Strona główna 0_Slider Na kolanach wygrzebuje wyrzucone butelki. Waldemar Woźniak nieustannie sprząta po brudasach

Na kolanach wygrzebuje wyrzucone butelki. Waldemar Woźniak nieustannie sprząta po brudasach [FOTO]

3

Po butelki muszę sięgać na kolanach albo prawie się wczołgać, żeby wyciągnąć je z zarośli – opisuje Waldemar Woźniak z Pszenna. Emerytowi, który wydał walkę nielegalnym wysypiskiem śmieci i odpadom wyrzucanym przez kierowców, nie przeszkadza ani pandemia, ani zimno. Nie ogląda się także na służby. Sprząta w całym powiecie świdnickim, a jego praca nie ma końca.

Emerytowany pocztowiec od ponad dwóch lat stara się ratować naturę przed odpadami, które wyrzucone są dosłownie wszędzie – na łąki, nad rzeki, na polne drogi, do stawów. Sprząta też po kierowcach i pasażerach samochodów, którzy bezmyślnie wyrzucają butelki i opakowania podczas jazdy do rowów. Według wyliczeń Służby Drogowej Powiatu Świdnickiego, od stycznia 2021 roku Woźniak zebrał wzdłuż dróg powiatowych 12,5 tony śmieci.

W sprzątaniu Waldemarowi Woźniakowi pomaga Grzegorz Matuła, a ostatnio między Pszennem a Jagodnikiem w pracę zaangażowała się Agnieszka Surma, która przy wsparciu rodziny zebrała 20 worków odpadów.

W ostatnich tygodniach ekolog zajmował się sprzątaniem terenu wokół boiska w Boleścinie, gdzie zebrał 4 tony śmieci, drogi z Wilkowa do Gruszowa – 112 worków, 36 opon i odpady gabarytowe, dróg powiatowych między Milikowicami a Komorowem i Mokrzeszowem, gdzie zapełnił 102 worki, zebrał 26 opon i dodatkowo resztki mebli:

W tej chwili Waldemar Woźniak pracuje na dwóch frontach. W okolicach Stefanowic zebrał 2 kontenery śmieci i planuje zakończyć do soboty. Przewiduje, że zapełni się jeszcze jeden kontener.

Od czwartku, 8 kwietnia walczy z dzikim wysypiskiem nad brzegiem Bystrzycy w Świdnicy. O śmietnisku w malowniczym zakątku poinformowała czytelniczka Swidnica24.pl [„Koszmarne wysypisko nad rzeką. Śmieci na brzegu i w rzece”]. Waldemar Woźniak nie oglądał się, aż porządek zrobią właściciele terenu. Wraz z pomocnikiem Grzegorzem Matuła zabrał się do pracy, a na obu panów natknęli się strażnicy miejscy. Obiecali wsparcie.

Cały czas trwają starania o zakup samochodu terenowego dla Waldemara Woźniaka. jeszcze przez trzy tygodnie można wpłacać datki w drugiej zbiórce na platformie zrzutka.pl

/asz/mn/