Strona główna 0_Slider 23 radnych to za mało? Jest wniosek o stworzenie Rad Okręgów

23 radnych to za mało? Jest wniosek o stworzenie Rad Okręgów

38

Samorząd powinien być bliżej ludzi. Włączanie mieszkańców miasta do współrządzenia Świdnicą niesie za sobą wiele korzyści. Większe zaangażowanie mieszkańców we współdecydowanie o kształcie polityki wobec ich miejsc zamieszkania jest jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed samorządami – twierdzi radny Lech Bokszczanin. Proponuje on utworzenie Rad Okręgów, których przedstawiciele mogliby szybciej reagować na pojawiające się problemy i potrzeby świdniczan, wspierając przy tym działania Rady Miejskiej.

W złożonej na ręce prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej interpelacji, radny wskazuje, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym gmina może tworzyć jednostki pomocnicze – sołectwa, dzielnice, osiedla i inne. Utworzenie takich jednostek pozostaje w gestii samorządów, natomiast zasady ich tworzenia i podziału określa statut gminy. Zgodnie z jego wnioskiem, w Świdnicy mogłyby powstać Rady Okręgów. – Podział miasta na poszczególne okręgi, można dopasować do terytorium okręgów wyborczych w kształcie z wyborów samorządowych z 2018 roku – wyjaśnia Bokszczanin.

Skąd jednak wziął się pomysł na stworzenie okręgowych rad? – Świdnica ma 23 radnych, co stanowi niewielki odsetek mieszkańców. Radni pragnący należycie swój mandat sprawować, muszą być blisko mieszkańców, ich problemów i potrzeb. Niestety nie zawsze jest to proste, czy nawet możliwe – tłumaczy samorządowiec.

Utworzenie Rad Okręgów pozwoli przybliżyć mieszkańcom bieżące sprawy samorządu. Rady, które pracowałyby na co dzień w swoich okręgach, mając wsparcie ze strony radnych miejskich, mogłyby szybciej reagować na pojawiające się problemy i potrzeby. Wspólnie z radnymi miejskimi rady okręgów precyzyjniej określiłyby potrzeby danych obszarów i ich mieszkańców, wspólnie realizując okręgowe projekty, jednocześnie uczestnicząc w przygotowywaniu dzielnicowych zasad organizacji Budżetu Obywatelskiego – dodaje Bokszczanin.

Władze miasta nie zajęły jeszcze stanowiska wobec propozycji radnego.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

  • Natalia

    Odlecial tylko gdzie?. Wincej, Wincej ???????????

    • Lech Bokszczanin

      “Wincej” kontroli dla mieszkańców…owszem.
      “Wincej” ludzi zaangażowanych w kształt polityki w małych ojczyznach…owszem.
      “Wincej” środowisk i ich poglądów w samorządzie…owszem.
      Odlot prawda??
      Pozdrawiam

      • Paweł Marszałek

        Pomysł ok. Tylko terytorialnie okręg oparty o wybory to zbyt dużo. Inne potrzeby tzw. małych ojczyzny ma mieszkaniec Zawiszowa a inne mieszkaniec Kolonii z pana okregu wyborczego.

        • Lech Bokszczanin

          Ja podałem tylko wstępny pomysł, przykład. Kształt okręgów chciałbym konsultować ze świdniczanami.

          • Paweł Marszałek

            Ale w jaki sposób miałyby wyglądać konsultację? I widać po emocjach na forum, że warunkiem koniecznym była by społeczna praca w takiej radzie.

          • Lech Bokszczanin

            Spotkać się z mieszkańcami i porozmawiać z nimi, następnie określić ich wymagania względem samych rad (czy ich chcą) i ich kształtu. Radni są dla ludzi, więc niech do nich idą.
            Od tego bym zaczął.
            Pomysł powołania rad ,na etapie kampanii był odbierany dobrze, więc trzeba iść za ciosem.

          • michbaner

            Ten pomysł to tworzenie nowych posadek dla nowych radnych, którzy i tak wielkich rzeczy dla mieszkańców nie robią. Robią wszystko aby się utrzymać na stołkach radnych, np. zmieniają barwy partyjne dla pensji radnych. Panie Bokszczanin, ja proponuję Panu i wszystkim radnym abyście przegłosowali mój pomysł, aby funkcja radnego była funkcją społeczną. Czyli dla jasności, nie wypłacać radnym pensji. Wtedy zobaczymy ilu znajdzie się chętnych do pełnienia funkcji radnego.

