Strona główna 0_Slider Rozłam w świdnickiej akrobatyce. Powstał nowy klub!

Rozłam w świdnickiej akrobatyce. Powstał nowy klub!

0

Świdnica ma już nie jeden, a dwa kluby szkolące zawodniczki i zawodników w akrobatyce sportowej. Do MKS-u Polonia Świdnica, który w przyszłym roku będzie obchodzić 70-lecie swojej sekcji dołączył Acro Club Świdnica. Ten drugi podmiot niedawno postanowił pójść własną ścieżką…

Chcemy iść własną ścieżką rozwoju, stąd pomysł na stworzenie nowego klubu. Czasami różnice poglądowe są tak duże, że nie warto się spierać i obstawać przy swoim, lecz rozpocząć coś nowego. Zainteresowanie zajęciami jest tak ogromne, że chcemy dać możliwość trenowania wszystkim dzieciom ze Świdnicy i okolic. Oba kluby będą miały dużo pracy. Rozstaliśmy się w pokojowym nastawieniu, jednakże każdy teraz będzie się skupiał na swoich barwach. Jeśli wyniknie potrzeba współpracy, to my jesteśmy na nią bardzo otwarci. Rozmawialiśmy już zresztą o tym z zarządem MKS-u Polonia Świdnica. Nie jesteśmy dla siebie wrogami, wręcz przeciwnie będziemy razem godnie reprezentować Świdnicę i konkurować na sportowej arenie. Fair play to zasady jakie chcemy przekazać dzieciom i oba kluby z pewnością się pod tym podpisują. Polonia Świdnica nie będzie robiła problemów z przejściem zawodników do naszego klubu, którymi wcześniej opiekowała się trenerka Anna Kozieł. Zostało to uzgodnione z zarządem MKS-u Polonia, co świadczy o dobrej woli współpracy obu klubów. Dzieci na treningi przyjmujemy od 3. roku życia, limitu wiekowego nie ma. Najważniejsze jest aby dzieci miały radość z trenowania. Będziemy czynnie brać udział w zawodach krajowych i międzynarodowych, a także jeździć na obozy sportowe. Świdnica stanie się potęgą w akrobatyce sportowej, taki jest plan i założenia. Trudno powiedzieć, ilu dokładnie zawodników i zawodniczek znajdzie się obecnie pod szyldem Acro Clubu Świdnica. Niedługo odbędzie się spotkanie z rodzicami, gdzie rozdamy pisemne deklaracje. Wstępnie chęć zadeklarowało kilkadziesiąt osób – mówi Monika Krawczyk-Rudnicka z Acro Clubu Świdnica.

Głos w tej sprawie postanowił zabrać także Tomasz Mojsa z MKS-u Polonia Świdnica, który podkreśla, że najważniejsze w tym wszystkim są dzieci i młodzież, ich rozwój sportowy, a wszelkie zmiany nie mogą się na nich odbić. – To prawda, że w Świdnicy powstał nowy klub akrobatyczny. My jednak skupiamy się na sobie, na ciągłej pracy z młodymi i nieco starszymi akrobatami oraz akrobatkami. W żadnym wypadku nie chcemy, aby na tym wszystkim ucierpiały dzieci, dlatego też nie będziemy nikomu robić jakichkolwiek przeszkód ze zmianą przynależności klubowej. Nie wykluczamy oczywiście współpracy i zapraszania nowego klubu na organizowane przez nas zawody akrobatyczne. Nic się nie zmienia, wciąż trenujemy, jeździmy na zawody i przyjmujemy nowych adeptów akrobatyki. Obecnie w naszych szeregach znajduje się wciąż około 150 zawodniczek i zawodników.  Przed nami dodatkowo jubileusz 70-lecia sekcji akrobatycznej MKS-u Polonia Świdnica, który przypada na rok 2019. To długa i piękna historia – wyznaje Tomasz Mojsa.