Strona główna 0_Slider Radni: zamiast na gazetę, lepiej dać na komunikację dla uczniów

Radni: zamiast na gazetę, lepiej dać na komunikację dla uczniów

19

Czy świdnickie dzieci i młodzież będą  korzystać z bezpłatnej komunikacji miejskiej? Z taką propozycją wyszli radni ze Świdnickiego Forum Rozwoju. Skąd wezmą na ten cel pieniądze? Mają się one znaleźć po zlikwidowaniu dwutygodnika samorządowego, wydawanego obecnie przez Miejską Bibliotekę Publiczną, którego istnienie wywołuje wiele pytań i kontrowersji. Sceptycznie do pomysłu darmowych przejazdów podchodzi prezes MPK Świdnica.

Zgodnie z pomysłem radnych, z darmowych przejazdów mogłyby korzystać dzieci w wieku od 4 do 7 lat, oraz młodzież do 15. roku życia, uczęszczająca do szkół podstawowych i wciąż istniejących klas gimnazjalnych. Do przejazdu miejskimi autobusami wystarczyłaby ważna legitymacja szkolna. Samo złożenie projektu uchwały ma być na razie pierwszym krokiem ku dyskusji na temat darmowej komunikacji miejskiej dla najmłodszych mieszkańców Świdnicy. – Jesteśmy otwarci na dyskusję, w której będą mogli brać udział wszyscy zainteresowani, a dzięki ostatecznemu projektowi zyskają wszyscy świdniczanie – zapewnia Marcin Paluszek ze Świdnickiego Forum Rozwoju.

Według wiceprzewodniczącego świdnickiej Rady Miasta, już ponad 60 miast w Polsce wprowadziło podobne rozwiązanie. Wśród nich znajduje się Kraków, Łódź, Gdańsk, Konin, czy też Tychy. Chwali przy tym ideę stojącą za pomysłem. – Jest to działanie prorodzinne, dzięki któremu rodziny nie będą musiały wydawać pieniędzy na bilety dla dzieci. To także sposób na promocję transportu publicznego, a także na edukowanie najmłodszych mieszkańców, którzy uczyliby się samodzielności – wylicza z kolei radny Marek Marczewski. Podkreśla przy tym, że zachęcenie do jeżdżenia miejskimi autobusami mogłoby wpłynąć na zmniejszenie ruchu aut, a tym samym – do zmniejszenia korków i emisji zanieczyszczeń.

Samorządowcy mają też pomysł na sfinansowanie darmowych przejazdów. – Nie będzie to duży wydatek dla miasta. Szacujemy, że potrzeba na ten cel około 250 tys. złotych – mówi Paluszek, wskazując, że mniej więcej tyle samo ma wynosić koszt dwutygodnika miejskiego wydawanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną. To gazeta nazywana przez niektórych opozycyjnych radnych „tubą propagandową”, przygotowaną w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. – W dobie powszechnego dostępu do informacji, wydawanie pieniędzy na gazetę samorządową jest zbędne. Koszt drukowania gazet cały czas rośnie, jest to więc studnia bez dna – dodaje radny ze ŚFR.

Do pomysłu przedstawionego przez działaczy Świdnickiego Forum Rozwoju nie jest przekonany prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Świdnicy, Tomasz Kurzawa. Był on zaskoczony, że złożony przez radnych projekt nie został z nim skonsultowany. Zwrócił też uwagę na fakt, że MPK Świdnica obsługuje linie autobusowe przebiegające przez kilka gmin. Tym samym wprowadzenie nowego cennika połączeń powinno odbywać się za zgodą i wiedzą samorządów tych gmin.

Projekt uchwały o darmowych przejazdach może trafić pod dyskusję już podczas najbliższej sesji Rady Miasta. – Mamy poparcie kilku radnych, ale musimy poczekać na efekt końcowy w postaci głosowania – wyjaśnia Marczewski. Działacze ŚFR będą też apelować do pozostałych radnych oraz prezydent Świdnicy, Beaty Moskal-Słaniewskiej, by dobro dzieci postawili ponad samorządową gazetą.

***

Przypomnijmy, pierwszy numer samorządowego dwutygodnika ukazał się 16 lutego 2018 roku. Wtedy też wystartował powiązany z nim portal internetowy. Był to zaskakujący i błyskawiczny debiut, biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje rzecznik prasowej świdnickiego Urzędu Miasta. Jeszcze na początku lutego projekt czasopisma miał się znajdować na „etapie konsultacji”. Prace nad nowym pismem były już znacznie bardziej zaawansowane. Kompletowany miał być chociażby zespół redakcyjny. Jeszcze wcześniej wykonano stosowne kroki w sprawie zarejestrowania samorządowego dwutygodnika. – Wniosek o rejestrację czasopisma oraz portalu internetowego został złożony przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Cypriana Kamila Norwida w Świdnicy w dniu 18 stycznia 2018 roku – tłumaczyła Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Aby nowa gazeta mogła się ukazać, a portal – wystartować, Miejska Biblioteka Publiczna skorzystała z niezbyt znanego przepisu prawa prasowego. Zgodnie z art. 20 pkt. 4 ustawy, „wydawanie dziennika lub czasopisma można rozpocząć, jeżeli organ rejestracyjny nie rozstrzygnął wniosku o rejestrację w ciągu 30 dni od jego zgłoszenia.” Nie czekano więc dłużej na decyzję sądu. W zamian skorzystano z pierwszej możliwej okazji, by rozpocząć wydawanie gazety. Jeden dzień wcześniej i wydawca – Miejska Biblioteka Publiczna – złamałby prawo. Zgodnie z art. 45 prawa prasowego groziłaby za to grzywna w wysokości kilku tysięcy złotych.

Sporo pytań dotyczyło kwestii finansowania nowej gazety, w tym wielkiej akcji promocyjnej zapowiadającej pierwszy numer pisma. Na billboardach ustawionych przy ulicach wylotowych ze Świdnicy na początku lutego pojawiło się pytanie „Czyja jest Świdnica?”. Akcją promocyjną zdziwieni byli miejscy radni. Według przewodniczącego świdnickiej Rady Miasta Jana Dzięcielskiego, wydawanie środków na ten cel jest niepotrzebne i niezasadne. Wątpliwości zgłosili także samorządowcy ze Świdnickiego Forum Rozwoju oraz członkowie świdnickiego koła partii .Nowoczesna.

Równie tajemnicza pozostaje kwestia zatrudnienia redakcji czasopisma. – Biblioteka nie zwiększyła zatrudnienia w związku z rozpoczęciem wydawania nowego produktu, biuletynu informacyjnego – zapewniała dyrektor MBP, Ewa Cuban. Największym problemem okazała się jednak sprawa środków przeznaczonych na wydawanie gazety. W budżecie miasta na 2018 rok przy wydatkach w ramach zadań statutowych znalazła się pozycja dotycząca wydawania gazety samorządowej. Jednakże nie wskazano dokładnej kwoty przeznaczonej na to zadanie.

/mn/