Strona główna 0_Slider Chryzantemy pod biurem poselskim Wojciecha Murdzka i przed Urzędem Miejskim

Chryzantemy pod biurem poselskim Wojciecha Murdzka i przed Urzędem Miejskim

6

Ogłoszona przez premiera rządu Mateusza Morawieckiego decyzja o zamknięciu cmentarzy w czasie, gdy Polacy tradycyjnie odwiedzają groby zmarłych, była dużym zaskoczeniem, a dla osób, które w okolicach 1 listopada zarabiają na handlu zniczami i kwiatami stała się ciosem. Dzisiaj przed świdnickim biurami poselskimi przy ul. Pułaskiego Wojciecha Murdzka i Ireneusza Zyski, związanych z obozem rządzącym, stanęły chryzantemy i transparent z napisem „Nasz ból jest większy niż twój. Kobiety”.

– Po pierwsze Wojciech Murdzek podpisał się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie drastycznego ograniczenia kobietom prawa do aborcji, a po drugie nagle, bez zapowiedzi zamknięto nam cmentarze – mówi jedna z osób, która na progu bramy kamienicy, gdzie znajduje się biuro poselskie, zostawiła chryzantemy. – Wczoraj miałam iść na protest, ale musiałam zmienić plany i biegiem pędzić na cmentarz, gdzie po ciemku i w tłoku setki ludzi szły na groby, żeby zdążyć przed zamknięciem bram.

– A po drugie – dodaje świdniczanka – nagła decyzja uderzyła w tysiące ludzi, którzy brali kredyty na zakup zniczy, by w te kilka dni podreperować budżet. Nie mówię już o ogrodnikach, którzy przez pół roku uprawiali chryzantemy, by sprzedać je w te kilka dni w roku. Teraz mnóstwo kwiatów będzie do wyrzucenia, a ludzie poniosą olbrzymie straty.

Chryzantemy stanęły także przed wejściem do Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – Producenci i sprzedawcy kwiatów zostali na lodzie. Pełne szklarnie chryzantem pójdą do wyrzucenia. Szkółkarz i ogrodnicy produkowali je od maja. Zainwestowali pieniądze, opiekowali się kwiatami do dnia dzisiejszego. Teraz jeszcze będą musieli usprzątać pełne tunele zgniłych roślin. Mogą liczyć straty. Tak ich załatwili. Nie bądź bierny, kup kwiaty od lokalnego producenta, sprzedawcy i postaw np. pod urzędem, biurem poselskim jakiegoś radnego, sądem, gdzie tylko uważasz. Pomóżmy ograniczyć straty szkółkarzom i sprzedawcom kwiatów, a tamtym że mamy już ich dość. Dla tych rządzących i tych z opozycji. Tych na szczeblu krajowym i tych lokalnych. Za ich pychę, za ich butę, za ich arogancję, za ich partykularne interesy, za to że ciągle dzielą Polaków. Moje chryzantemy wylądowały pod świdnickim magistratem – napisał na portalu społecznościowym jeden z mieszkańców Świdnicy.

W mediach społecznościowych mnóstwo jest apeli, by mimo zamkniętych cmentarzy kupować kwiaty i znicze, wspomagając w ten sposób branżę.

/asz/
Zdjęcia użyczone