Strona główna 0_Slider Relacje z sesji świdnickiej rady: kosztowne i niedostępne dla mieszkańców

Relacje z sesji świdnickiej rady: kosztowne i niedostępne dla mieszkańców

11

Obrady świdnickiej Rady Miejskiej od kilku lat można śledzić przez internet i w lokalnej telewizji. Wiąże się to jednak z comiesięcznymi wydatkami ponoszonymi przez miasto. Na dodatek po zakończeniu relacji nagranie przestaje być dostępne dla mieszkańców. Tymczasem w gminie Marcinowice kwestią transmitowania obrad zajmuje się jeden pracownik urzędu, przez co samorząd nie musi dopłacać ani złotówki, natomiast nagranie sesji jest dostępne natychmiast i dla wszystkich. Czy z podobnego rozwiązania skorzysta świdnicka rada?

Jak z transmitowaniem obrad rady gminy radzą sobie Marcinowice? – Relacja z sesji jest prowadzona bezkosztowo przez pracownika gminy. To samo tyczy się umieszczania relacji w serwisie YouTube i na stronie internetowej gminy – wyjaśnia Małgorzata Wilk z Urzędu Gminy Marcinowice.

Inaczej wygląda kwestia relacjonowania “na żywo” obrad świdnickiej Rady Miejskiej. Zgodnie z umową zawartą przez miejskich urzędników z lokalną telewizją, za “emitowanie w sieci Multimedia Polska sesji, programów z udziałem władz miasta (…) transmisje na żywo przebiegu obrad każdego posiedzenia Rady Miejskiej w Świdnicy, rejestracja wydarzeń na płytach CD (…)” miasto co miesiąc płaciło 5,5 tys. złotych. Transmisja także prowadzona była przez internet, jednak zainteresowani nią mieszkańcy mogli mieć problem z odnalezieniem stosownego odnośnika na stronach świdnickiego magistratu. Tym samym relację internetową oglądało zazwyczaj do kilkunastu osób.

Co więcej, po zakończeniu obrad transmisja nie była zapisywana i publicznie udostępniana. Dla świdniczan, którzy nie zdołali obejrzeć relacji “na żywo”, jedynym sposobem na zapoznanie się z pracą radnych było zwrócenie się do urzędu o udostępnienie zapisu wideo lub sporządzonego protokołu sesji.

Temat braku publicznego dostępu do nagrań z sesji rady był już niejednokrotnie przedmiotem rozmów i dyskusji radnych. Konieczne jest zwiększenie dostępu do nagrań z sesji dla każdego mieszkańca oraz wszystkich zainteresowanych mediów, bez konieczności zwracania się o publikacje nagrań w trybie dostępu do informacji publicznej. To utrudnia świdniczanom i mediom bieżące śledzenie działań rady i wpływa negatywnie na jakość kontroli społecznej pracy radnych. Warto tez dodać, ze na próżno można szukać jakichkolwiek informacji na temat funkcjonowania najważniejszego organu samorządowego w mieście, jakim jest Rada Miejska w miejskim „biuletynie” – komentuje wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Marcin Paluszek.

Zmianę w podejściu świdnickich samorządowców do kwestii transmitowania obrad wymusi jednak znowelizowana ustawa o samorządzie. Zgodnie z jej zapisami, dotychczas nieobowiązkowe transmitowanie sesji rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich stanie się obowiązkowe. “Obrady rady gminy są transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nagrania obrad są udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej gminy oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty” – stwierdzono w art. 20 znowelizowanej ustawy. Oznacza to także, że zapis każdej sesji musi być ogólnodostępny.

Przewodniczący świdnickiej Rady Miejskiej, Jan Dzięcielski potwierdza konieczność dostosowania się do przepisów ustawy. Jak twierdzi, wpłynie to na większą transparentność działań rady. Chwali przy tym inną zmianę wprowadzoną nowymi przepisami. Wszystkie głosowania mają być jawne. Jak stwierdzono w art. 14 ustawy, “imienne wykazy głosowań radnych podaje się niezwłocznie do publicznej wiadomości w BIP i na stronie internetowej gminy”.

Co prawda zapisy nowelizacji weszły w życie 31 stycznia, ale przepisy dotyczące transmitowania obrad i jawności głosowań staną się obowiązkowe dla samorządowców od przyszłej kadencji. – To kwestia przyszłości. Wprowadzaniem nowych rozwiązań zajmie się już nowa Rada Miejska – kończy Dzięcielski.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl