Strona główna 0_Slider Tłumy dla Justynki Ciok. Nie brakowało otwartych serc i portfeli

Tłumy dla Justynki Ciok. Nie brakowało otwartych serc i portfeli [FOTO/VIDEO]

3

Nikt nie narzekał na brak miejsc do parkowania. Każdy wolny skrawek wokół stadionu w Marcinowicach zapełnił się jeszcze przed godziną 16.00, zanim wystartował festyn charytatywny dla Justyny Ciok. Operacje ostatniej szansy dla młodej mieszkanki Marcinowic zjednoczyły tysiące ludzi. Miały być dwa tygodnie na zebranie pół miliona złotych, a wystarczył niespełna tydzień, by zebrać tak ogromną kwotę.

Gdy 7 lipca rozpoczęła się zbiórka na siepomaga.pl, społeczność rodzinnych Marcinowic natychmiast zadecydowała, że trzeba dodatkowej akcji. Zapadła błyskawiczna decyzja o organizacji festynu charytatywnego. Gmina Marcinowice ma znakomite doświadczenia w organizowaniu takich imprez, co każdego roku udowadnia podczas spektakularnych finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dla Justyny postanowiły wspólnie zagrać setki wolontariuszy i darczyńców.

Prowadzący licytacje Dawid Sobczyk dosłownie tonie w fantach, które idą dosłownie na pniu, bez względu na to, czy jest to przejażdżka rajdowym samochodem, biżuteria, rośliny ogrodowe, obrazy czy wizyta u fryzjera. Długie kolejki ustawiają się do loterii, grilla, punktu z ciastami. Na uczestników czeka moc atrakcji – mecz najmłodszych piłkarzy, pokazy świdnickich akrobatów, taneczne popisy amatorów zumby. Do akcji włączyło się mnóstwo firm, stowarzyszeń i osób prywatnych. Nie zawiedli strażacy ochotnicy, motocykliści z Rider Świdnica. Chętni mogli pozwać do zdjęć na traktorach, a na dzieci czekają liczne zabawy. W chwili publikacji artykułu (godz. 19.30), festyn wciąż trwał

Wzruszenia nie kryła Justyna Ciok:

U Justyny lekarze w 2016 roku zdiagnozowali guz szyszynki. Przeszła operacje i chemioterapie, ale bez skutku. Nowotwór nawraca. Dostępne w Polsce leczenie nie jest już skuteczne, chemia przestała działać.

Przez ostatni miesiąc Justyna razem z tatą przemierzyli setki kilometrów i spędzili tysiące godzin w internecie. Znaleźli klinikę w Hannoverze, w której specjaliści jako jedyni widzą szansę na ocalenie Justynce życia. Dwie operacje neurochirurgiczne będą kosztować prawie pół miliona złotych.

Na siepomaga.pl jest już ponad 470 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy festyn przyniesie rekordowy dochód, który w całości zasili konto na rzecz Justyny. A jeszcze jutro, 12 lipca, kolejna akcja – specjalny bieg “Gruszka run”, który o 15.00 wystartuje z Gruszowa w gminie Marcinowice.

Justyna ma marzenia na przyszłość. Po latach spędzonych w szpitalach chciałaby wybrać się w daleką podróż. I nauczyć się jeździć na motocyklu, jak jej tata.

Aktualizacja: W Marcinowicach udało się zebrać aż 65 tysięcy złotych!

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński