Strona główna 0_Slider Wstęp na basen kryty coraz droższy. Radni pytają o przyczynę

Wstęp na basen kryty coraz droższy. Radni pytają o przyczynę

16

Ceny biletów w okolicznych aquaparkach są porównywalne, a oferują na pewno większe atrakcje niż nasz basen – twierdzi Zofia Skowrońska-Wiśniewska, która wraz z pozostałymi radnymi klubu Wspólnoty Samorządowej zwróciła się do władz miasta z prośbą o wyjaśnienie ostatnich podwyżek biletów wstępu na kąpielisko przy ulicy Równej.

Dlaczego wzrosły ceny biletów na basenie krytym od 1 stycznia 2019 roku? – pytała Zofia Skowrońska-Wiśniewska podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej. – Bilet normalny kosztuje teraz 10 złotych (kosztował 8 złotych), ulgowy 7 złotych (kosztował 5 złotych), karnety dla seniorów wzrosły o 20 złotych, z 40 do 60 złotych, natomiast zwykły karnet kosztuje teraz 80 złotych – wyliczała radna Wspólnoty Samorządowej.

Jak zaznaczyła, ceny biletów w okolicznych aquaparkach są porównywalne, oferując jednak większe atrakcje niż świdnickie, kryte kąpielisko. Przykładowo, za wstęp na otwartą we wrześniu ubiegłego roku pływalnię w Witoszowie Dolnym, ze strefami pływania, rekreacji i saunami, trzeba zapłacić od 10 złotych w dni robocze do 12 złotych w weekendy (bilet ulgowy odpowiednio 8 i 10 złotych). W przypadku Delfinka w Strzegomiu pierwsza godzina pływania wiąże się z kosztem w wysokości 6 złotych w dni robocze (od 15.00 do 22.00) lub 6,5 zł w soboty, niedziele i święta (od 9.00 do 22.00). Bilet ulgowy to odpowiednio 5 i 5,5 zł. Za wstęp do bielawskiego aquaparku Aquarius trzeba zapłacić od 8,50 do 12 złotych za godzinę, w zależności od dnia tygodnia i pory dnia.

Nasz basen nie jest zapełniony w godzinach popołudniowych, a jeszcze dodatkowe opłaty spowodują rezygnację części osób z korzystania z basenu. Myślę, że należałoby poszukać dodatkowych środków w zagospodarowaniu całego budynku i może byłby on bardziej rentowny – sugerowała Skowrońska-Wiśniewska, kierując interpelację do prezydent Świdnicy i jej zastępcy, Jerzego Żądło, do niedawno szefa OSiR.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • henryk

    Jak Prezydent szastała publicznym groszem i zadłużyła miasto,to teraz musi łupić mieszkańców na wszystkim.Jak nie za parkowanie w niewyznaczonych miejscach tzw.SPP, to za wstęp na basen czy inne opłaty.Przecież już po wyborach.

  • Marek Wołczyk

    Basen 40 lat temu wygladał lepiej niż dzisiaj,były trampoliny na pietrze i na parterze,można było zjeść w sklepiku lub napić się herbaty.Teraz im gorzej tym drożej .

    • Ania

      Z tego co wiem to basen jest sportowy i chodzi się na niego w celu pływania,a nie żarcia i picia. Jak mam ochotę coś zjeść lub się napić to korzystam z kuchni w domu lub idę na miasto.

      • Alonzo

        To może powie mi Pani dlaczego idąc na basen, jak to Pani nazwała, SPORTOWY, to przez większą ilość godzin w ciągnu dnia trzeba pływać na szerokość? To nie jest pływanie, tylko pluskanie się! Takiego rozwiązania nie widziałem nigdzie indziej, choć dość dużo pływam w różnych miejscach gdzie bywam.

        Mogę powiedzieć tak samo jak Pani, jak chcę się pluskać, to naleję sobie wody do wanny, a na basen idzie się po to aby pływać.

      • ARO

        To, że ty żresz w domu to nikogo to nie obchodzi.Pan Marek mówił o jedzeniu.

      • Zdzisław a

        To była taka strefa lub kącik,gdzie np opiekun czekając na dziecko,mógł napić się herbaty.Zupełnie tak jak teraz w tych salach zabaw.

      • Marek Wołczyk

        basen sportowy ma 50 metrów długości,nigdy nie”żarłem”na pływalni ale często po treningu siadaliśmy w kawiarence aby sie coś napić lub przekąsić.Pani Aniu troszeczkę rozsądku.

  • Krzysiek

    Pamiętajcie, że ceny w sąsiednich basenach są za godzinę, a w naszej pływalni za 45 min.A jak nie daj Bóg się spóźnisz, bo np jest czwartek i nie ma szans nigdzie zaparkować to w ogóle zostaje ci z pół godziny.

  • ProbujacyObiektywizm

    Już lepiej dopłacić te 10zł i pojechać do Witoszowa, albo rzeczywiście się trochę bardziej poświęcić i Świebodzice. Lubię nasz basen, ale 10zł za taki poziom rekreacji to jednak 😀

    • Alonzo

      Dokładnie, gdyby wjazd był za np. 6 zł, to można by machnąć ręką na te wszystkie niedoskonałości i popływać swoje. Ale płacić 10 zł za coś tak nieciekawego to przegięcie.

  • Młody

    Ciekawe ile razy w swoim życiu była Pani radna na basenie w wodzie?

    • Alonzo

      A co do ma do rzeczy? Wystarczy spytac się kogokolwiek kto tam bywa aby wiedzieć, że poziom usług na tym basenie jest bardzo niski. Bardzo fajnie, że pani Wiśniewska się tym zajeła, bo to jak najbardziej słuszna sprawa.

      • mieszkaniec

        no ma, bo jak prezydentem był Murdzek, to każda podwyżka była uzasadniona, bo on tak powiedział, wówczas Skowrońska-Wiśniewska pytań nie miała, a teraz ma, jest osobą nie posiadającą kompetencji i tyle

  • Krzysztof Czarnecki

    Ceny biletów wstępu na obiekty sportowe to w zasadzie decyzja polityczna, nie ekonomiczna. Basen jest najbardziej deficytowym obiektem OSiRu i aby był rentowny, ceny na dobrą sprawę powinny być wyższe jeszcze o 50%, przy załozeniu takiej samej frekwencji. Nie da się z nim cudów zrobić, bo jego konstrukcja nie pozwala na dostawienie jakichś nadzwyczajnych atrakcji, a teoria o wykorzystaniu budynku dawnej balneologii to mrzonka, wystarczy go obejrzeć z bliska.

    Tanie bilety na sąsiednich obiektach to raczej krótka piłka, rosnący poziom dotacji wymusi znaczne podniesienie cen. W Witoszowie ceny są ograniczone dotacją z funduszy unijnych, ale i to się kiedyś skończy. Zresztą tam juz są problemy techniczne – pękające szyby i cieknący dach.

  • Goodfather

    Archaiczny system wstępu na określone godziny, pływanie w poprzek basenu – od 45 lat tak samo. Za 10 zł polecam Żarów. 12 PLN w soboty i niedziele. Z dostępem do sauny parowej i suchej w cenie. Tam jest normalnie. Zresztą, jak na każdym innym basenie w okolicach Świdnicy.

    • Krzysiek

      Właśnie gdyby nie te określone godziny to może i jakoś człowiek przełknął ten basen. Do pływania więcej nie trzeba. Ale za te same pieniądze mam basen w Żarowie, gdzie nie muszę czekać na godzinę wejścia, gdzie jak chcę to pływam godzinę, a jak chcę to półtorej. A z Zawiszowa czas dojazdu jest niewiele wyższy jak na Równą.