          • Lech Bokszczanin

            Radni to mieszkańcy, nie przywiezieni w teczce politycy z centrali.
            Każdy mieszkaniec ma prawo wystartować. Niektórzy jednak wolą tylko krytykować tych, którzy to zrobili…mają takie prawo.
            Rady Okręgów dadzą większy wkład mieszkańców w kształt ich otoczenia, w politykę miasta.
            W innych miastach takie rady są i służą jako organ pomocniczy RM…jak zresztą nazwane są w ustawie.
            Może więc zamiast krytykować taką radę, warto się do niej dostać i dać coś więcej niż komentarz w sieci.
            Sprawny radny okręgowy będzie w przyszłości dużą konkurencją dla radnych miejskich, którzy mimo krytyki są wybierani od kilku kadencji…może to będzie zalążek wymiany “pokoleniowej” w RM.

          • michbaner

            To odpowiedź na pierwszą część pytania. A teraz proszę o odpowiedź na drugą część pytania, a raczej mojego pomysłu.

          • Lech Bokszczanin

            Doprowadzenie do stanu, w którym każdy polityk będzie działał społecznie, może skutkować tym, że do polityki pójdą tylko ludzie że sporym majątkiem, którzy mogą sobie pozwolić na całkowicie charytatywny tryb pracy…
            To stworzy grupę polityków, złożoną tylko z osób najemnych, które nie będą wiedziały jak reprezentować osoby gorzej sytuowane, ponieważ nie będą znały ich realiów. Lepiej, żeby wśród polityków był pełen przekrój społeczeństwa…

      • Nie usuwajcie konta!

        Tak jest. Jeszcze więcej ludzi do utrzymania. Genialne!

      • Nie usuwajcie konta!

        I “wincej” etatów do utrzymania.

        • Lech Bokszczanin

          Rady mogą być społeczne…kosztem ich utrzymania byłoby udostępnienie sali do spotkań.
          Z drugiej strony, jeżeli miałyby one racjonalizować wydatki okręgów, to nawet przy drobnej diecie byłyby opłacalne.

          • henryk

            Panie Radny,pomysł dobry,ale gdyby na głosy mieszkańców reagowała Prezydent i urzędnicy.Z długoletniego doświadczenia wiem,że w Urzędzie zatrudniony jest beton do którego nie przemawiają żadne argumenty prawne,ani nawet wyroki sądowe,czy decyzje organów nadzoru.Prezydent niestety nie jest fachowcem i nie potrafi prawidłowo ocenić działań urzędników ani wyciągnąć wniosków.

          • Lech Bokszczanin

            Rady miałyby do dyspozycji radnych miejskich, co da przełożenie na Prezydent.
            Radni będą współpracować z radami ze swoich okręgów, albo przy kolejnych wyborach zapomną o reelekcji…

          • henryk

            Panie Lechu,wierzę,że Pan jest gotowy na taką współpracę,ale wielu radnych ma to gdzieś,szczególnie część radnych z poprzedniej kadencji, którym bliższa jest “wazelina” dla dobrych relacji z Prezydent i urzędnikami.

          • Lech Bokszczanin

            Panie Henryku, stworzenie rad okręgów pomoże takie odporne na głos mieszkańców osoby wyeliminować w przyszłości z zawiadamia w RM…albo zmusi je do wsłuchania się w głos świdniczan.

          • Paweł Marszałek

            Czyli jak będzie Pan głosował uchwał lub absolutorium dla Prezydent jeśli tzw. Pana Rady będą przeciwko. Zgodnie z umową koalicyjną czy głosem mieszkańców.

          • Lech Bokszczanin

            Współpraca z radami to nie układ koalicyjny.
            Jeżeli rada będzie miała dobry pomysł na “swoje podwórko”, to jako radny będę razem z radą chciał ten pomysł realizować. Jeżeli pomysł będzie wymagał zmiany, z przyczyn powiedzmy budżetowych, to takie zmiany też będę chciał konsultować. W kwestii mojego najbliższego otoczenia, czyli rady okręgu, w którym mieszkam, osobiście będę chciał aktywnie działać. Pomysły rad innych okręgów również będę wspierał, żeby nie zamykać swojej pracy do jednego okręgu. Rany RM jest radnym całego miasta, a nie tylko swojego okręgu, więc mając szerszy obraz, może utracić pewne szczegóły, które rada okręgu mu przybliży. To jak zarządzanie przedsiębiorstwem…prezes ma dyrektorów, oni kierowników itd. Prezes bez informacji od niższego szczebla położy firmę w krótkim czasie.

          • Nie usuwajcie konta!

            Panie Lechu, prezydentka i tak robi co chce. Samochody, kwiatuszki, remonciki bez przetargów. Za jej kadencji taka inicjatywa nie wypali.

