Strona główna 112 Bliskie spotkanie ze słupkiem

Bliskie spotkanie ze słupkiem

31

Po raz kolejny kierowca przegrał w starciu ze słupkiem. Ogranicznik wjazdu do świdnickiego Rynku znów jest uszkodzony.

Kierowca tradycyjnie próbował zdążyć za samochodem, który kończył przejazd nad opuszczonym słupkiem. Urządzenie podniosło się i uszkodziło zderzak i miskę olejową. Straż miejska tymczasowo otworzyła wjazd do Rynku przez ulicę Grodzką., jednak i  w tym miejscu był problem, ponieważ wlot w ulicę zablokowały nieprawidłowo zaparkowane samochody.

/red./

  • henryk

    Kiedy w końcu porabani urzędnicy nabiorą rozumu?

    • Obi von Kenobi ;-)

      “Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”
      :-)))
      Już tyle razy ludzie tutaj na portalu czy wyborcy przy urnach wypowiedzieli się, a ty dale swoje, współczuję.

      • Grzesiek

        Nie może się z tym pogodzić 🙂

      • henryk

        Bo ja nie należę do ludzi,którym niedouczony urzędnik może wciskać każdy kit. A ci co ten kit łykają, stają jeszcze w ich obronie na portalach.

      • Kerek Rowerek

        bo Belka już był .

    • MM

      Kiedy w końcu Pan przestanie obrażać ludzi. Może temu kierowcy zabrakło wyobraźni. Cokolwiek wydarzy się w mieście Pan widzi winę w urzędnikach. Trzeba było dalej pracować w urzędzie zostać urzędnikiem, a nie tylko kierowcą i wszystko byłoby elegancko . Pozdrawiam 🙂

    • Kiko

      Panie henryku, zamilcz Pan w końcu i wstydu oszczędź , pana komentarze są niskich lotów, obrażając kogoś nie przybędzie Panu zwolenników.

      • Grzesiek

        Ale on tylko to potrafi…

      • henryk

        Ja wyrażam swoją opinię i nie muszę mieć zwolenników.Słupek jest sprzeczny z prawem,bo zabronione jest zastępowanie obowiązujących znaków urządzeniami.Co miesiąc słupkiem wymyślonym przez urzędników i zamontowanym za grube pieniądze, niszczony jest jakiś samochód,co nie powinno mieć miejsca.

      • henryk

        A czyja to jest wina?Proszę wskazać przepis w którym w wykazie znaków i sygnałów drogowych znajduje się wysuwany z jezdni słupek.Skoro go nie ma,to winę za skutki ponosi zarządca drogi a nie kierowca.

        • Obi von Kenobi ;-)

          A proszę znaleść w przepisach ze tak nie wolno 😛 montować słupka.
          Zakaz wjazdu,to znajduje się przed słupkiem. Tak jak w przepisach.
          A może szlaban Heniu ci się marzył?
          Może taki jaki dostałeś od wyborców
          Biedaku 😁😜

    • Rafał

      Chyba kiedy w końcu cwani kierowcy nabiorą rozumu?

    • sowa

      Nie rozumiem gdzie tu wina urzędników? To, że jeden debil z drugim nie może pojąć zasady działania ruchomego słupka to raczej nie wina urzędników… bardziej przyjrzał bym się rodzinie bo tu potrzebna jest praca u podstaw. Debili nie sieją…

      • henryk

        No właśnie,debili nie sieją,bo kilku siedzi w urzędzie.

        • MM

          To są znieważenia na to jest § -212 kk. Nie ładnie tak się wyrażać. A redakcja nie powinna takich komentarzy publikować. Pozdrawiam Pana serdecznie 🙂

        • Kiko

          Człowieku ty tylko ubliżasz urzędnikom, nie pomyślisz o tym że gdyby nie ten słupek to po rynku byś nie mógł chodzić swobodnie bo byłby normalny ruch pojazdów, a nie czarujmy się aut wyjeżdżało by masa, ewidentnie boli cię to że sam do tego koryta nie możesz się dostać, tak to widzę, weź najlepiej zajmij się swoim życiem a nie próbuj uszczęśliwić na siłę mieszkańców.

  • nmisiek

    Czy nie wystarczy znak zakazu wjazdu do Rynku i stały patrol, który w dodatku utrzyma ład i porządek?

    • Rafał

      Bezprawny zakaz!

      • nmisiek

        Bo?!

        • Rafał

          Po to są drogi by po nich jeździć. Poza tym to jest jawna dyskryminacja mieszkańców, którzy mają swoje lokale mieszkalne w Rynku.

