Strona główna 0_Slider Powstaje rowerowa trasa z Kraszowic do centrum. Zobacz postęp prac

Powstaje rowerowa trasa z Kraszowic do centrum. Zobacz postęp prac

17

Trwają prace przy budowie ścieżki pieszo-rowerowej łączącej Kraszowice z istniejącą trasą dla miłośników dwóch kółek wzdłuż Bystrzycy. Według pierwotnych planów, inwestycja miała być gotowa do 10 grudnia.

O stworzenie szybkiej i wygodnej trasy łączącej centrum Świdnicy z Kraszowicami wielokrotnie zabiegali mieszkańcy dzielnicy. Pomóc miały w tym kolejne inwestycje: budowa ścieżki rowerowej w ramach remontu ulicy Kraszowickiej, czy też ukończona w ubiegłym roku trasa wzdłuż rzeki, łącząca ulice Westerplatte i Sportową, wraz z kładką nad samą Bystrzycą. Obie ścieżki dzieliła jednak 200-metrowa luka oraz kolejowy nasyp, przez który świdniczanie wytyczyli dzikie przejście.

Problem ten ma rozwiązać budowa ścieżki pieszo-rowerowej na brakującym odcinku oraz tunelu pod torami kolejowymi, do którego prowadzić będą pochylnie. Przyczyną wyboru takiego rozwiązania było, zdaniem urzędników, stanowisko kolejarzy. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe miała nie zgodzić się na wykonanie przejazdu przez tory w miejscu dotychczasowego dzikiego przejścia. Zgadzano się jedynie do budowy tunelu pod kolejowym nasypem.

Realizację wartej 2 mln 400 tys. złotych inwestycji powierzono świdnickiemu Zakładowi Budownictwa Komunikacyjnego PAJTOR. Pracownicy firmy wkroczyli na plac budowy w lipcu. – Termin realizacji inwestycji określony w warunkach przetargowych to połowa grudnia tego roku, przy czym roboty związane z budową tunelu powinny zostać wykonane do końca listopada br. – zapowiadała wówczas Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Czy uda się dotrzymać tych terminów?

Po niecałym miesiącu od wbicia pierwszej łopaty, miasto podpisało z wykonawcą prac aneks do umowy, w którym modyfikacji uległ m.in. zapis dotyczący terminu wykonania zamówienia. Zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego z pytaniem dotyczącym aktualnej daty zakończenia inwestycji.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński

  • Lucjan

    A w tej obetonowanej dziurze pod torami to co bedzie? mam nadzije, ze nie schody, ha ha ha

    • oloderay

      Na sam widok robi się nieswojo, przede wszystkim za wąskie to, spadek za ostry.

  • henryk

    Jeszcze żadna inwestycja w Świdnicy nie zmieściła się w planowanych kosztach i planowanym terminie.Czy ktoś nad tym panuje i ogarnia?Jestem pewny że nikt.

    • Grzesiek

      Ależ Ty musisz mieć smutne życie, każdy Twój komentarz to jedno wielkie narzekanie. UM musiał Cię strasznie skrzywdzić …

      • henryk

        Każdy może wyrazić swoją opinię.Ja Twoich ani Ciebie nie krytykuję choć musiałeś mieć i masz z urzędu same korzyści,że tak wszystko bezkrytycznie łykasz.Przejrzyj w końcu na oczy.

        • Obi von Kenobi ;-)

          Henia pewnie skrzywdzili wyborcy, bo w końcu ktoś dobitnie pokazał co o nim myśli. No i teraz biedactwo nie ma innego audytorium niż SW24.
          No i fajne 😁😁

      • Maciej Miłosz

        Albo po prostu szanuje swoje pieniądze. Ty myślisz, że miejskie to niczyje to Ci wisi jak są wydawane.

      • Pozytywny

        A Ty odwrotnie. Cieszysz się ze wszystkiego. W terminie : fajnie , po terminie: fajnie. Miało być taniej a wyszło drożej: fajnie. Ktoś Ci napluł w twarz: fajnie. Generalnie:fajnie.

        • Grzesiek

          Dokładnie tak jak mówisz 🙂

          • Pozytywny

            Dzięki za potwierdzenie. Spodziewałem się , że masz w sobie resztki honoru, a tu proszę. Niespodzianka. Zapamiętam na przyszłość , zeby przypadkiem nie zwracać się do ciebie z szacunkiem.

