Strona główna 0_Slider Mieszkańcy o basenie przy Równej: archaiczny, śmierdzący, nieakceptowalny. Co na to OSiR?

Mieszkańcy o basenie przy Równej: archaiczny, śmierdzący, nieakceptowalny. Co na to OSiR?

6

Wprowadzona ostatnio podwyżka cen biletów na kąpielisko przy ulicy Równej wywołała lawinę komentarzy, w których świdniczanie wyliczyli inne problemy dotyczące krytego basenu. – Przy cenie 8 złotych za wejście można było przymknąć oko na jakość obiektu, ale teraz przy cenie 10 zł taki standard usług jest totalnie nieakceptowalny – twierdzi jeden z mieszkańców. Zarządzający basenem świdnicki Ośrodek Sportu i Rekreacji odpowiada na część z zarzutów i uwag.

Uwagi mieszkańców dotyczą praktycznie każdej sfery działania basenu – organizacji, jakości obsługi, bezpieczeństwa rzeczy pozostawionych w szatni, dostępności grafiku użytkowania obiektu, czy też czystości w toaletach. – Mam wrażenie, że klienci basenu są dla jego obsługi i zarządzających złem koniecznym, najlepiej jakby na basen nikt nie przychodził i się nie czepiał – twierdzi jeden ze świdniczan, rozważających całkowitą rezygnację z usług kąpieliska.

Wśród często wyliczanych problemów znalazła się kwestia wchodzenia na basen tylko o pełnej godzinie, czy też zamykania szafek na zwykłe kluczyki zamiast dość powszechnych “zegarków”. – Godzinowy system wejścia na pływalnię wynika przede wszystkim z liczby wynajętych godzin przez kluby sportowe, szkółki, stowarzyszenia itp. Pozwala on jednocześnie na dokładne zaplanowanie pracy obiektu. Basen czeka na kompleksową modernizację przez co poszerzy swoją ofertę. Ewentualna zmiana systemu wejść, jak również inne rozwiązania dotyczące strefy wejścia (szafki, zegarki czasowe itp.) będą brane pod rozwagę – tłumaczy i zapewnia Przemysław Grzyb ze świdnickiego OSiR-u.

Mieszkańcy zwrócili także uwagę na ograniczanie dostępności obiektu i zajmowanie większości torów – często bez uprzedzenia – przez grupy zorganizowane. – Jakiś czas temu (październik-listopad) na godzinę 20 tak wiele torów było wynajętych, że dla osób z zewnątrz były dostępne tylko 2 tory. Nie dało się wówczas pływać. Na stronie internetowej basenu godzina była oznaczona jako ogólnodostępna – widniała tam tylko informacja “do dyspozycji klientów indywidualnych część torów”, ale nie pisało już, czy dostępne są 4 czy 2 tory, a co jest bardzo istotne, bo przy dwóch nie warto w ogóle iść na basen – wskazuje kolejny świdniczanin. Odpowiedź OSiR-u? – W związku z remontem basenu przy SP4 Klub Sportowy Neptun przez kilka tygodni korzystał z obiektu przy ulicy Równej w godzinach wieczornych, co wiązało się z czasowym zwiększeniem frekwencji oraz mniejszą liczbą torów dla pozostałych klientów. Po remoncie basenu przy SP 4 ten problem nie pojawi się. Zawsze dla klientów indywidualnych dostępny jest 1 tor, zazwyczaj są to 2-3 tory – wyjaśnia Grzyb.

Inną bolączką wskazywaną przez użytkowników kąpieliska jest ograniczanie czasu pływania – zamiast deklarowanych przez OSiR 50 minut, pływający mają mogą korzystać z obiektu jedynie 45 minut. – Gdy przychodzi się popływać na 21.00, dzwonek jest chyba o 21.45, a czasami już o 21.52 obsługa w szatni pogania aby się pospieszyć bo oni spieszą się do domu. To bardzo niemiłe podejście do klientów. Po wyjściu z chlorowanej wody trzeba się dokładnie umyć, a później wysuszyć przed wyjściem na mróz. Jak to zrobić w 7 minut? Też jestem człowiekiem. Wiem, że o 22 można się spieszyć do domu, ale jestem też klientem, który po prostu chce się umyć i wysuszyć po pływaniu – pada w kolejnej uwadze. Jak wyjaśnia Grzyb, na skrócenie czasu pływania do 45 minut wpływają przerwy pracowników wynikające z kodeksu pracy. Taka sytuacja pojawia się m.in w przypadku wejść na godzinę 10.00 i 17.00 w dni robocze. – Dodatkowo z przyczyn technologicznych czas pływania 45 minut obowiązuje także w dni robocze o 21.00 oraz o 17.00 w weekendy – dodaje przedstawiciel OSiR. – Po ostatniej godzinie pływania w danym dniu prosi się klientów o opuszczenie obiektu do godziny 22.00 (dni robocze) i 18.00 (weekendy).

Krytycznie oceniane są także kwestie porządkowe. – O godzinie 20 lub 21 pod prysznicami mydła/żelu zazwyczaj już nie ma. (…) W toaletach panuje brzydki zapach, lub mówiąc wprost – po prostu tam śmierdzi – wyliczają dalej kąpiący.

Przemysław Grzyb zapewnia, że wszystkie uwagi dotyczące spraw porządkowych, czystości obiektu, pracy osób z obsługi obiektu zostały przekazane kierownikowi pływalni. Póki co, po zgłoszeniach od mieszkańców, zaktualizowana została strona internetowa OSiR poświęcona kąpielisku. Jeszcze w styczniu można tam było natrafić równocześnie na aktualny i nieaktualny cennik wstępu.

Michał Nadolski
[email protected]