Strona główna 0_Slider Stadion niczym studnia bez dna. Potrzeba jeszcze więcej pieniędzy

Stadion niczym studnia bez dna. Potrzeba jeszcze więcej pieniędzy

28

Dodatkowymi robotami, których nie można było wcześniej przewidzieć, tłumaczą się władze Świdnicy, ponownie zwracając się do radnych o przekazanie większych środków na dokończenie przebudowy stadionu miejskiego. Tym razem chodzi o kwotę 250 tys. złotych.

Wizyta prezydent Świdnicy na placu budowy (fot. Wiktor Bąkiewicz/profil Beaty Moskal-Słaniewskiej na Facebooku)

Według świdnickich urzędników roboty na stadionie idą pełną parą. Obecnie trwają prace związane między innymi z budową trybun i infrastruktury kanalizacyjnej. Murawa na sportowym obiekcie przy ulicy Śląskiej miałaby się pojawić w lipcu, natomiast pierwszy mecz miałby się tam odbyć we wrześniu. Mając na uwadze dotychczasowe problemy towarzyszące realizacji inwestycji, trudno oceniać, czy tych terminów uda się dotrzymać.

Na razie władze Świdnicy zwróciły się do radnych o przyjęcie kolejnych zmian w budżecie miasta i zwiększenie środków na przebudowę stadionu o 250 tys. złotych. – W trakcie prowadzenia robót przy realizacji inwestycji stwierdzono konieczność wykonania robót dodatkowych, których nie można było przewidzieć na etapie przygotowania oferty – tłumaczy w uzasadnieniu projektu zmian budżetowych Kacper Siwek, skarbnik miasta.

Należy dokonać odbudowy uszkodzonych sieci do zasilania boisk plażowych, wykonanie stalowych ocynkowanych konstrukcji pod siedziska plastikowe oraz wykonanie podpór żelbetonowych pod stopy fundamentowe. Kwota na jaką dokonano kosztorysu robót dodatkowych wynosi 250 000 zł – wylicza Siwek. Decyzję w sprawie przekazania tych środków rajcy podejmą podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej.

Załącznik nr 3 do projektu uchwały budżetowej

***

W listopadzie ubiegłego roku inwestycję porzucił poprzedni wykonawca, firma Saltex Europa. Wcześniej budowlańcy domagali się licznych zmian w projekcie przebudowy i dwukrotnie przesuwali termin zakończenia prac. Ostatecznie okazało się, że w czasie, gdy firma miała wybudować cały stadion, zdołano wykonać zaledwie 21% prac.

Po opuszeniu placu budowy przez Saltex konieczne było wybranie nowego wykonawcy, który dokończy przebudowę sportowego obiektu. Zadanie to powierzono konsorcjum firm DABRO-BAU i BUD-ZIEM, które zaoferowało najniższą cenę. Budowlańcy zażyczyli sobie jednak znacznie więcej pieniędzy, niż planowały na ten cel przeznaczyć władze miasta. Konieczne było dołożenie 1,5 miliona złotych, na co kilka miesięcy temu wyrazili zgodę miejscy radni.

Wówczas oznaczało to, że dokończenie robót wyniesie niemal tyle samo, co realizacja inwestycji “od zera”. Potwierdzeniem tego mogły być oferty złożone przez konsorcjum DABRO-BAU i BUD-ZIEM w obu przetargach. Za pierwszym razem roboty wyceniono na ponad 7,5 mln złotych, zaś za drugim – przy pracach zaawansowanych według Urzędu Miejskiego w 21% – na 7,1 mln złotych, czyli niewiele mniej niż na samym początku oferował Saltex.

Zgodnie z umową, nowy wykonawca powinien zakończyć prace do 31 sierpnia 2018 roku. Od dotrzymania tego terminu zależy także los 1,5 miliona złotych dotacji z Ministerstwa Sportu. Jeśli nie uda się dotrzymać umowy, nad miastem zawiśnie groźba zwrotu wydanych już pieniędzy.

16 kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę przebudowy stadionu miejskiego w Świdnicy. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej prezydent Beata Moskal-Słaniewska nazwała doniesienia medialne dotyczące kontroli kłamstwami i podkreślała, że CBA prowadzi działania na skutek donosu.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl