Strona główna 0_Slider Na Pogodnej pożegnanie lata i urodziny. Schronisko świętuje i zaprasza

Na Pogodnej pożegnanie lata i urodziny. Schronisko świętuje i zaprasza

0

Każde z nich ma za sobą smutną historię. Jedne straciły dom po śmierci właścicieli, inne urodziły się bezdomne, kolejne zostały odebrane, bo działa im się krzywda. Psy i koty w świdnickim schronisku znajdują przystań – jak zgodnie mówią pracownicy i wolontariusze – oby tymczasową! Dzisiaj przytulisko przy Pogodnej 3 w Świdnicy zaprasza na kiermasz, warsztaty i spotkania, a także na szóste urodziny Fundacji Mam Pomysł.

Fundacja tworzona przez młodych ludzi powstała z myślą o ratowaniu zwierząt. Od blisko 5 lat prowadzi świdnickie schronisko, gdzie trafiają psy, koty, ptaki i wile innych zwierząt. Są tu leczone, odkarmiane i przygotowywane do adopcji. W tej chwili zwierzaków jest aż 140. – Pracujemy w 10-osobowym teamie, na co dzień dyżurujemy w składzie 3-4-osobowym składzie według grafiku i oczywiście jedna osoba zawsze prowadzi całodobowy dyżur – mówi Adrianna Kaszuba, prezes Fundacji Mam Pomysł i kierowniczka schroniska. Pracowników wspierają wolontariusze. – Jest nas około setki – mówi Dorota Socha, która wspiera schronisko od początku jego istnienia. – Wyprowadzamy psy, opiekujemy się kotami, czasem sprzątamy. Wszyscy przeszliśmy szkolenie, by móc się zajmować zwierzętami. Wolontariuszem może zostać każda osoba powyżej 13-tego roku życia pod opieką dorosłego, a od 16-tego roku życia samodzielnie.

– Początki są bardzo trudne, bo każdego zwierzaka chciałoby się wziąć do domu – dodaje wolontariuszka. – Po jakimś czasie wiem, że ja psu czy kotu coś od siebie daję i lepiej jest mu ze mną niż beze mnie. To jest pocieszające. Boli jednak to, że zwierząt wymagających opieki w schronisku jest tak dużo. Dopóki nie będzie przymusowej kastracji zwierząt nierasowych i wysokich kar za znęcanie się nad zwierzętami, sytuacja się nie poprawi. Teraz naszym zamiarem jest to, by zwierzęta trafiały do nowych domów i dlatego bardzo dużą wagę przywiązujemy do adopcji, do promowania zwierząt. Stąd bazarki, kiermasze, a także strona schroniska, gdzie zamieszczamy zdjęcia zwierząt.

– Tego lata do nowych domów trafiło około 80 zwierząt, czterdzieści wróciło do swoich właścicieli – wylicza Adrianna Kaszuba. – Tylko biorąc uwagę ogromny przyrost, a było to w ciągu 2 miesięcy 170 zwierząt, wciąż czekamy na nowych chętnych. Mam nadzieję, że karta naszych psów i kotów jesienią się odwróci.

Schronisko otrzymuje środki z budżetu Świdnicy i od gmin, z którymi ma podpisane umowy na odbiór bezdomnych zwierząt, jednak nie wszystkie zwierzęta trafiają tu w ramach opłat. – Polegamy na naszych darczyńcach, by utrzymać wszystkie zwierzęta. Bardzo dużo pomaga nam 1% podatku, dzięki któremu udało nam się w tym roku wykonać zagrodo-kojce, które są (na razie częściowo) użytkowane przez psy bardzo lękliwe, które mieszkały w schronisku ponad rok i nigdy nie wyszły na zieloną trawę. To taki ukłon w ich stronę. Przekształciliśmy także organizację pomieszczeń, żeby jak najlepiej wykorzystać miejsce, którym dysponujemy. Miesięcznie, aby utrzymać schronisko potrzebujemy 40 tysięcy złotych i to wtedy, gdy nie zdarzą się sytuacje awaryjne choćby z samochodem, który wykorzystywany jest do interwencji – mówi Adrianna Kaszuba. W schronisku powstaje także ogród sensoryczny, gdzie psy będą mogły się wyciszać, nabierać pewności siebie.

Kiermasz na pożegnanie lata jest okazją do wsparcia schroniska. Można kupić mnóstwo gadżetów, książki, zabawki, prace plastyczne, ciasta. Pracownicy i wolontariusze opowiadają o pracy, o swoich podopiecznych. Na chętnych czekają także warsztaty. Jedno ze spotkań przeznaczone jest tylko dla dorosłych, a jego tematem będą najtrudniejsze interwencje. Być może właśnie dzisiaj któryś z podopiecznych schroniska znajdzie swojego opiekuna i trafi do nowego domu?

Kiermasz przy ul. Pogodnej 3 potrwa do godziny 16.00. Informacje o działaniach placówki są na stronie schroniskoswidnica.pl oraz fb.

Agnieszka Szymkiewicz