Strona główna 0_Slider Walczyli do końca. Koszykarska Polonia wróciła na zwycięską ścieżkę

Walczyli do końca. Koszykarska Polonia wróciła na zwycięską ścieżkę [FOTO/VIDEO]

0

Wiele zwrotów akcji, wymian punkt za punkt, a także kilka chwil grozy zafundowali publiczności w środowy wieczór świdniccy koszykarze. IgnerHome Polonia Świdnica wygrała 87:85 z ZZKK Orłem Ziębice w zaległym meczu 10. kolejki III ligi. 

Początek spotkania to szybka i wyrównana wymiana, z której dzięki celnym rzutom za trzy punkty na prowadzenie 24:19 wyszli zawodnicy z Ziębic. Świdniczanie walczyli, szarpali, ale nie potrafili przebrnąć przez dobrze postawioną obronę gości, którzy również więcej do powiedzenia mieli przy zbiórkach.

Finezja to nie wszystko

W drugiej kwarcie podopieczni Pawła Domaradzkiego zyskali optyczną przewagę, która niestety nie przekłada się na liczbę zdobytych punktów. Długie, kombinacyjne akcje często kończyły się niecelnymi rzutami, co pozwalało przyjezdnym na utrzymanie pięciopunktowej przewagi. Obraz spotkania zmieniła seria szybkich kontrataków zakończonych celnymi rzutami w wykonaniu zawodników Polonii. W jednej z takich akcji Bartosz Kłyż popisał się rzadko widywanym na parkietach III ligi wsadem, czym ożywił  wszystkich obecnych w hali kibiców. Mimo to po raz kolejny więcej doświadczenia i opanowania pokazali zawodnicy Orła, którzy schodzili na przerwę z korzystnym dla siebie wynikiem 45:47.

Rzuty za trzy to ich specjalność 

Trzecia odsłona rozpoczęła się festiwalem niecelnych rzutów świdnickiego zespołu i jednoczesnym popisem umiejętności ofensywnych doświadczonych zawodników Orła Ziębice. Po niespełna dwóch minutach gry na tablicy wyników było 45:55. Dziesięciopunktowa przewaga zadziała jednak na koszykarzy Polonii motywująco. Poprawili grę na obręczy i zaczęli notować wiele zbiórek w obronie. Do tego dołożyli lepszą skuteczność w rzutach za trzy, dzięki czemu po raz pierwszy udało im się w tym meczu wyjść na prowadzenie 62:59. Na niewiele to się jednak zdało, bo kolejny raz to Orzeł kończył kwartę z przewagą aż sześciu oczek. W dużej mierze zawdzięczał to doskonale dysponowanemu Arturowi Baryczy, który w całym meczu zanotował 41 punktów, z czego aż 21 pochodziło z celnych rzutów za trzy.

Szaleńcza pogoń i nerwy w końcówce 

W ostatniej kwarcie gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W niecałą minutę świdniczanie nie tylko zniwelowali stratę do rywali, ale także zdołali wyjść na jednopunktowe prowadzenie 69:68. Przyjezdni nie oddali wygranej bez walki i postawili wysoko poprzeczkę wykonując założenia taktyczne oraz celnie rzucając kolejne „trójki”. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a losy meczu ważyły się do samego końca. Świadczy o tym fakt, że zaledwie trzydzieści sekund przed ostatnim gwizdkiem na tablicy  widniał wynik 85:85! Szalę zwycięstwa na stronę świdnickiego zespołu przechylił celny rzut z dwutaktu oraz dobre ustawienie w obronie – Jeżeli przegralibyśmy ten mecz to wina leżałaby w pełni po naszej stronie. Zawodnicy nie realizowali założeń taktycznych, popełniali dużo błędów i mieli sporo niecelnych rzutów spod kosza dlatego tym bardziej cieszy to, że udało się wygrać. Na pochwałę zasłużył rozgrywający Łukasz Makarczuk, który na swoje barki wziął presję tej nerwowej końcówki i poprowadził nasz zespół do zwycięstwa – mówi trener IgnerHome Polonia Świdnica, Paweł Domaradzki.

IgnerHome Polonia Świdnica 87:85 ZZKK Orzeł Ziębice (19:24, 45:47, 62:68, 87:85). 

Polonia: Łukasz Makarczuk 29, Łukasz Kołaczyński 15, Maksymilian Otreba 11, Damian Sieńko 11, Adrian Chodor 9, Bartosz Kłyż 5, Tomasz Biernat 3, Maciej Szymański 2, Andrzej Słobodzian 2, Grzegorz Kaczmarczyk, Mateusz Soboń, Lucjan Okraszewski.

Orzeł: Artur Barycza 41, Arkadiusz Zyber 21, Arkadiusz Majcher 10, Aleksander Hyla 9, Szymon Zieliński 3, Krzysztof Olejnik 1, Michał Kozłowski, Paweł Boczar.

/Tekst i foto: Artur Ciachowski/

[email protected]

/VIDEO: Kacper Kurzydło/