Strona główna 0_Slider 17 milionów dla samorządów. Czy to wystarczy na zasypanie dziur w budżetach?

17 milionów dla samorządów. Czy to wystarczy na zasypanie dziur w budżetach?

0

Nie wszyscy już wiedzą, ile dokładnie, ale każdy mówi o stratach w budżecie swojej gminy. Samorządowcy podliczają straty, a rząd podaje co do złotówki, ile dostaną w ramach tarczy antykryzysowej. Do powiatu świdnickiego ma trafić około 17 milionów złotych.

Pandemia koronawirusa wyrządziła straty u przedsiębiorców, usługodawców i rolników, co przekłada się boleśnie także na budżety samorządów. Niższe są wpływy z podatków PIT i CIT, przybywa wniosków o umorzenia lokalnych podatków. Tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich została podana informacja o pomocy dla samorządów. “6 miliardów złotych z Funduszu Covid-19 – 5 mld zł dla gmin i 1 mld zł dla powiatów – na dopłaty do inwestycji lokalnych, blisko domu – taki będzie efekt Funduszu Inwestycji Samorządowych” – informował Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Dla Dolnego Śląska przewidziano 383 221 043 zł. Pieniądze mają być wykorzystane na inwestycje w gminach i powiatach. Kiedy dokładnie zostaną przekazane do samorządów, nie wiadomo. Mowa jest o kilku tygodniach.

Do powiatu świdnickiego i ośmiu gmin ma trafić około 17 milionów złotych. Wsparcie dla samorządu powiatowego w Świdnicy ma wynieść 1 926 024 zł. Do miasta Świdnica ma trafić 4 055 244 zł. Do gmin: Świdnica: 2 465 757, Strzegom: 1 916 198, Świebodzice: 1 412 825, Marcinowice: 561 744, Dobromierz: 1 240 319, Jaworzyna Śląska: 1 294 513, Żarów: 1 569 639 zł.

Na razie tylko samorządowcy z dwóch gmin, związani z rządzącym Prawem i Sprawiedliwością, otrzymali promesy. Przekazaniem zajął się wiceminister klimatu Ireneusz Zyska, a odebrali je wójt gminy Marcinowice Stanisław Leń i, podczas sesji Rady Miejskiej, burmistrz Jaworzyny Śląskiej Grzegorz Grzegorzewicz. W pozostałych gminach i powiecie promes nie przekazano.

Samorządowcy czekają na obiecaną pomoc. – Miasto nie otrzymało promesy z Funduszu Inwestycji Samorządowych i nic na temat terminu przekazania tych środków nie wiemy – mówi Magdalena Dzwonkowska, rzecznik Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – Kwota ubytków w budżecie będzie znana dopiero po rozpatrzeniu wszystkich wniosków przedsiębiorców o udzielenie ulg i zwolnień w spłacie czynszów i podatków. Termin ich składania upływa dzisiaj – dodaje.

Również burmistrz Jaworzyny Śląskiej nie wie jeszcze, jaka będzie suma strat z powodu pandemii. – W związku z przesunięciami w płatnościach podatku PIT, w maju mieliśmy wyższe dochody z tego tytułu, ale jednocześnie wpłynęło znacznie więcej wniosków o umorzenie lokalnych podatków, na łączna kwotę ok. 400 tysięcy złotych – mówi Grzegorzewicz, ale mimo że wyliczeń jeszcze nie ma, uważa, że wsparcie rządowe jest dla jego gminy znaczące i satysfakcjonujące. Podkreśla, że zaletą programu pomocowego jest także możliwość wykonania inwestycji w przyszłym roku. – Z tego co wiem, procedura związana z uzyskaniem wsparcia ma ruszyć po 1 sierpnia, a wypłaty we wrześniu – dodaje burmistrz.

Burmistrz Żarowa wstępnie na tę chwilę ubytki w budżecie szacuje na 2 miliony złotych. – To jednak może się zmienić – zastrzega Leszek Michalak, bo wciąż wpływają wnioski od przedsiębiorców o umorzenia lokalnych podatków, nie wiadomo też, jakie w sumie będą wpływy z PIT i CIT w tym roku. – Każda pomoc jest potrzebna – mówi burmistrz i czeka na informację, kiedy po środki będzie można sięgnąć.

– Im szybciej zostaną wypłacone, tym dla samorządów lepiej – dodaje burmistrz Świebodzic Paweł Ozga. On także nie otrzymał jeszcze informacji o terminach wypłat. Gmina analizuje jeszcze straty, jakie mógł ponieść budżet.

– 10 lipca będziemy wiedzieć, na czym stoimy. Wtedy powinniśmy dokładnie znać dane za pierwsze półrocze – mówi wójt gminy Świdnica Teresa Mazurek. – Zdecydowanie bardziej boję się drugiego półrocza 2020. W tej chwili działają jeszcze zapisy z tarcz antykryzysowych 1-3, nie było dużych zwolnień czy likwidacji firm, ale nie wiemy, czy przedsiębiorcy i rolnicy będą mogli liczyć na kolejne wsparcie, jak sobie poradzi np. branża transportowa. Na epidemię nakładają się jeszcze inne problemy, jak obecne długotrwałe opady i plaga myszy, która dotknęła uprawy zbóż w naszej gminie – wylicza wójt. Teresa Mazurek podkreśla, że wobec niepewnej sytuacji w tej chwili zapadła decyzja o wstrzymaniu części planowanych na ten rok inwestycji. Na razie nie wiadomo, na ile zapowiadane wsparcie rządowe pomoże w zasypaniu “dziur” w gminnym budżecie.

Agnieszka Szymkiewicz