Strona główna 0_Slider Sołtyska wsi Wirki ciągnęła psa na haku za samochodem. Została zatrzymana

Sołtyska wsi Wirki ciągnęła psa na haku za samochodem. Została zatrzymana [UWAGA DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

37

Przywiązała psa do samochodowego haka i ciągnęła go po drodze między Wirami a Wirkami. Tłumaczyła się tym, że uciekł, a w ten sposób chciała doprowadzić go do domu. Sołtyska wsi Wirki została zatrzymana przez policję i zostanie doprowadzona do prokuratury.

Fot. Schronisko dla zwierząt w Świdnicy

– Wczoraj w godzinach popołudniowych policja została poinformowana przez świadków o psie, który jest ciągnięty za samochodem na trasie między Wirami i Wirkami. 59-latka została zatrzymana, pies trafił do schroniska w Świdnicy – informuje prokurator rejonowy Marek Rusin.

Pies był mocno poobijany. Miał zdartą łapę i krwawiącą ranę z korpusu. Wczoraj dostał leki, dzisiaj jest pod opieką w przychodni weterynaryjnej Bartosza Podczasiaka. Mimo obrażeń jest niezwykle żywotny, a przy tym grzeczny i bardzo cierpliwy – mówi Adrianna Kaszuba, prezes Fundacji Mam Pomysł, która prowadzi schronisko w Świdnicy. Jak dodaje, pies ewidentnie spędzał życie na łańcuchu. – Był brudny, śmierdzący, zaniedbany, karmiony najprawdopodobniej zlewkami – mówi Adrianna Kaszuba. – Jesteśmy zszokowani, że w ogóle doszło do takiej sytuacji. Zaledwie kilka dni temu głośna była sprawa byłego senatora PiS, który w ten sam sposób potraktował swojego psa.

Kobieta przyznała się do ciągnięcia psa. – Tłumaczyła, że jej uciekł i w ten sposób chciała go doprowadzić do domu. Najpierw biegł za samochodem, potem zniknął jej z pola widzenia, wtedy dopiero zauważyła, że ciągnie go po asfalcie. Wskazują na to także plamy krwi na jezdni – mówi prokurator Rusin.  – Wszczęliśmy postępowanie w kierunku znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Będziemy sprawdzać, czy to była jednorazowa sytuacja, czy zwierzę doznawało przemocy także wcześniej – dodaje prokurator. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

59-latka do prokuratury zostanie doprowadzona w czwartek. Do tego czasu pozostanie w policyjnym areszcie.

Teresa M. jest sołtyską wsi Wirki od sześciu kadencji, była wiceprzewodniczącą Rady Gminy Marcinowice. Startowała również w wyborach do Rady Gminy Marcinowice w 2018 roku. “Prowadząc z mężem gospodarstwo rolne zawsze chętnie pomagam osobom potrzebującym, bo na tym polega nasze społeczne poczucie współodpowiedzialności. Będąc gospodarzem świetlicy wiejskiej, okazuję zrozumienie i przychylność wszelkim inicjatywom mieszkańców, które sprzyjają rozwojowi naszej wsi oraz budowaniu lokalnej wspólnoty.” – pisała w sowich materiałach wyborczych podczas ostatnich wyborów samorządowych.

Komunikat wydała Gmina Marcinowice:

“Szanowni Państwo,
w związku z zachowaniem jakiego w dniu 6 kwietnia 2021 r. dopuściła się sołtys wsi Wirki wobec swojego psa wyrażamy ubolewanie nad tym co się stało i jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiamy się takiemu traktowaniu zwierząt. Żaden człowiek nie powinien dopuszczać się tego rodzaju czynu, a szczególnie osoba sprawująca funkcje publiczne. Dziękujemy za skuteczną reakcję świadków, służb oraz Fundacja Mam Pomysł za zaopiekowanie się skrzywdzonym zwierzęciem. Mamy nadzieję, że rosnąca wrażliwość i świadomość społeczna sprawią, że to ostatnie tego typu zdarzenie. Jednocześnie prosimy o reagowanie na wszelkiego rodzaju przejawy złego traktowania zwierząt. Wyjaśnianiem sprawy zajmują się odpowiednie służby i instytucje.”
Mimo prób nie udało nam się skontaktować z wójtem gminy Stanisławem Leniem.

/asz/