Strona główna Polityka „Nieustannie stawiam na rozwój” – Teresa Mazurek, wójt gminy Świdnica

„Nieustannie stawiam na rozwój” – Teresa Mazurek, wójt gminy Świdnica

0

W niedzielę, 4 listopada II tura wyborów w gminie Świdnica. Już w pierwszej turze urzędująca wójt osiągnęła najlepszy wynik, zdobywając 49,63 proc. głosów. Rozmawiamy o tym co jest ważne i na jakie inwestycje mogą liczyć mieszkańcy.

Zapytam wprost cztery kadencje w samorządzie to dużo, może już wystarczy…

Teresa Mazurek: Znam wójtów gmin, którzy pracują zdecydowanie dłużej. Rozumiem, że kolejne będzie pytanie o to czy się wypaliłam, czy mi się jeszcze chce… (śmiech) Powiem szczerze, że takie same pytania padały już po I kadencji i zawsze odpowiedź na nie jest przecząca. A to dlatego, że bardzo mi się chce zmieniać nasze miejscowości, bo wiem jak wiele jeszcze jest do zrobienia, a szybkiego rozwoju chce każdy. Bardzo mi się chce pracować dla mieszkańców, bo wiem, że warto poprawiać ich komfort życia.

To co jest tą motywacją do startu na kolejną kadencję?

– Widzi Pan, ta praca stała się dla mnie pasją, bo to nie jest zajęcie, jak się niektórym wydaje „od do”. Ludzie widzą, który samorządowiec żyje swoją pracą, a który, mówiąc delikatnie, do niej przychodzi. A ja po prostu z tej pracy nie wychodzę, bo ciągle coś się dzieje i jest do zrobienia. Za nami trudne doświadczenia powodzi, pożarów, susz, ulew podczas których wspólnie z zespołem pokazaliśmy, że stajemy na wysokości zadania. To jest czas próby, który weryfikuje wszelkie obietnice. I my te próby przeszliśmy pozytywnie. Co więcej ja nie muszę być wójtem, ale chcę, bo zobowiązałam się, że poprawi się komfort życia mieszkańców. A jak się zobowiązuję, to chcę dokończyć dzieła i ta 5-letnia kadencja jest do tego potrzebna.

A konkretniej?

– To może zacznę od okoliczności. Przez lata do gminy nie wpuściliśmy polityki i polityków. Nie wchodzimy w to, bo chodniki, oświetlenie, boiska, place zabaw, czy mieszkania nie noszą barw politycznych. Więc je robimy. Wiele rzeczy udało się zrealizować dzięki zgodzie w Radzie Gminy. Bardzo często to podkreślam, ale tak po prostu jest. W Radzie Gminy, wybranej na nową kadencję, na 15. radnych 12. to reprezentanci KWW Teresy Mazurek.

To są tylko liczby…

– To nie są tylko liczby. To ma ogromne znaczenie, bo na każdego z naszych radnych głosowali mieszkańcy i zaufali, że zrealizuje nasz program. Bez dobrej współpracy z wójtem radni nie będą mogli zrealizować obietnic, za którymi głosowali ludzie. A ja tę gwarancję daję. I tak naprawdę jedynie o włos rozstrzygnięcie nie padło już w I turze. Jestem wdzięczna za każdy głos, bo wynik 49,63 proc. poparcia przy tak wielu kontrkandydatach i atakach, których obiektem się stałam, to naprawdę wyraz ogromnego zaufania mieszkańców. I właśnie dlatego pracujemy dalej i finalizujemy budżet na 2019 rok. I nie przejmuję się złośliwościami konkurentów, którzy jeszcze chwilę temu mówili, że wielkie inwestycje w oświacie to mój pomnik. To nie pomnik, a rozwój, bo sala w Bystrzycy Górnej, czy pływalnia przy szkole w Witoszowie Dolnym, to odpowiedź na potrzeby mieszkańców Gminy. I mieliśmy rację, bo właśnie dostałam raport, z którego wynika, że w półtora miesiąca mamy ponad 5,6 tys. wejść naszych uczniów na basen, prawie drugie tyle to wejścia pozaszkolne. A kolejna kadencja i ten najnowszy budżet to podniesienie jakości i komfortu życia mieszkańców gminy – wszystkich. Czyli cały czas rozwój, bo będą też duże inwestycje.

Jak w praktyce ma to wyglądać?

– Już teraz możemy się pochwalić, że przez ostatnie 4 lata przeznaczyliśmy ponad 233 % więcej na inwestycje. Możliwe jest to dzięki zwiększeniu o ponad 70 % dochodów budżetu. Sporo pozyskaliśmy z funduszy zewnętrznych i unijnych. Teraz czekamy na ocenę wniosku złożonego w ministerstwie na dofinansowanie budowy sali sportowej przy szkole w Grodziszczu. W planach mamy budowę żłobka i kolejnych mieszkań komunalnych. Ale też zmieniamy akcenty. Przy okazji bieżącej pracy, ale też dzięki spotkaniom w trakcie kampanii stworzyliśmy mapę potrzeb – listę tego, co jeszcze jest do zrobienia.

W takim razie czego mieszkańcy najbardziej oczekują?

– To nowe drogi dojazdowe do terenów mieszkaniowych, czy też lepszy stan dróg powiatowych, a tych na naszym terenie jest blisko 100 km – najwięcej ze wszystkich gmin powiatu świdnickiego. Drogi stają się więc priorytetowym zadaniem. I tu też mamy konkret, bo już w projekcie budżetu na 2019 r. blisko 50 % z ogólnej sumy wydatków przeznaczonych na inwestycje zarezerwowaliśmy na budowę dróg i chodników. Chcemy, aby nowych dróg dojazdowych przybywało na terenie całej Gminy. A tak już w tym roku zadziało się w Słotwinie, Bystrzycy Dolnej, Witoszowie Dolnym, Bojanicach, Makowicach czy Krzczonowie. Do pełnego obrazu komfortu i bezpieczeństwa dokładamy rozbudowę oświetlenia ulicznego. I tu pozytywny wzrost będzie mocno odczuwalny, bo planujemy zwiększyć wydatki na oświetlenie o blisko 200%.

-Cały czas wprowadzamy nowe rozwiązania, a obecnie zmieniamy urząd. Na finiszu są prace, które ułatwią  życie mieszkańcom, bo wiele spraw będzie można załatwić bez wychodzenia z domu, dzięki projektowi e-urzad. Przed nami również uruchomienie systemu informacji przestrzennej oraz ewidencji dróg i mostów. Pod tymi nazwami kryje się elektroniczny dostęp i możliwość sprawdzenia spraw właścicielskich, planów zagospodarowania, czy też zgłoszenia miejsca niebezpiecznego na drodze.

Można więc powiedzieć, że to urząd „przychodzi” do mieszkańców, nie odwrotnie.

-Zdecydowanie tak. Zresztą w naszym programie propozycji innych działań jest zdecydowanie więcej, ale co najważniejsze wiemy jak to robić i mamy fundusze. Wszystko po to, by gmina Świdnica wraz ze swoimi miejscowościami była dobrym miejscem do życia, dla każdego. I o tym, czy tak się stanie zdecydują mieszkańcy już w najbliższą niedzielę, 4 listopada, podczas wyborów, na które wszystkich zapraszam.

Dziękuję za rozmowę.

/Artykuł sponsorowany/
/Materiał sfinansowany ze środków KWW Teresy Mazurek Wspólna Gmina/