    • abc

      Obawiam się, że nawet jakbyś był prezydentem tego miasta to niewiele by się zmieniło. Powszechną praktyką (nie tylko w Świdnicy) jest wygrywanie przetargów przez duże firmy, które później szukają podwykonawców. Oczywiście za znacznie niższe pieniądze niż wynika to z kosztorysów. Jeśli znalezienie podwykonawców się przeciąga to wtedy wygrywający przetarg występuje do stosownych urzędów o wydłużenie terminu. Jeśli natomiast podwykonawca się znajdzie ale nie chce robić za dziadowskie stawki to wtedy wygrywający przetarg wnioskuje o jakieś dodatkowe prace, dzięki czemu może podnieść cenę. Jak dla mnie to jest patologia i nie powinno tak być, ale jest to zgodne z prawem.

      Kolejnym problemem są braki kadrowe u wykonawców. Firmy często biorą więcej robót, niż są w stanie obrobić po cichu licząc na to, że się uda. Kończy się to później tak jak z pierwszym rondem na Kopernika, gdzie przez parę miesięcy praktycznie nic się nie działo, bo ekipa obsługiwała dwie budowy a kto mocniej naciskał, temu robotę robiło się szybciej.

      Zmieniają się też stawki, za które pracują aktualnie pracownicy, z czego chyba nie zdają sobie sprawy urzędnicy opracowujący kosztorysy. W ostatnich kilku latach rynkowa cena roboczogodziny w wielu zawodach wzrosła od kilku do kilkudziesięciu procent. Z drugiej strony jeśli by od razu uwzględnić wyższe koszty robocizny to pewnie wiele projektów upadłoby na etapie głosowania i podejmowania decyzji. Robi się więc tak, że zgłasza się projekt po zaniżonych stawkach a później po zaakceptowaniu go i nie znalezieniu wykonawców (bo nikt przecież nie jest frajerem) pisze się wniosek z uzasadnieniem, że koszty wzrosły i trzeba dopłacić. To kolejna patologia. Niestety także zgodna z prawem.

      • henryk

        Czy stwierdzenie faktu jest jadem? Nieudacznicy zawsze próbują znależć wytłumaczenie.

        • abc

          Nieudacznicy to do mnie piszesz?
          Akceptuję krytykę pod warunkiem, że jest konstruktywna. U Ciebie tego nie ma.

          • YES

            tylko krótko -jak linie w strefie parkingowej 🙂

        • Grzesiek

          Niedawno stwierdziłeś fakt iż z dachu w Rynku Ukraińcy zrzucają płyty eternitowe. Jak się później okazało to był zwykły gruz… Oczywiście nikogo nie krytykujesz pisząc do kogoś że jest nieudacznikiem ?

  • Eaglew

    zdjęcie nr 10 – już zasprajowana elewacja – kiedy miasto weźmie się za pseudo-graficiarzy ? Nic nie może być dłużej tutaj ładnie.

    Kolejna ciekawostka, którą zauważyłem dzisiaj – to świeżo postawiona konstrukcja pergoli w Parku Centralnym od ul.Śląskiej (pierwsze wejście do parku od Hotelu Sportowego). Pytanie, czy to ja tylko zauważam w naszym mieście takie ciekawe “rozwiązania” czy problem czy faktycznie za chwilę będzie problem i kolejne niepotrzebne wydatki (za tzw. “niedopracowanie projektu”).
    Niby konstrukcja , jak obrośnie pnączem będzie ładna … ale jak się człowiek zatrzyma to na wysokości pergoli jest zainstalowana “całkiem tania” kamera obrotowa, która wówczas przestanie spełniać swoją funkcję …. ponieważ strażnicy zamiast oglądać ścieżki w parku będą oglądać z bliska liście i kwiaty na pergoli. Polecam zerknąć i czekam na pomysły jak jeszcze ukwiecić strażnikom w lecie obraz na monitorach.

    ups… a jeśli chodzi o kamery, to czy ktoś z Państwa zauważył, jest jedno miejsce w parku gdzie “pod rząd” po kolei wiszą 3 kamery – jedna za drugą (patrz “wodopój”) a w innych miejsca , gdzie powinny być – kamer nie ma 🙁

    ale … park jest piękny (za rok będzie jeszcze piękniejszy) i na to nie mogę narzekać ale na niedopracowane i nieprzemyślane realizacje jednak ponarzekam, bo żal kasy która za chwilę będzie znowu wydana na poprawki i korekty.

  • AnkaH

    będziemy marudzić jak skończą LOL