          • Lech Bokszczanin

            Warto próbować…czekając aż coś się zmieni, nie robiąc nic w tym kierunku, popieramy stare, zamiast walczyć o nowe.

          • henryk

            I będzie robiła co chce,bo ma za sobą większość rady,a państwo polskie jest słabe przez żle działające organy, które nie reagują na łamanie obowiązującego prawa przez urzędników.

      • Natalia

        Jak dla mnie to Orwell1983 panie Bokszczanin kontrola czyli co. ?

        • Lech Bokszczanin

          U Orwella to władza kontrolowła ludzi. Ja chcę żeby więcej osób kontrolowło władzę. Drobny szczegół ale jednak znaczący.

          • Natalia

            Czy pan nie rozumie im wiecej kontroli tym wiecej kontrolowanych i odwrotnie . Prawo przestalo dzialac tzw. wladza sie wynaturzyla , prosze rozejrzec sie jak to wyglada , porobily sie oligarchie w kazdej dziedzinie zycia spolecznego. To jest chore a czy nam zwyklym ludziom zyje sie lepiej.? Postawmy 160 barierek na ulicy Franciszkanskiej i uwienczenie tego calego debilizmu.

          • Lech Bokszczanin

            A czy Pani nie rozumie, że rady okręgów miałyby kompetencje kontrolowania tych “oligarchii”, które Pani wskazuje…
            Zwykły mieszkaniec w skład takiej rady wchodząc miałby kompetencje kontrolowania tego co się dzieje.
            Proszę zobaczyć różnicę, o której piszę.
            Orwell w “Rok1984” pokazał obraz, w którym szary obywatel jest kontrolowany w 100%, a sam nie może nic.
            Ja pokazuję, żeby dać większej grupie szarych obywateli możliwość wpływania na politykę…kontrolowania jej.
            Rada taka więc będzie służyła zmniejszaniu procederu, o którym Pani pisze.
            Pani sama mogłaby do takiej rady się dostać…wystarczy spróbować swoich sił.

          • Natalia

            Daremne zale , daremny trud oni sa nie do ruszenia . Chyba tylko sprawiedliwosc dziejowa to zmieni. A w to szambo jakim jest polityka nie mam zamiaru sie pchac . To nie wina tych tylko wybierajacych . Ale zycze powodzenia na walke z ukladem .

          • Natalia

            Ps. Za afery w tm biednym kraju jeszcze nikt nie poszedl siedziec .

  • Krzysztof Czarnecki

    Był czas, gdy rada miejska liczyła 36 radnych. Czy była mądrzejsza? Nie. Za to była znacznie drozsza. No chyba, ze radni podzielą się dietami, wtedy niech sobie powołują kółka wzajemnoadoracyjne w dowolnej liczbie
    .

    • ono

      Nie zawsze chodzi o kasę. Może znajdą się osoby, które nieodpłatnie będą chciały się zaangażować. Pan sam robił w Wspólnocie Samorządowej wiele rzeczy nieodpłatnie PRAWDA.

    • krzysztof_czarnecki no but

  • mike

    A może tak zmniejszyć o połowę ilość radnych ? 23 osoby na taką małą miejscowość to dużo , wystarczy powiedzmy 12.

    • medyk

      Zawsze rozbawiają mnie geniusze którzy sami nic nie wnoszą a mają zawsze coś głupiego do powiedzenia.

      • mike

        medyku a co ty wnosisz mądrego bo jak na razie głupoty same gadasz.

  • kriss

    A czemu nie 230 radnych?

  • Alonzo

    Wg mnie to dość dobry pomysł. Nawet gdyby było to społeczne to pozwoliło by się to zaangażować wielu osobom w życie swoich dzielnic przy bardzo niskich kosztach. I tak jak podkreślał tu w komentarzac pan Bokszczanin, wtedy te osoby mogły by zobaczyć na własne oczy, że jakiś radny z ich dzielnicy tak na prawdę nic nie robi i przy kolejnych nie głosowano by na niego.

    Pomysł ma bardzo dużo sensu, choć tu czytając komentarze, widzę, że niewiele osób zrozumiało te idee. Zapewne mało kto doczytał artykuł do końca, tylko nagłowek, he he.

  • darek

    Cyt. z Wikipedii – “W Los Angeles obowiązuje forma rządów burmistrz-rada miejska. Obecnie funkcję burmistrza miasta pełni Eric Garcetti. Los Angeles podzielone jest na 15 okręgów wyborczych, z których każdy posiada swojego reprezentanta w radzie miasta.” Czyli L.A posiada 15-tu radnych …

  • anioł

    Jeszcze mało DARMOZJADÓW trzeba swoich powciskać lub tych co się nie dostali !!!