Strona główna 0_Slider 1000 hektarów ziemi dla diecezji świdnickiej? Rolnicy zaniepokojeni, co na to KOWR?

1000 hektarów ziemi dla diecezji świdnickiej? Rolnicy zaniepokojeni, co na to KOWR?

29

Od końca ubiegłego roku rolnicy z gmin Jaworzyna Śląska, Żarów, Strzegom i Świebodzice podejrzewają, że ogromny areał gruntu, na którym obecnie gospodaruje Majątek Ziemski Stary Jaworów SA może zostać przekazany na własność diecezji świdnickiej Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Zarządzający zasobami rolnymi Skarbu Państwa Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zaprzecza, ale rolnicy nie wierzą.

Pod koniec 2019 roku grupa rolników wystosowała pytania do kilku instytucji w sprawie 1000 hektarów ziemi z zasobów Skarbu Państwa, które miałyby trafić do diecezji świdnickiej. Odpowiedź z KOWR-u otrzymał Władysław Łaszków, sołtys Milikowic. – Ja tutaj służę tylko adresem z racji swojej funkcji – wyjaśnia sołtys. – Odpowiedź przyszła tylko z wrocławskiego KOWR-u.

Kuria nie może występować o przekazanie gruntów, mogą to zrobić jedynie parafie, a areał nie może być większy niż 15 hektarów (na mocy ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, przyp. red.). Decyzji nie podejmuje KOWR, a wojewoda – mówi Urszula Ganczarek, zastępczyni dyrektora wrocławskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. – Udzieliliśmy odpowiedzi, że możliwości, by przekazać 1000 hektarów, nie ma. Takich planów nie było i nie ma.

1000 hektarów, o których mówią rolnicy, miałoby pochodzić z Majątku Ziemskiego Stary Jaworów SA. Wokół tego gospodarstwa, liczącego ok. 2 500 ha ziemi, od lat toczy się spór. Krajowy Ośrodek Wspierania Rolnictwa przekonuje, że obecny dzierżawca musi oddać ziemię. – Sąd wydał wyrok nakazujący Majątkowi Ziemskiemu Stary Jaworów wydać nieruchomości rolne o powierzchni 2,5 tysiąca hektarów w gminach Żarów, Jaworzyna Śląska, Świdnica, Strzegom, Świebodzice. Po czterech latach procesu wyrok uprawomocnił się w czerwcu tego roku. Umowa dzierżawy gruntów należących  do dawnej Agencji Nieruchomości Rolnych, a dziś Krajowego Ośrodka Wspierania Rolnictwa wygasła w 2014 roku i od tej pory spółka użytkuje nieruchomości bezumownie.  Sąd nakazał ich wydanie, wyrok jest prawomocny, a mimo to spółka się do niego nie zastosowała – mówiła Urszula Ganczarek  we wrześniu 2018 roku.

– Sprawa jest skomplikowana i nie ma finału, jak przekonuje pani Ganczarek – odpowiadał wówczas prezes Jachimowski. W 2010 roku Jachimowski z czterema innymi rolnikami w drodze przetargu kupił Skarbowe Przedsiębiorstwo Stary Jaworów. – Na mocy umowy przejęliśmy dzierżawę ziemi. Miała trwać do 2024 roku – tłumaczył. –  Agencja Nieruchomości Rolnych uznała, że termin będzie znacznie krótszy, na co nie mogliśmy się zgodzić. Umowa pod groźbą 20 milionów złotych kary zobowiązała nas do utrzymania produkcji i poziomu zatrudnienia. Nie tylko dotrzymaliśmy umowy, ale rozwinęliśmy działalność. Mamy w tej chwili 450 krów, nasze gospodarstwo jest drugie co do wielkości na Dolnym Śląsku. Jest jednak problem – nie mamy własnej ziemi, cała działalność oparta była o dzierżawę. I dzierżawę do 2024 roku gwarantowała nam umowa kupna. Nie możemy się zgodzić na oddanie tej ziemi, a sprawa wcale nie ma swojego finału. Wyrok o wydanie ziemi zapadł 27 lipca tego roku i złożyliśmy apelację. Nie możemy zgodzić się na zaprzepaszczenie naszej pracy i zobowiązań wobec ludzi – mówił Jachimowski.

KOWR prezentował nieprzejednane stanowisko. Chcemy, by te tereny zostały rozdysponowane pomiędzy rolników prowadzących rodzinne gospodarstwa. Część trafi także do samorządów – deklarowała w 2018 roku Urszula Ganczarek.

Sprawa sądowa jeszcze się nie zakończyła. – Ostatnia rozprawa odbyła się w styczniu 2020, kolejna została wyznaczona na maj – informuje dzisiaj zastępczyni dyrektora KOWR we Wrocławiu.

Rolników odpowiedź i zapewnienia, że Kościół nie otrzyma za darmo 1000 hektarów ziemi, nie usatysfakcjonowała. Jeszcze w tym tygodniu organizują spotkanie z przedstawicielami samorządów oraz KOWR, poświęcone temu tematowi.

Agnieszka Szymkiewicz