Strona główna 0_Slider Wstrząsający dokument o pedofilii w polskim Kościele katolickim. Oświadczenie prymasa na stronie...

Wstrząsający dokument o pedofilii w polskim Kościele katolickim. Oświadczenie prymasa na stronie kurii, bez komentarza biskupa

67

W ciągu zaledwie 20 godzin od premiery w serwisie youtube dokument Tomasza i Marka Sekielskich “Tylko nie mów nikomu” obejrzało 2,5 miliona widzów. Film, pokazujący dramat ofiar księży pedofilów w konfrontacji z oprawcami, powstał wyłącznie dzięki publicznej zbiórce.

Kadr z filmu Tomasz i Marka Sekielskich “Tylko nie mów tego nikomu”

Dwugodzinny dokument obnaża działania Kościoła katolickiego, pokazując przykłady ukrywania księży pedofilów, przyzwalanie na kontynuację praktyk duszpasterskich i kontaktów z dziećmi mimo zakazów sądowych, a także bezduszne podejście do ofiar księży pedofilów. Wśród hierarchów, którzy próbowali zatuszować sprawę jednego z pedofilów, księdza Pawła K., został wymieniony biskup Jan Tyrawa, ordynariusz diecezji bydgoskiej. Biskup Tyrawa w latach 1973-74 był wikariuszem w kościele pw. św. Stanisława i św.Wacława w Świdnicy.

W diecezji świdnickiej w ostatnich kilkunastu latach za czyny pedofilskie zostało skazanych trzech księży. Dwaj z nich mimo wyroków  po przeniesieniu do innych parafii nadal mieli kontakt z dziećmi.

Ksiądz Edward P., były proboszcz parafii w Pszennie został w 2003 roku skazany za molestowanie ministrantów na karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Po trzech latach duchowny wrócił do posługi kapłańskiej. Po tym jak jego wyrok uległ zatarciu, a sąd nie orzekł wobec księdza zakazów pełnienia funkcji duszpasterskich i kontaktu z nieletnimi, archidiecezja pozwoliła mu wrócić do pełnienia funkcji proboszcza w innej parafii. Ksiądz trafił na parafię w Brożcu, ale decyzją arcybiskupa został odwołany.

W 2013 roku o molestowanie chłopców w Nowym Siodle koło Wałbrzycha został oskarżony zakonnik Hubert O. W jego laptopie znaleziono zdjęcia z nagimi dziećmi. Skazany na 2 lata i dwa miesiące więzienia.

“Wałbrzyski duchowny Henryk A., który miał romans ze swoją 15-letnią uczennicą i jest ojcem jej dziecka, usunął się w cień. Ale tylko na kilka miesięcy. Po tym, jak pod koniec 2010 roku nie chciał płacić alimentów, a badania DNA potwierdziły jego ojcostwo, wybrał się na urlop zdrowotny. Dziś pracuje w sąsiedniej diecezji. I dalej uczy dzieci.” – pisała Gazeta Wrocławska w 2012 roku.

Wśród negatywnych bohaterów dokumentu braci Sekielskich znalazł się również pochodzący ze Świdnicy ksiądz Paweł K., który przez blisko 20 lat pełnił posługę kapłańską przede wszystkim w parafiach wrocławskich, bydgoskiej i milickiej i tam dopuścił się czynów pedofilskich na ministrantach. Wybierał głównie chłopców z ubogich rodzin, którym w zamian za seks fundował drogie prezenty i egzotyczne wycieczki. Wpadł w 2012 roku w ekskluzywnym wrocławskim hotelu, gdzie zatrzymał się z 13-letnim chłopcem. W pokoju znaleziono pornografię dziecięcą, zresztą za posiadanie takich materiałów ksiądz już miał wyrok. W styczniu 2015 roku został skazany na 7 lat więzienia. Od uprawomocnienia wyroku w czerwcu 2015 minęło 2,5 miesiąca, zanim został umieszczony w więzieniu. W tym czasie mieszkał u matki w Świdnicy.

W 2017 roku list poparcia o zastosowanie prawa łaski na prośbę Pawła K. wystosował do prezydenta proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Oławie. W liście chwali skazanego i przedstawia jako bardzo dobrego kapłana. W czerwcu 2017 o łaskę dla syna prosiła matka Pawła K. Sąd Okręgowy we Wrocławiu dwa razy negatywnie opiniował wnioski o ułaskawienie. Ksiądz nie został ułaskawiony. Nie został również wydalony ze stanu kapłańskiego,a tylko zawieszony w wykonywaniu czynności kapłańskich. Dopiero w tym roku, przed świętami Wielkanocy decyzją Watykanu Paweł K. został wydalony ze stanu kapłańskiego. Kuria wrocławska poinformowała o tym dopiero po publikacji filmu braci Sekielskich.

Po opublikowaniu dokumentu Tomasza i Marka Sekielskich oświadczenie wydał prymas Polski, abp Wojciech Polak. Jego oświadczenie zostało opublikowane m.in. na stronie diecezji świdnickiej:

Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego.

Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu.

Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła.

Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom pokrzywdzonym.

Ujawnione informacje pokazują jak bardzo potrzebne są przepisy najnowszego dokumentu papieża Franciszka („Motu Proprio” Vos estis lux mundi). Trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy. Nikt w Kościele nie może uchylać się od odpowiedzialności.

Musimy chronić dzieci i młodzież.

Dla Kościoła nie ma innej drogi.

Biskup świdnicki Ignacy Dec nie wydał własnego oświadczenia.

/asz/