Strona główna 0_Slider Ponad 478 tysięcy na scentralizowaną księgowość świdnickiej oświaty. Radni przypominali, że koszty...

Ponad 478 tysięcy na scentralizowaną księgowość świdnickiej oświaty. Radni przypominali, że koszty miały być “właściwie żadne”

3

Pod koniec stycznia radni wyrazili zgodę na utworzenie w świdnickim magistracie nowego referatu, którego zadaniem ma być zajmowanie się finansami miejskich placówek oświatowych. Taką decyzję tłumaczono narastającym zakresem obowiązków oraz zadań nakładanym na służby finansowo-księgowe, a także kwestiami kadrowymi. Skarbnik miasta przekonywał wówczas, że “koszty utworzenia referatu będą właściwie żadne”, jednak zgodnie z przyjętymi właśnie zmianami w budżecie miasta, na wynagrodzenia w nowej jednostce trafi kilkaset tysięcy złotych. O przyczynę takiej sytuacji dopytywali radni.

Jak wyjaśniał w styczniu skarbnik miasta, istniały dwa powody utworzenia Referatu Księgowości Jednostek Oświatowych, którego zadaniem ma być zajmowanie się finansami miejskich placówek oświatowych. – Po pierwsze są to zmiany i zakres obowiązków oraz zadań, które są nakładane właściwie co roku, od wielu lat na służby finansowo-księgowe. Mówię tu przede wszystkim o kwestiach związanych ze sprawozdaniami budżetowymi, sprawozdaniami finansowymi, rozliczeniami podatkowymi. (…) Nie tak dawno nasze jednostki organizacyjne zobowiązane były do sporządzania jednego sprawozdania kwartalnie – od pewnego momentu sporządzają kilka sprawozdań miesięcznie. Tej pracy związanej z prowadzeniem ewidencji księgowych niesłychanie przybywa. Wymaga to oczywiście profesjonalizacji. Nie możemy od tego uciekać – tłumaczył skarbnik Kacper Siwek. – Drugi powód to są oczywiście kwestie kadrowe. Nie jest wielką tajemnicą, że znalezienie od kilku lat wykwalifikowanych księgowych jest problemem. W części tych jednostek zatrudnieni są emeryci – nie dlatego, że dyrektorzy nie potrafią znaleźć księgowego, tylko po prostu taki mamy rynek. Skończył się rynek pracodawcy, mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Jedna jednostka w ogóle nie ma księgowego, mimo że stara się go zatrudnić od wielu miesięcy – wskazywał.

Już wtedy świdniccy radni dopytywali, jaki będzie koszt utworzenia nowej jednostki w magistracie. – Koszty utworzenia referatu będą właściwie żadne. Przygotowujemy miejsce w Urzędzie Miejskim poprzez przesunięcia między poszczególnymi biurami. Nie przewiduję szczególnych oszczędności związanych z likwidacją stanowisk głównych księgowych w szkołach. Myślę, że będą to podobne koszty, które będą związane z funkcjonowaniem księgowości tutaj. Tak więc finansowo na tym ani nie zyskamy, ani nie stracimy. Takie są przynajmniej plany i szacunki – zapewniał wówczas Siwek.

Do tematu powrócono podczas kwietniowej sesji Rady Miejskiej, na której dyskutowano nad przyjęciem zmian w budżecie miasta. W przedłożonym radnym projekcie znalazł się zapis dotyczący zwiększenia wydatków z przeznaczeniem na “wynagrodzenia i pochodne od wynagrodzeń dla pracowników utworzonego Referatu Księgowości Jednostek Oświatowych w kwocie 478 560,00 zł”. Taki pomysł wywołał zdziwienie części radnych, którzy w dyskusji przywoływali słowa skarbnika sprzed kilku miesięcy. – Z tego co pamiętam, mówił pan, że zmiana tego systemu przenoszenia księgowości ze szkół do urzędu będzie miała charakter bezkosztowy. Dlaczego na ten cel przeznacza się środki w kwocie blisko 0,5 mln złotych? – pytał radny Marcin Paluszek. Dopytywała o to również Zofia Skowrońska-Wiśniewska. – Jestem zaskoczona sumą, jaka pojawiła się w wydatkach, jeśli chodzi o administrację i powstanie nowego referatu. Z informacji, które przekazywał pan skarbnik, mieliśmy wiedzę, że taki krok wpłynie na zmniejszenie kosztów. Wydawało mi się, że pieniądze z likwidowanych stanowisk księgowych w szkołach przejdą do miasta. Okazuje się, że na ten cel potrzebne są nowe środki – mówiła radna, pytając w związku z tym, czy faktycznie środków na wynagrodzenia nie można było przesunąć z budżetów szkół, a także ile osób zatrudnionych zostało w nowej jednostce magistratu.

Aktualnie pracuje tam 6 osób. Są to osoby, które były głównymi księgowymi w naszych jednostkach. Każdemu z księgowych naszych jednostek oświatowych zostało zaproponowane przejście do Urzędu Miejskiego – wyjaśniał skarbnik miasta, zaznaczając, że docelowo w referacie zatrudnionych będzie 8 osób. – Jeżeli chodzi o samo wynagrodzenie, to tak jak deklarowałem, nie było naszym zamiarem pozyskanie jakichś szczególnych oszczędności w związku z przejęciem księgowości. To nie jest tak, że te pieniądze zostały zabezpieczone w budżecie na wypłatę wynagrodzeń dla księgowych w dziale 750, czyli tym, z którego pochodzą środki na wypłatę wynagrodzeń urzędników tego urzędu. Te środki były zaplanowane w planach finansowych jednostek oświatowych i nie zostały ściągnięte z tego powodu, że wszyscy mamy świadomość tego, że zaraz do oświaty będziemy musieli dołożyć. W związku z tym przeniesienie środków z oświaty do urzędu nie ma żadnego wpływu na budżet. Budżet jest jeden i nie ma odrębnych budżetów jednostek oświatowych. Z tego punktu widzenia jest to absolutnie operacja neutralna – tłumaczył Siwek.

Wśród innych, zaproponowanych przez magistrat zmian w budżecie Świdnicy znalazły się cięcia wydatków na organizację lub współorganizację szeregu wydarzeń, imprez, inicjatyw i rezygnacja z realizacji niektórych inwestycji. Za przyjęciem projektu zagłosowało ostatecznie 13 radnych, 10 było przeciw.

/mn/