          • nmisiek

            Nie do końca tak jest jak piszesz. Jeździć można tam gdzie wolno. Nadto, wiele miast i w Polsce i na świecie, całe połacie miasta wyłączają z ruchu pojazdów. Całkowicie lub czasowo. Szczególnie dzielnice zabytkowe. I nikomu to nie przeszkadza.
            Zamieszkiwanie w Rynku, nie tylko w Świdnicy, wiąże się z pewnymi uciążliwościami i ograniczeniami. Np. ze względu na imprezy lub, jak np. we Wrocławiu na mnogość lokali gastronomicznych czynnych do późnych godzin nocnych. Ale to wybór ludzi tam mieszkających.
            Do bardzo wielu mieszkań można dojechać od strony podwórek, sęk w tym, że wiele z nich jest zabudowanych garażami czy komórkami lub innymi budowlami. Zapewne chodzi ci o możliwość parkowania “pod domem”, ale tego luksusu nie mają i inni mieszkańcy miasta gdzie jest zakaz parkowania.
            Na dobrą sprawę, chcą dogodzić tobie, można umożliwić wjazd do Rynku ale zakazać parkowania i postoju. Nie będzie dyskryminacji.

          • Rafał

            Masz Pan pomysła, Ludzie będą sobie w kółko jeździć po rynku, bo co im po możliwości wjazdu jak nie będą się mogli zatrzymywać. Normalnie pomysł idealny pod nagrodę Darwina.

          • nmisiek

            Czytaj ze zrozumieniem, napisałem bowiem ” na dobrą sprawę chcąc tobie dogodzić”, bo napisałeś, że drogi są po to by nimi jeździć. No to możesz jeździć. A teraz chcesz już parkować. I piszesz dyskryminacja. Czyli, jak są zakazy parkowania na wielu innych ulicach, a są, to też dyskryminacja? Na mojej ulicy nie można parkować po obu stronach na dość sporym odcinku, znaczy się dyskryminacja, bo dalej można. Można tež na sąsiedniej ulicy i to całej. A na kolejnej tylko po jednej stronie. Zatem ja parkuję tam gdzie mogę czyli nie pod moim domem gdzie zakaz. I dokonam z buta. Czasem kilka metrów czasem kilkanaście.
            Mieszkańcy Rynku też mogą drałować z buta do domu czy odwrotnie. Mogą zjeżdżać od podwórza gdy udrożnią dojazdy.
            Jak ktoś kupuje mieszkanie w Rynku, i nie tylko, gdzie warunki są takie, a nie inne, niech nie robi halo z czegoś co było przy zakupie. Widziały gały co brały. Normalka. A ty chciałbyś aby Rynek stał się jednym wielkim parkingiem, bo przecież ile rodzin tyle samochodów, plus goście, plus klienci, turyści i tak sobie przyjeżdżających. W tym wszystkim ogródki piwne i kramy świąteczne, imprezy że sceną i inne. O to Ci chodzi?

          • Rafał

            O wjazd i możliwość parkowania dla mieszkańców Rynku w Rynku.

          • nmisiek

            Takiej możliwości nie ma już od kilku ładnych lat. O czym doskonale wiesz. I wiedziałeś decydując się na zamieszkiwanie tam czy gdy kupowałeś samochód. Wiedziałeś też o innych niedogodnościach np. głośnych imprezach, a pomimo to mieszkasz. Piszesz o parkowaniu dla mieszkańców. Ja zapytam w którym miejscu i pod kogo domem skoro mieszkań wiele a pojazdów też. Tu ogródek piwny – do likwidacji bo mieszkańcy muszą parkować. Tam budki jarmarku też nie wolno. Scena i insze won bo auta. Kwiacarkom pod nosem też nie pasuje. A, jeszcze właściciele sklepów, warsztatów itp. Też mają prawo do parkowania, wszak to właściciele. Do tego ich pracownicy, bo czemu nie.
            Pytamy Rynek ma być parkingiem? Jednym wielkim parkingiem? Dlaczego ty musisz pod swoimi oknami a ja nie? Dlaczego czasem nawet na swojej ulicy nie mogę, a ty żądają?

          • Obi von Kenobi ;-)

            Ależ zawsze można się wyprowadzić do kraju gdzie dbają o obywatela w tak podstawowej sprawie jak prawo do jazdy swym klekotem gdzie się chce, po rynku.
            Np … kurcze. A może dasz jakiś przykład ?

          • Rafał

            Przykład czego? Miejscowości gdzie można pojechać do rynku i zaparkować auto zrobić zakupy, odjechać, lub też zaparkować auto po powrocie z pracy?

          • nmisiek

            Lata temu media doniosła, że król Szwecji zapłacił mandat, bo wjechał do centrum miasta gdzie wyjeżdżać nie było wolno. A jechał na zakupy. Tam po prostu auto zostawisz na parkingu a do centrum albo tzw. starego miasta idziesz z buta. Normalne.

  • Natalia

    A moze o to chodzi naprawa kosztuje ???????????????

  • miss68

    po co ten słupek -a po to żeby bez mózgi ktoś kto siedzi w pionowym słupku pytającym kto i czego chce mógł go opuścić za niemałe pieniądze .policzmy minimum 2100(minimalna placa)x3(etay na dobę)x 12(miesięcy) co daje 75600
    reasumując obsługa bezsensownego słupka kosztuje nas 75600 zł rocznie

    0

  • dyslektyk

    Z tego co kojarzę tam jest sygnalizacja jak słupek zaczyna się podnosić zapala się czerwone więc gdzie tu problem obciążyć kierowcę za naprawę słupa i tyle.