Strona główna 112 Półprzytomna seniorka leżała przy drodze. Pomocy udzielił jej policjant po służbie

Półprzytomna seniorka leżała przy drodze. Pomocy udzielił jej policjant po służbie

6

Dzięki szybkiej reakcji policjanta ze Świdnicy udało się uniknąć tragedii. Przy drodze krajowej nr 35 zauważył on leżącą na poboczu starszą kobietę. Natychmiast udzielił jej pierwszej pomocy i wezwał pogotowie.

Technik kryminalistyki ze świdnickiej komendy, asp. Radosław Nowicki jechał właśnie do domu, kiedy na drodze K 35 pomiędzy Świdnicą a Świebodzicami zauważył leżącą na poboczu nieprzytomną, starszą kobietę, która ewidentnie potrzebowała pomocy. Policjant bez chwili zastanowienia zareagował udzielając jej pierwszej pomocy przedmedycznej. Funkcjonariusz niezwłocznie powiadomił o zdarzeniu pogotowie ratunkowe oraz oficera dyżurnego policji – relacjonuje Magdalena Ząbek, rzecznik KPP Świdnica.

Do czasu przyjazdu załogi pogotowia policjant sprawował opiekę nad 65-latką, z którą kontakt był utrudniony. Była cały czas zdezorientowana, nie wiedziała gdzie jest i co się stało. Po przekazaniu kobiety pod opiekę lekarzy policjantom udało się ustalić, że jest ona pensjonariuszką jednego z ośrodków pomocy społecznej z terenu powiatu świdnickiego, który samowolnie opuściła kilka godzin wcześniej.

Nie pierwszy raz asp. Radosław Nowicki pomógł osobie potrzebującej pomocy. Na pewno swoim postępowaniem udowodnił, że policjantem nie tylko jest się na służbie, ale również poza nią – dodaje Ząbek.

/KPP Świdnica, opr. mn/

  • Siostra Bernadetka

    Chyba człowiekiem się jest.

    • Wiktor Lis

      Bardzo dobrze zareagował. Wczoraj na Bielanach widziałem leżącego na ławce starszego pana- nieprzytomnego ale trzeźwego i czysto ubranego. Naokoło stały 4 kobiety i 2 mężczyzn. Od kiedy zauważyłem ze znacznej odległości, że coś tam się złego dzieje, minęło ze 3 minuty- zanim zdążyłem dojść. Wyobraźcie sobie, że ww. gapie stali przy tym panu i nikt nie zadzwonił po pogotowie. W momencie gdy już sprawdziłem, że pan żyje ale jest nieprzytomny i wybierałem numer 999, podbiegł jakiś ochroniarz z marketu obok i zajął się sprawą. Strasznie opier…. tych ludzi- to jeszcze te baby odchodząc do niego z pyskiem…..

      • Perun

        To trafiłeś na kumatego ochroniarza. Jak w zeszłym roku udzielałem w markecie pomocy osobie w trakcie ataku padaczkowego, to ochroniarz, gdy mu poleciłem przynieść apteczkę z zaplecza (chciałem okryć kocem termicznym) po porostu uciekł. Dobrze, że kierowniczka była ogarnięta i zrobiła, co trzeba.

        • Siostra Bernadetka

          Facet się bał że go odzyndzolą za zużycie zawartości apteczki która musi być kompletna. Takie czasy. Okaże się że nie ma uprawnień do apteczki i ma przechlapane.

          Wiktor – bo to nie ludzie są.

  • Swidniczanin

    I to jest przykład dla innych!

  • Marcin

    Zuch!