Strona główna 0_Slider Prądzyńskiego się sypie? Mieszkańcy alarmują

Prądzyńskiego się sypie? Mieszkańcy alarmują

17

Powraca temat stanu nawierzchni ulic i deficytu miejsc parkingowych na Osiedlu Młodych. Po raz kolejny mieszkańcy zwracają uwagę na dziury oraz niewystarczającą powierzchnię dla aut parkujących przy ulicy Prądzyńskiego. Czy problem uda się rozwiązać po przejęciu bezpośredniego nadzoru nad inwestycjami miejskimi i drogowymi przez prezydent Świdnicy?

Już kilka miesięcy temu na parkingowy niedostatek miejsc wskazywali mieszkańcy Osiedla Młodych, którzy za pośrednictwem jednego ze świdnickich radnych zaapelowali do władz miasta o powiększenie placu postojowego w rejonie pętli autobusowej, przy wieży ciśnień.

Jedną z największych bolączek mieszkańców Osiedla Młodych jest brak miejsc parkingowych. Cywilizacja idzie do przodu, każdy chce jeździć samochodem i chciałby mieć gdzie go zaparkować – twierdził radny Krzysztof Grudziński. Jak podkreślał, osiedle budowano w czasach, kiedy samochód był luksusem i nie każdego było na niego stać. Z tego powodu nie przewidziano, aż tak dużego wzrostu zapotrzebowania na parkingi.

Na ulicy Prądzyńskiego faktycznie zaobserwowano problem z parkowaniem, jednakże występuje on na różnych odcinkach drogi z różną intensywnością. Największy problem był na odcinku od ul. Langiewicza do ul. Wyszyńskiego, dlatego też w tym miejscu najpierw powstała zatoka wzdłuż jezdni, a później parking przy kościele – wyjaśniał wiceprezydent Marek Suwalski w odpowiedzi na interpelację radnego. Zapewniał przy tym, że sytuacja w tym rejonie będzie monitorowana przez urzędników i w przypadku większego napełnienia istniejącego parkingu będzie rozważana decyzja o budowie nowych miejsc postojowych.

Deklaracje te okazały się niewystarczające dla części mieszkańców, apelujących o budowę nowych miejsc już teraz. – W weekendy parking jest tak zawalony, że nie ma gdzie parkować i ludzie parkują albo na ulicy, albo na trawie. Kilka razy zdarzyło się tak, że wieczorem w sobotę czy niedzielę trzeba było parkować na Waryńskiego. Zaraz przy pętli jest łączka, która niczemu nie służy i mogłaby zostać przerobiona na parking – twierdzi pani Dominika.

Zwraca przy tym uwagę na dziury, a raczej wyrwy w “asfalcie” na Prądzyńskiego. – Ulica się sypie. Cała nawierzchnia powinna być tam wymieniona. Dziury są takie, że człowiek jadąc zastanawia się czy jedzie ulicą czy może przejeżdża przez szwajcarski ser. Jak jest sucho to jeszcze w miarę jest się w stanie zauważyć i ominąć te dziury, ale jak deszcz popada mocniej to nic nie widać. Najwidoczniej miasto woli mieć dziurawe drogi na osiedlach niż stawiać progi zwalniające, ale to już jest przesada. Wyrwy są tak duże, że strach o zawieszenie i koła… Tak tragiczna sytuacja wyszła po zimie – wcześniej było znośnie – dodaje świdniczanka.

Czy tym razem miejscy urzędnicy bardziej stanowczo zareagują na apel w sprawie ulicy Prądzyńskiego? Taką nadzieję mają mieszkańcy Osiedla Młodych, wskazujący, że teraz decyzja w sprawie remontu i rozbudowy parkingu należeć będzie do prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej, która w połowie lipca przejęła od swojego zastępcy nadzór nad wydziałem inwestycji miejskich oraz wydziałem dróg i infrastruktury miejskiej świdnickiego magistratu.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl

fot. Artur Ciachowski