Strona główna 0_Slider Świdniczanie wchodzą charytatywnie na Kazbek

Świdniczanie wchodzą charytatywnie na Kazbek [FOTO]

0

Szóstka śmiałków w piątkowy wieczór wyleciała z Warszawy do Gruzji, gdzie rozpoczną  charytatywne wejście na pięciotysięcznik. Grupa z dwoma świdniczanami zbiera pieniądze na pomoc podopiecznym świdnickiego Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum” oraz dla seniorów Fundacji GOPR. Akcję wsparł m.in. Jurek Owsiak.

– Kazbek to pięciotysięcznik leżący na pograniczu Gruzji i Rosji, jest niższa od najwyższego szczytu Elbrusa o prawie 600 metrów, ale jest bardziej techniczna, przez co trudniejsza. Latem jest celem wielu alpinistów z Polski. Jednak zimą stanowi odizolowany i niedostępny szczyt, gdzie niskie temperatury sięgające -50 stopni Celsjusza, ciężki teren i wysokość odstraszają większość śmiałków. Naszym celem poza zdobyciem góry jest pomoc Hospicjum i Fundacji GOPR. Mamy nadzieję, że uda nam się zebrać jak najwięcej pieniędzy. Trzymajcie za nas kciuki – mówi Andrzej Sawicki, kierownik i pomysłodawca akcji „Kazbek 2018”.

W skład ekipy wchodzi sześć osób, aż cztery z nich to ambasadorzy Hospicjum. Świdnickie Towarzystwo już prawie 25 lat zajmuje się osobami z chorobami onkologicznymi. Promować ideę świdnickiej organizacji zgodzili się: Andrzej Sawicki, Marcin Walewski, Jacek Fabiś oraz Marian Tadeusz Piotrowicz. W wyprawie wezmą udział także Magdalena Bany i Ewa Talaga. Najważniejsze dla uczestników jest bezpieczeństwo, a prócz zdobycia szczytu i pomocy potrzebującym zależy im na propagowaniu zdrowego stylu życia. Pomysł i akcję popiera wielu samorządowców z Dolnego Śląska, a także Jurek Owsiak, który mocno kibicuje i trzyma kciuki za uczestników.

Wyprawa rozpoczyna się 10 marca i potrwa do 24 marca 2018 roku. Równocześnie ze startem akcji, ruszyła zbiórka pieniędzy. Datki można przekazywać poprzez witrynę świdnickiego Hospicjum w zakładce Przekaż darowiznę lub na konto: 92 1020 5138 0000 9202 0216 9260.

Informacje na bieżąco będą podawane na fanpage’u akcji.  Cała ekipa dzisiaj dotarła do Gruzji. Poniżej prezentujemy kilka zdjęć z Tbilisi.

/Tekst: Artur Ciachowski/