Strona główna 0_Slider Tradycyjną kolędę proboszcz z Witoszowa zaczyna za kilka dni. „Normalnie nie ma...

Tradycyjną kolędę proboszcz z Witoszowa zaczyna za kilka dni. „Normalnie nie ma problemu, ale w świetle epidemii…”

16

Wizyty duszpasterskie ks. Jarosław Lipniak, proboszcz parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Witoszowie Dolnym rozpocznie 28 listopada. Informacja jest na stronie parafii, do parafian trafiły także listy zapowiadające doroczną kolędę. W normalnej sytuacji nie byłoby problemu, ale w świetle epidemii na szali stawia się potencjalny konflikt z proboszczem albo zdrowie parafian, w imię czego? – pyta jeden z nich. – Kto nie chce, nie musi księdza przyjmować – ripostuje proboszcz.

Fot. wikipedia

Odwiedziny księdza w domach wiernych regulowane są w Kodeksie Prawa Kanonicznego, w kan. 529 par. 1: „Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygując. (…)” Żaden przepis nie zawiera wskazania, w jakim terminie ma się odbywać wizyta ani czy może lub musi być powiązana z datkami.

W Polsce zwykle kolęda rozpoczyna się po Świętach Bożego Narodzenia i trwa do 2 lutego. – W naszej parafii taki termin (od listopada, przyp. red.) mamy od 12 lat. Są miejsca, na przykład na Śląsku, gdzie kolęda zaczyna się już w październiku. Papież Franciszek z wizytą idzie na wiosnę, bliżej Wielkanocy – mówi ks. Jarosław Lipniak. Parafianie i w tym roku otrzymali list ze szczegółowym harmonogramem. Kolęda potrwa od 28 listopada do 5 grudnia. Jak czytamy w liście, „Jedni wyczekują wizyty księdza z radością, dla innych to przykry obowiązek, jeszcze inni twierdzą, że to przykry obowiązek czy strata czasu. W naszej parafii wizyta duszpasterska odbywa się na początku roku liturgicznego czyli Adwentu. Jest to czas przygotowania na przyjście Chrystusa, czas na  pogłębienie więzów z Bogiem, z rodziną, jak również z parafią. Przyjęcie księży w domach jest wyrazem naszej wiary i przywiązania do Kościoła.”

– Część pewnie przyjmie, część pewnie się jakoś wykręci, jak to w życiu. Starsi pewnie przyjmą z wiadomych powodów. Ja raczej nie, choć nie mam z tym na ogół problemu, ale sytuacja jest niecodzienna – pisze do redakcji jeden z parafian. – Dla mnie osobiście to igranie z losem i zdrowiem zwłaszcza seniorów, którzy na pewno go przyjmą i stawianie parafian w niezręcznej sytuacji. W normalnej sytuacji nie było by problemu, ale w świetle epidemii na szali stawia się potencjalny konflikt z proboszczem albo zdrowie parafian, w imię czego? – pyta i dodaje – Osobiście wolałbym, aby sprawa została załatwiona systemowo. Dobrze by było aby wypowiedziała się kuria. Jakie zdanie ma biskup na taki proceder. Ksiądz Lipniak co roku o tej porze przybywa i to jest dla mnie w tym roku niejasne. Być może nowy biskup nie zna tego zwyczaju i z racji faktu, iż 99% kolęd rozpocznie się na przełomie grudnia i stycznia, zwleka z decyzjami, natomiast proboszcz być może korzysta na tej niewiedzy.

– Nie było zakazu – mówi proboszcz, a ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii wyjaśnia: „Temat wizyty duszpasterskiej będzie omawiany podczas najbliższej konferencji księży dziekanów. Ksiądz Biskup zanim podejmie stosowne decyzje w tej sprawie pragnie wysłuchać gremium doradczego zgodnie z wytycznymi Kodeksu Prawa Kanonicznego, śledząc tym samym dane resortu zdrowia dotyczące liczby zakażeń koronawirusem. W związku z tym, informacja na temat wizyty duszpasterskiej w diecezji będzie podana w późniejszym czasie. Ksiądz Proboszcz z Witoszowa podejmując decyzje o rozpoczęciu odwiedzin duszpasterskich, kierował się własnym rozeznaniem w Parafii co do tego wydarzenia”.

Ze względu na pandemię z tradycyjnej formy wizyt duszpasterskich zrezygnowano już w kilku diecezjach. W diecezji bielsko-żywieckiej będą przeniesione na inny czas. W archidiecezji katowickiej tradycyjnej kolędy nie będzie w ogóle, chyba że księdza  zaproszą do domu wierni. W archidiecezji poznańskiej księża zamiast odwiedzać mieszkania, mają zapraszać na wieczorne msze w małym gronie.

Kto nie chce, nie musi księdza przyjmować. Dostałem informacje od ośmiu parafian, którzy ze względu na pandemię musieli odmówić – mówi proboszcz z Witoszowa i zapewnia, że odwiedziny odbędą się z zachowaniem środków ostrożności. – Ministranci nie wejdą do domów – zapewnia. Ksiądz Jarosław Lipniak wskazuje także, że portal Swidnica24.pl relacjonując protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który ograniczył drastycznie możliwość przerywania ciąży, nie wskazywał na zagrożenie epidemiologiczne tak licznych zgromadzeń. Przypomnijmy, że w tej sprawie (a także ws. nielegalnego marszu niepodległości w Warszawie) 17 listopada podczas konferencji prasowej wypowiedział się minister zdrowia Adam Niedzielski: „na szczęście oddziaływanie tego nie przekładało się na jakiś wzrost liczby zachorowań”.

Ksiądz Jarosław Lipniak nie zrezygnuje z tradycyjnych planów. Podobnie jak w latach ubiegłych do listu załączył dwie koperty, jedną na „ofiarę kolędową” i drugą, na prace budowlane. Jak pisze, pandemia koronawirusa nadwyrężyła także finanse Kościoła, poczynając od parafii. Parafia musiała zaciągnąć sto tysięcy złotych kredytu przede wszystkim na prace budowlane przy powstającym w Komorowie kościele.

Agnieszka Szymkiewicz