Strona główna 0_Slider Ponad 1000 podpisów w obronie szkół specjalnych. Akcja dzisiaj przed świdnickim centrum...

Ponad 1000 podpisów w obronie szkół specjalnych. Akcja dzisiaj przed świdnickim centrum handlowym

1

– Na papierze wszystko wygląda super, idealnie! Wiele pomysłów nam się podoba, ale nie ma konkretów i jest tyle wątpliwości. Chcemy, żeby nas usłyszano! Chcemy wyjaśnień – mówi Anna Kwas, jedna z wielu osób, które włączyły się do akcji Zespołu Szkół Specjalnych w Świdnicy. Rodzice obawiają się, że takie placówki mogą zostać przekształcone w szkoły masowe. Od 22 lutego zbierają podpisy pod listem do rządu. Dzisiaj akcja przy świdnickim sklepie budowlanym Leroy Merlin. Chętnych do wsparcia nie brakuje.

Strach rodziców dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie, z deficytami rozwoju i wieloma chorobami sprzężonymi, wzbudziły niektóre zapisy projektu tzw. edukacji włączającej, który już w tym roku ma być testowany w 16 miejscach w Polsce. – Obawiamy się, że faktycznym celem jest likwidacja szkół specjalnych. W szkołach masowych nasze dzieci nie mają żadnych szans – mówi Kamila Milik, inicjatorka listu do rządu.  Rodziców nie uspokoiły słowa ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który zapewniał, że nie ma planu likwidacji szkół specjalnych. – Ala jest zapis o przekształcaniu szkól specjalnych w placówki ogólnodostępne. Tego minister nie wyjaśnił – dodaje Kamila Milik. Anna Kwas podkreśla, że nikt z rodzicami niepełnosprawnych dzieci nie rozmawiał. – Niech przyjdą d naszych szkół, niech zobaczą, jak wygląda praca, jak funkcjonują nasze dzieci. Bardzo fajny jest pomysł, że nasi specjaliści będą wspierać szkoły masowe, tylko pytanie – skąd ich wezmą? Już teraz jest tych specjalistów za mało – mówi pani Anna. Rodzice podkreślają, że zależy im na konkretach, na wyjaśnieniach, a nie zdawkowych zapewnieniach, że wszystko będzie dobrze. – My musimy walczyć o nasze dzieci. One same o siebie nie zawalczą – dodaje Kamila Milik.

Kamila Milik zwróciła się 24 lutego o pomoc do byłej minister edukacji, obecnie europosłanki PiS Anny Zalewskiej. W publikacji z 4 marca cytowaliśmy odpowiedź, jaką wystosowała pracownica biura Zalewskiej, Janina Magdalena Szczurowska: “Szanowna Pani, porozumiem się z Panią Poseł Anną Zalewską w tej sprawie. Przyszedł mi do głowy taki pomysł – jeśli trzeba, można zmienić nazwę szkoły, ale ciekawe czy wtedy dzieci z rejonu przyjdą do szkoły. Jak wtedy będzie działała integracja, można przecież potraktować dzieci rzekomo bez specjalnych potrzeb jako te, które integrować będą się w Waszej szkole.” Rodzice odpowiedź ocenili jednoznacznie jako skandaliczną. Przypomnieli, że Anna Zalewska jako samorządowiec wspierała ich walkę o budowę nowoczesnej szkoły specjalnej w Świdnicy. Po wczorajszej publikacji Anna Zalewska przysłała Kamili Milik swoje stanowisko: “Szanowna Pani, Pan Minister poinformował w wywiadzie w TVP 3, że nie planuje likwidacji szkół specjalnych ani poradni psychologiczno – pedagogicznych. Państwa dzieci nadal będą uczyć się pod okiem najlepszych specjalistów.”

– To żadna odpowiedź – nie ukrywają zawodu rodzice. – W liście wymieniamy szereg naszych wątpliwości, potrzebujemy wsparcia, by usłyszeć konkretne odpowiedzi – dodaje Kamila Milik.

Akcja rodziców ma ogromne poparcie społeczne. Do dzisiaj udało się zebrać ponad tysiąc podpisów. Podczas dzisiejszej akcji cały czas pojawiają się kolejni chętni. Słychać też słowa otuchy i wsparcia. Dzisiejsza zbiórka potrwa do godziny 14.00. W najbliższy czwartek list zostanie przesłany do prezesa Rady Ministrów.

Aktualizacja: Po dzisiejszej publikacji europosłanka Anna Zalewska skontaktowała się z rodzicami i zaproponowała spotkanie 20 marca. Rodzice wyrazili zgodę.

Agnieszka Szymkiewicz