Strona główna 0_Slider Po pożarze w Paryżu. Czy świdnickie świątynie są bezpieczne?

Po pożarze w Paryżu. Czy świdnickie świątynie są bezpieczne?

4

Francuskim strażakom udało się opanować pożar katedry Notre Dame w Paryżu, który wybuchł wczoraj wieczorem. Płomienie szybko opanowały dach zabytkowej świątyni, doprowadzając do zawalenia się iglicy. Jak zapewniają strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy, Kościół Pokoju oraz świdnicka katedra znajdują się pod ścisłym nadzorem, regularnie prowadzone są też kontrole i ćwiczenia.

Strażacy przed Kościołem Pokoju, pożar katedry Notre-Dame, alpiniści na wieży katedry świdnickiej (fot. Swidnica24.pl, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Francji)

Pożar w paryskiej katedrze wybuchł w poniedziałek około godziny 18.50. Niemal zaraz po pojawieniu się ognia rozpoczęła się dramatyczna walka o uratowanie świątyni, ale też cennych dzieł, które się w niej znajdowały. Wiele relikwii i dzieł sztuki przewieziono do paryskiego ratusza. Pożar udało się opanować około godziny trzeciej w nocy, jednak jego dogaszanie może potrwać jeszcze kilka dni.

Czy świdnickie służby są gotowe, by zatroszczyć się o bezpieczeństwo miejskich świątyń, w tym wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Kościoła Pokoju? – W kościele zainstalowana jest sygnalizacja alarmowa, która jest podłączona do naszego systemu monitorowania. Reagujemy na każdy sygnał dotyczący możliwości pojawienia się ognia – zapewnia Jacek Kurczyński ze świdnickiej straży pożarnej. Wspomina przy tym, że podczas prac remontowych prowadzonych w drewnianej świątyni co kilka dni niezwykle czuły alarm potrafiło wzbudzić zwykle zapylenie. Podobna sytuacja miała miejsce 7 kwietnia w jednym z remontowanych budynków na placu Pokoju, gdzie z powodu niegroźnego zadymienia w kilka minut interweniowały jednostki z PSP Świdnica, OSP Świdnica i OSP Witoszów. – Co rusz przeprowadzane są kontrole, podczas których sprawdzane jest działanie sygnalizacji alarmowej – dodaje Kurczyński.

Nie mniejszą uwagą otoczona jest świdnicka katedra. Także w tym przypadku wzbudzenie czujek pożarowych natychmiast uruchamia alarm na stanowisku kierowania powiatowej PSP. – W ostatnich latach na terenie katedry dwukrotnie prowadzone były przez nas ćwiczenia. W 2010 roku brał w nich udział śmigłowiec ratunkowy oraz zespół ratownictwa wysokościowego – przypomina rzecznik straży. Także w tym przypadku regularnie przeprowadzane są kontrole działania systemów alarmowych.

Większe obawy może jednak budzić stan kościoła, wpisanego w 2017 roku na listę Pomników Historii. Parafia pw. św. Stanisława i św. Wacława wielokrotnie zwracała się z prośbą o pomoc finansową na wykonanie prac ratunkowych na części wieży. W 2016 i 2017 roku przeprowadzano przegląd jej stanu. Podczas wykonanej metodami alpinistycznymi kontroli okazało się, że natychmiastowego zabezpieczenia wymaga część wieży od tarasu widokowego do balkonów przy zegarach. Konieczne jest wykonanie obejm i kotwienia sterczyn, figur i postumentów oraz uzupełnienie fug i pęknięć.

Już kilka lat temu o pogarszającym się stanie świątyni alarmowali biskup Ignacy Dec i proboszcz ks. Piotr Śliwka. Jak oceniali, na prace potrzeba około 30 mln złotych. Parafia otrzymuje dotacje z budżetu miasta i województwa na wykonanie części prac konserwatorskich, jednak do tej pory nie zdołała pozyskać środków na gruntowną renowację całości obiektu. W tym roku z budżetu miasta parafia pozyskała 85 tys. złotych dofinansowania z przeznaczeniem na prace konserwatorskie w obrębie Chóru Mieszczańskiego.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl