Strona główna 0_Slider Pozew parafian o przeprosiny od biskupa oddalony

Pozew parafian o przeprosiny od biskupa oddalony

14

Sąd Okręgowy w Świdnicy w całości odrzucił pozew parafian z Szalejowa Dolnego, który żądali od biskupa świdnickiego Ignacego Deca przeprosin za szerzenie – ich zdaniem – pomówień przeciwko byłemu proboszczowi miejscowej parafii. Wierni zamierzają odwołać się od wyroku.

bty

Konflikt w parafii narastał od 2013 roku. Wówczas w niewielkim kościele św. Jerzego w Szalejowie Dolnym został przeprowadzony remont. Proboszcz Krzysztof Trybulec alarmował, że podczas realizacji inwestycji doszło do nieprawidłowości i ostatecznie zawiadomił prokuraturę. Zaraz potem zaczęły się naciski, łącznie z interwencją samego biskupa, by zawiadomienie wycofał. Ksiądz się nie zgodził i wkrótce został odwołany z funkcji proboszcza.

Od tej decyzji odwołał się do Watykanu, jednak stolica apostolska podtrzymała decyzję biskupa. Wierni twierdzą, że Ignacy Dec użył fałszywego argumentu, podając, że ksiądz proboszcz ma nieślubne dziecko z gospodynią. Sfinansowali nawet badania DNA, by udowodnić, że to nieprawda. Wynik wykluczył ojcostwo księdza. Jak zapewnia pełnomocnik parafian Bogdan Kaluźny, składający pozew nie oparli się na zasłyszanej plotce. Przekonują, że słowa biskupa o nieślubnym dziecku księdza znalazły się w piśmie do Watykanu. Na drodze sądowej domagali się od biskupa przeprosin.

Biskup nie zabiera w tej sprawie głosu. Przed rokiem kuria wydała oświadczenie, zaprzeczające wszystkim zarzutom.

Dzisiaj, na drugiej rozprawie, sędzia Waldemar Kuś ogłosił wyrok. Pozew parafian został w całości odrzucony. Jak uzasadniał sędzia, parafianie nie mają mandatu prawnego, by występować o naruszenie dóbr osobistych parafii, bowiem nie są jej reprezentantami. Takie uprawnienia ma tylko proboszcz lub zarządca. Ponadto stwierdził, że słów zawartych przez urzędników kościelnych w pismach do Watykanu nie można utożsamiać z wypowiedziami biskupa.

Oddalenia pozwu domagał się pełnomocnik biskupa. Parafianie zapowiedzieli apelację.

/asz/

  • nmisiek

    I słusznie, że pozew oddalono w całości. Biskup ma prawo przenosić każdego duchownego podlegającego jego jurysdykcji o każdej porze dnia i nocy, a ten musi być mu posłuszny. Biskup nie musi tłumaczyć się przed nikim ze swoich decyzji, a jeśli to czyni musi podawać prawdziwych powodów swojej decyzji.

    • Siostra Bernadetka

      Ja tylko dodam że ksiądz widział do jakiej organizacji wstępuje.

      Myślę jednak że wiernym zależało na nadaniu sprawie rozgłosu i zasygnalizowaniu że nie będą biernie się przyglądać jak im się krzywda dzieje.

      • nmisiek

        A mnie się wydaje, iż chcieli pokazać, że “chłop żywemu nie przepuści”.
        Bo w innych parafiach coś tam protestowali i niby ugrali, dlatego oni też mogą. A czemu nie.
        A tak na dobrą sprawę to przeniesiony ksiądz nie protestuje dlatego, że właśnie wiedział do jakiej firmy wstępuje.

        • Obi von Kenobi ;-)

          Czyli, według parafian, biskup kłamie na podwładnego, bo ten nie chce mu podpisać, że dotacja poszła na kościół, a nie do kasy kumpla ? i jeszcze śmiał zawiadomić prokuraturę.
          Ot problem moralny kleru … ale to taki malutki pikuś przy pedofili.

          • nmisiek

            Nie, nie. Bez przesady. Przeczytaj wyżej jakie anse do biskupa ma część parafian z Szalejowa Dolnego. Były proboszcz nie miał zarzutu od biskupa, że czegoś nie chciał mu podpisać. Owszem, biskup żądał by ten wycofał skargę do prokuratury, co proboszcz odmówił. Czy to był powód do odwołania? Nie wiem. Wiem, że każdego proboszcza obowiązuje bezwzględne posłuszeństwo wobec biskupa, któremu składa w tej materii przysięgę podczas przyjmowania święceń kapłańskich. Kościół wiele rzeczy wybacza, najgorsze potworności. Ale brak posłuszeństwa jest niewybaczalne. I z tego tytułu mógł odwołać księdza z zajmowanego stanowiska.
            A parafianie? Cóż, nie potrafią się z tym pogodzić. Zastanawia tylko skąd wiedzą co biskup napisał do Watykanu na temat proboszcza gdy ten odwołał się od jego decyzji.

    • SonicBoom

      Czytaj ze zrozumieniem! Ten pozew był o zniesławienie, którego dopuścił się biskup oskarżając proboszcza o to, że ma dziecko z gosposią, a nie o przywrócenie na probostwo.

      • nmisiek

        Czytam ze zrozumieniem, bądź pewny. Parafianie nie zgodzili się z biskupem gdy ten przeniósł ich proboszcza, a nie dlatego, że go zniesławił. Bo najpierw przeniósł, a potem tłumaczył powód. “Ksiądz się nie zgodził (z wycofaniem oskarżenia przyp. mój) i wkrótce został odwołany z funkcji proboszcza”, “Wierni twierdzą, że Ignacy Dec użył fałszywego argumentu”. Należy przypuszczać, a tak ćwierkają wróbelki w parafii, że gdyby biskup nie przeniósł księdza, nikt nie interesowałby się opinią biskupa o nim.

        • SonicBoom

          Robisz k.. z logiki. Nie pierwszy raz zresztą.

          • nmisiek

            Skoro tak twierdzisz …

  • Gargamel

    W tytule “oddalono”, zaś w tekście “odrzucono”. Jest to kardynalna różnica, ale nie będę portalowi udzielał korepetycji z prawa. A propos wpisu nmiśka, w ostatnim jego zdaniu jest zapewne pomyłka, ale nie będę się tym bliżej zajmował.

    • nmisiek

      Zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że nie musi podawać prawdziwych powodów swej decyzji gdy np. chodzi o dobro innych osób albo samego Kościoła. Oczywiście lepiej byłoby gdyby nie udzielał odpowiedzi ale czasem musi coś powiedzieć i może podać nieprawdę. Dla wyższego dobra.

      • Siostra Bernadetka

        A nie chodzi o to że zjadłeś w zdaniu słowo?

  • YES

    ale czy zostały wyjśnione nieprawidłowości zwiazane z remontem? czyj znajomy przytulił kasę? całe to przedstawienie to typowa zasłona dymna postawiona przez naczalstwo 🙂

  • Waldi

    “Pozew parafian został w całości odrzucony. Jak uzasadniał sędzia,
    parafianie nie mają mandatu prawnego, by występować o naruszenie dóbr
    osobistych parafii, bowiem nie są jej reprezentantami.” No tak. Parafianie nie są parafianami. Proponuję od tej niedzieli nie dawać ani grosza na tacę. Zobaczymy kiedy kler zmięknie i zacznie prosić o datki..