Strona główna Wydarzenia Świdnica Chcą zniesienia kar za posiadanie marihuany. Zbierali podpisy na świdnickim Rynku

Chcą zniesienia kar za posiadanie marihuany. Zbierali podpisy na świdnickim Rynku [FOTO]

4

Stowarzyszenie Wolne Konopie rozpoczyna zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy znoszącej kary za uprawę i posiadanie marihuany na własny użytek. W sobotę inicjatywę można było poprzeć na Rynku w Świdnicy.

Stowarzyszenie Wolne Konopie, działające na rzecz legalizacji marihuany w Polsce, już w ubiegłym roku próbowało zebrać 100 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, która zakłada, że w Polsce dozwolone miałoby być posiadanie do 30 g suszu oraz hodowla do czterech krzaków w domu na własny użytek. W 2020 roku w przeprowadzeniu zbiórki przeszkodziła pandemia koronawirusa, jednak “Wolne Konopie” zapowiedziały reaktywację inicjatywy i ponowne rozpoczęcie zbierania podpisów

Zbiórka podpisów rozpocznie się wiosną lub latem 2021 roku. Dokładną datę podamy jak tylko będziemy ją znać. Marszałek [Sejmu] wyznaczy dokładny termin jak złożymy wniosek. Od tego momentu będziemy mieć 3 miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów – tłumaczą inicjatorzy akcji. – Musimy uzbierać pierwszy 1000 podpisów, aby w ogóle móc pojawić się u Marszałka – zaznaczają.

Pierwszy tysiąc podpisów popierających inicjatywę “Wolnych Konopi” zbierany jest również w Świdnicy. W sobotę swoje poparcie można było wyrazić na świdnickim Rynku. Zbiórkę podpisów prowadzono od godziny 10.00 do 14.00. – Zebraliśmy 178 podpisów pod petycją. W większości podpis oddawały osoby po sześćdziesiątym roku życia i byłem bardzo zszokowany, że mało głosu oddały osoby młodsze . Podpisy można nadal oddawać stacjonarnie w sklepach Meduza na rynku i Vape King na Franciszkańskiej 9 – informują organizatorzy świdnickiej akcji.

Jak argumentowana jest propozycja dekryminalizacji posiadania marihuany? Wyjaśnienia zawarto w uzasadnieniu do projektu ustawy przygotowanej przez “Wolne Konopie”:

Projektowana ustawa o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ma na celu zniesienie kar za uprawę i posiadanie niewielkiej ilości marihuany na własny użytek. Jako czyny o znikomej szkodliwości społecznej, przewidywane w obecnym stanie prawnym kary pozbawienia wolności są niecelowe, nieskuteczne i niepotrzebnie obciążają wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania.

Marihuana jest – po legalnym alkoholu i tytoniu – najpopularniejszą używką w kraju. Do przyjmowania jej przyznaje się kilka milionów Polaków, co w myśl obowiązujących przepisów oznacza, że na wolności znajduje się kilka milionów niebezpiecznych przestępców. Obecne zapisy ustawy są zatem fikcją, która podważa zaufanie do prawa.

Proponowana zmiana zawiera w sobie przywrócenie (i dookreślenie) stanu prawnego sprzed roku 2000. Nowelizacja likwidująca zapis, mówiący o niekaralności czynu posiadania niewielkich ilości na własny użytek, była błędem – co przyznają dziś jej autorzy, m.in. Barbara Labuda i Aleksander Kwaśniewski. Od czasu zaostrzenia przepisów skokowo wzrosła popularność oraz skala problemów związana z używaniem marihuany (“ziela konopi innych niż włókniste”, posługując się terminem ustawowym), a także pojawił się problem nowych substancji psychoaktywnych. Jak przyznają organy państwowe,o d kilkunastu lat narasta w Polsce problem zatruć tzw. dopalaczami. Popularność tego typu środków w dużej mierze spowodowana jest kuriozalną sytuacją prawną, która przewiduje kary więzienia za posiadanie marihuany, pozostawiając furtkę dla quasi-legalnej dystrybucji jej sztucznych, niebezpiecznych analogów.

Kolejnym postulatem jest odpowiednie do poprzedniego zapisu zniesienie karania za uprawę konopi innych niż włókniste na własny użytek. Z racji na nielegalny charakter obrotu marihuaną, produkcję i dystrybucję kontrolują grupy przestępcze. Pozostawienie zapisu, który przewidywałby karę za zaspokajanie własnych potrzeb w zakresie uprawy tworzyłoby absurdalną sytuację, w której właściciel jednej rośliny na własny użytek traktowany jest przez prawo znacznie bardziej surowo niż osoba zaopatrująca się na czarnym rynku. Wchodzenie w interakcje ze światem przestępczym niesie ze sobą znacznie większe ryzyko niż sama konsumpcja marihuany. Nowelizacja w proponowanym kształcie przyniesie setki milionów złotych oszczędności dla budżetu państwa z tytułu odstąpienia od penalizacji czynów zabronionych o znikomej szkodliwości społecznej. Jednocześnie uwolnienie zasobów organów ścigania pozwoli na skuteczniejszą realizację priorytetów zwalczania przestępczości i pozytywnie wpłynie na ogólny poziom bezpieczeństwa.

/mn/