Strona główna 0_Slider Świdniczanom żal zdrowych drzew z parku Sikorskiego

Świdniczanom żal zdrowych drzew z parku Sikorskiego [FOTO]

29

Nie cichną kontrowersje wokół trwającej wycinki drzew w świdnickim parku im. gen. Władysława Sikorskiego. Pod topór mają w sumie trafić 342 drzewa. Urzędnicy twierdzą, że usuwane są tylko egzemplarze chore i samosiewy, jednak nie wszyscy wierzą w te zapewnienia. Jeden z naszych czytelników z uzasadnionymi wątpliwościami zgłosił się do prezydent Świdnicy. Jego pytania pozostały jednak bez odzewu.

Park im. Sikorskiego czekają spore zmiany. Ma to być kolejny teren zielony, który zostanie poddany rewitalizacji. Znajdzie się tam pierwszy w mieście psi park, góra saneczkowa i nowoczesny plac zabaw. Obszar o powierzchni ponad 8 hektarów przez lata stał zapomniany, niemal porzucony przez miasto. Nikt nie zajmował się pielęgnacją tamtejszej – coraz bardziej zdziczałej i chorej – zieleni. Efekty były widoczne po każdym silniejszym wietrze, a połamane gałęzie stanowiły coraz większe zagrożenie dla osób odwiedzających park.

Przetarg na uporządkowanie parkowej zieleni przyniósł zapowiedź szokującej skali wycinki. – Wytyczne do projektu w parku im. Władysława Sikorskiego wskazują do usunięcia 342 osobniki (244 w stanie bardzo złym) na 1885 zinwentaryzowanych drzew, co stanowi 18% – wyliczał Jan Dzięcielski, przewodniczący świdnickiej Rady Miasta, były nadleśniczy Nadleśnictwa Świdnica, a obecnie wicedyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu. – Usunięte zostaną drzewa chore i niebezpieczne, nie rokujące szans na przeżycie. To także wycinka kompozycyjna, która polegać będzie na usunięciu samosiewów, zakłócających kompozycję parku, umożliwiających prawidłowy rozwój krzewów oraz roślinności niskiego piętra – tłumaczyła z kolei rzeczniczka magistratu, Magdalena Dzwonkowska.

Zdaniem byłego nadleśniczego skala wycinki nie wydaje się porażać, a ponieważ analizy drzewostanu dokonał specjalista dendrolog, trudno jest z nią polemizować. Mieszkańcy jednak polemizują. Widząc ścięte, zdrowe drzewa zaczęli kierować pytania do samej prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej za pośrednictwem serwisu społecznościowego Facebook.

– Czy była Pani w parku i widziała w jakim stanie są wycinane drzewa? Czy zdrowe (w przekroju, na całej długości) drzewa nadawały się do wycinki? – pytał czytelnik portalu Swidnica24.pl, zapewniając, że jest gotów przedstawić na dowód zdjęcia wykonane w parku. Jak podkreśla, chociaż nie jest on specjalistą w dziedzinie dendrologii, ma wątpliwości, czy rzeczywiście w każdym przypadku jedynym rozwiązaniem było wycięcie – zazwyczaj kilkudziesięcioletnich – drzew.

Rodzi to pytanie o dalszy los ściętego drewna. – Bardzo proszę mieszkańcom powiedzieć, gdzie i do kogo trafiają ścięte drzewa – dopytywał czytelnik. Według zapisów zawartych w dokumentacji przetargowej na rewitalizację parku, ma ono zostać „zdeponowane na terenie Świdnicy na miejscu wskazanym przez zamawiającego”. Na tym jednak ogólnodostępne informacje się kończą, a brak jasnej odpowiedzi prowadzi do powstania dalszych obiekcji, tym razem dotyczących przejrzystości urzędniczych działań.

Zupełnie na uboczu drzewnej rzezi, poruszona przez czytelnika została kwestia samochodów jeżdżących po terenie parku. – Czy pojazdy służb dokonujących pielęgnacji korony drzew, posiadają jakiekolwiek stosowne zezwolenia wydane przez Panią do wjazdu do parku? Zrobiła się tam istna autostrada – twierdzi. Wskazuje przy tym, że nie są to specjalistyczne pojazdy, a zwykłe auta dostawcze i terenowe, które niepotrzebnie rozjeżdżają parkowe ścieżki, mogąc zaparkować kilkadziesiąt metrów dalej, przy ulicy Letniej.

Pomimo wielu zadanych pytań, czytelnik nie doczekał się odpowiedzi prezydent Moskal-Słaniewskiej na żadne z nich. Jasne jest, że spór o wycinkę wywołuje coraz większe emocje. Sytuację mogłoby uspokoić rzeczowe wyjaśnienie wszelkich wątpliwości dotyczących rewitalizacji. Tym bardziej, że także inni mieszkańcy przestają milczeć, a zaczynają pytać o zmiany zachodzące w parku. Odpowiedzią na zdjęcie ściętego, zdrowo wyglądającego drzewa, jakie jedna z mieszkanek Świdnicy wysłała na profil miejskiego biuletynu informacyjnego było poddanie w wątpliwość faktu, czy zdjęcie pochodzi z parku im. Sikorskiego i zacytowanie fragmentu urzędniczego komunikatu.

Rewitalizację parku w ramach zadania „Rewaloryzacja terenów zieleni w Świdnicy” wykonuje Farma Miejska ze Świdnicy za kwotę 2 116 638 złotych. Pierwsza część, polegająca na usunięciu drzew, ma potrwać do kwietnia. Nasadzenia i zagospodarowanie terenu – do 31 sierpnia 2018.

/mn/
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński

  • Stanislaw Kotelko

    Podobnie całkiem zdrowe drzewa wycinano w Parku Centralnym. Dysponuję zdjęciami. Czy w Świdnicy naprawdę mamy za dużo zieleni ?

    • Gabriel Kowalski

      Panie Stanisławie,szanuje Pana ale a myśle ze powyższy artykuł to element kampanii wyborczej – bo proszę zauważyć, że obecnie każdy artykuł na sca24 ma negatywny wydźwięk dla obecnej władzy. Będzie tak jak z innymi parkami, a podczas rewitalizacji zawsze wycina się cześć starodrzewu. To normalna procedura poparta opiniami dendrologow – tak jak w parku centralnym.

    • henryk

      Panie Stanisławie,podobno stare nie pasują do kompozycji a my już nie doczekamy kiedy młode urosną.

    • Cjapek

      Ten sam lament byl przy wycince w Parku Centralnym. Skończył sie remont koryta rzeki i zlamalo sie drzewo …

      • Olga

        Tacy to specjaliści oceniali stan drzew najwidoczniej.

  • Ewka

    Gdy na Sikorskiego drzewa się łamały i ludziom na głowy spadały to był lament. Teraz znów “podkręcanie tematu” pod publiczkę. Kolejna manipulacja portalu. Park to nie las. Przestrzeń ma być dla ludzi, a przede wszystkim ma być bezpiecznie.

    • Krzysztof Czarnecki

      W jaki sposób zdrowe drzewa zagrażają ludziom?

      • Ewka

        Nagle wszyscy są specjalistami od drzew! Przecież pan X nie wszedł tam z piłą i nie zaczął ciąć co popadnie. Musi być jakaś koncepcja, zezwolenia i zgody. Ludzie opamiętajcie się!!! Czy ktoś tam ostatnio przechodził. To las niczym z horroru.

        • Krzysztof Czarnecki

          Chyba nigdy w życiu lasu nie widziałaś.

      • nmisiek

        Nawet zdrowe drzewo może paść komuś na głowę, w całości lub części. To zależy od podłoża miejsca, na którym rośnie.
        Szkoda zdrowego drzewa ale jeśli np. korzenie rozsadzają chodnik czy inną konstrukcję, to trzeba je poświęcić. Wszak to park “ręką ludzką uczyniony”.

        • dziadek

          Tu z kolegą muszę się zgodzić dając przykład jak w parku zdrojowym w Szczawnie Zdroju zgineła dziewczynka przygniecona przez zdrowe drzewo wskutek wichury

          • JAcenty

            To nie było zdrowe drzewo, miało spróchniały środek pnia. I nie było wichury, część drzewa złamała się na dziewczynkę bawiącą się pod tym drzewem. Na drzewo to zakładano wzmocnienia, dendrolog ocenił że należy zabezpieczyć drzewo przed złamaniem konarów, czyli już wcześniej wiedziano o jego złym stanie.

    • GlosGlos

      Ale park to nie pustynia i nie lotnisko…

      • nmisiek

        No właśnie, nie pustynia … . Dlatego ma tam rosnąć co człek sobie wymarzył. I tak jak chce. Drzewo tu, a krzew tam. Nie byle jak, jak to w lesie bywa.

        • GlosGlos

          Naturalnie rośnie jak chce

  • Maciej Miłosz

    Oj tam zamiast drzew macie kwiatki więc nie narzekajcie.

    • daro

      Zawsze można granitem wyłożyć jak plac JP2 . (dobrze że znaki postawili zakazu zatrzymywania i postoju , bo niemcy myśleli że to Parkplatz An der kirche .

      • rolnik

        i to jeszcze podświetlany

        • Obi von Kenobi ;-)

          I drzwi wejściowe otwarte 😜

      • Maciej Miłosz

        Albo po prostu zatrudnić w końcu architekta z prawdziwego zdarzenia.

  • Natalia

    Pan Centralny jest teraz goly i wesoly nie dokonczyli jednego a biora sie za drugi . Posadza jakies krzaczki kwiatki a nie bedzie gdzie w cieniu posiedziec Pamietam wiosna kwitly bzy, jasminy ech byl klimat Totalna porazka takie jest moje zdanie .

    • Obi von Kenobi ;-)

      Hm…. pewnie ty bys teraz przy ujemnych temperaturach zrobiła nasadzenia a na wiosnę ściągnęła asfalt z alejek. Brawo hejt 😁

      • Olga

        Poczytaj sobie ile takie drzewo rośnie, żeby cień dawało.

  • Lewak

    Jestem tam prawie codziennie i jak dla mnie wygląda to trochę dziwnie. Mój tato był całe życie leśnikiem (od gajowego do nadleśniczego ) i nie jedne prace w lesie widziałem, ale tutaj wygląda to jak zabawa z piłą motorową. Raz coś się dzieje, a potem nagle przerwa dzień lub dwa. O tempie prac nie wspomnę bo w lesie to by ci drwale na życie nie zarobili. W wycince nie widać jakiegoś wielkiego planu. To się panowie bawią gałęziami, a to zetną jakieś drzewo i to nie zawsze do końca. Wydaje się, że faktycznie w pierwszej kolejności te które nadają się na opał. Obok wyciętego zostaje np. takie, którego stan wskazuje, że niedługo samo się zawali i nie jest nawet zaznaczone do wycinki. Wiele drzew faktycznie od środka zgniłe, wiele jest takich, które są zgniłe u podstawy i takich, które w lesie uważane są za chwasty, a tu rozrosły się do sporych rozmiarów. Na razie obserwuję i też robię zdjęcia. Mam nadzieję, że w tej inwestycji jest jakiś plan, ale podejrzewam, że plan na wyciągnięcie kasy. Chętnie bym się przeszedł po tym parku z tym specjalistą od drzew, może bym się dowiedział, dlaczego nie oznaczył tych i owych drzew, może zwyczajnie przeoczył. Ile to kosztowała ta inwentaryzacja ?

    • nmisiek

      Czas pracy to sprawa firmy, mają termin do wykonania wycinki i od nich zależy jak to zrobią. Co za różnica czy najpierw tną zdrowe, potem chore czy też odwrotnie. Przyjdziesz na finał i ocenisz czy zostawili chore drzewo.
      O jakim “planie na wyciągnięcie kasy” piszesz? Podano ile firma dostanie za wykonanie zleconej pracy. Czy to jest “wyciąganiem kasy”?

      • Lewak

        Firma to siły i środki ( ludzie i maszyny ). Jeśli ta sama praca w tych samych warunkach może być wykonana szybciej, to będzie tańsza, bo koszty będą mniejsze. To nie jest inwestycja za prywatne pieniądze tylko za publiczne i powinna być finansowana optymalnie. Np. zabawa z gałęziami. Zamiast je mielić i potem wykorzystać, są zbierane i wywożone. To wszystko jest czas i absorbowane środki = pieniądze. Komu zależy aby był drogo, oczywiście, że wykonawcy. Co do czekania na finał to oczywiście poczekam, ale o ile taniej i lepiej byłoby wyciąć je na obecnym etapie niż w ramach poprawek. Ściąć drzewo to spory bałagan i zniszczenia terenu w pobliżu. Potem będą wytykać, że się nie reagowało gdy był na to czas.

        • nmisiek

          Firma wygrała przetarg, widać była najtańsza. Dla mnie to sam właściciel może rąbać siekierą byleby wykonał to w terminie i tak, jak było to zaplanowane. Czy miłą gałęzie czy je wywożą to i tak tyle samo będą mieli zapłacone. Zatem połączyli i wyszło im, że opłaca się wyróżnić.

  • Grzesiek

    Tydzień bez plucia jadem Pani Szymkiewicz na Panią prezydent tygodniem straconym…

    • Obi von Kenobi ;-)

      Dziennikarstwo na poziomie likwidowanej gimbazy 😁. Np trudno polemizować z fachowcem jednak polemizuję itd. Może pora czytać to co sie pisze albo dać po „poczytania” komuś mądrzejszemu ?