś powiadomić ludzi, którzy nie przeszli obok obojętnie, że wszystko u kaczek w porządku ale nie mam pojęcia kto to był.
Przez Wasz portal najlepiej do nich dotrzeć – dodała świdniczanka. mamy nadzieję, ze informacja o szczęśliwym finale trafi do tych, którzy tak jak pani Kamila i jej mąż, pokazali serce.
/red./
Pani Kamila zarejestrowała moment wypuszczenia kaczek:
Pani Kamila zarejestrowała moment wypuszczenia kaczek:

![Wkrótce kolejny etap przebudowy skrzyżowania na „trzydziestce piątce”. Będą zmiany w organizacji ruchu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DK35-Komorow-2026.06.03-mix-238x178.jpg)






