Strona główna 0_Slider Siatkarki Polonii mistrzyniami rundy zasadniczej!

Siatkarki Polonii mistrzyniami rundy zasadniczej! [FOTO]

0

Nasze drugoligowe siatkarki nie zawiodły swoich kibiców i sięgnęły po kolejne zwycięstwo. Biało-zielone pokonały Tyski Klub Siatkówki w wymiarze 3:1 i na dwie kolejki przed zakończeniem rundy zasadniczej zapewniły sobie tytuły mistrzowskie. Teraz czas na decydującą fazę play-off. 

Mecz rozpoczął się nie najlepiej dla świdnickiego zespołu. Tyszanki szybko odskoczyły na kilka punktów i wydawało się pewnie zmierzały po zwycięstwo w otwierającym secie. W pewnym momencie na tablicy wyników było już 15:10. Przebudzenie przyszło niezwykle szybko – przede wszystkim w postaci Wiktorii Paluszkiewicz, która postraszyła rywalki zagrywką, zapisując na swoim koncie trzy asy serwisowe. Do końca walka była niesłychanie zacięta, przyjezdne miały nawet piłkę setową przy stanie 23:24, lecz udało nam się wrócić do gry. Ostatecznie skończyło się na wyniku 27:25 dla świdnickiej Polonii.

Druga partia przebiegła pod dyktando biało-zielonych, a przeciwniczki trzymały dystans tylko przez pierwsze minuty. Podopieczne Mateusza Dąbrowskiego i Magdaleny Sadowskiej wyszły na prowadzenie 13:9, a następnie 16:10. Świdniczanki wygrały drugą odsłonę 25:19. W trzeciej partii nasze zawodniczki chciały postawić kropkę nad “i”, ale natrafiły na silny opór ambitnie walczących siatkarek TKS-u Tychy. Rozpoczęło się bardzo równo, w połowie partii niżej notowane w tabeli oponentki prowadziły 13:12. To nie był koniec, kilka naszych błędów, jeszcze lepsza gra tyszanek pozwoliła im na wygraną 25:18.

W czwartym secie wszystko wróciło już na szczęście do normy. W miarę upływu czasu rosła przewaga świdnickiego zespołu, który znał ciężar gatunkowy tego seta i całego spotkania. Zwycięstwo za trzy punkty miało im dać zwycięstwo w rundzie zasadniczej grupy trzeciej II ligi i lepsze rozstawienie w fazie play-off. Tak też się stało. Polonia Świdnica pokonała w czwartej partii TKS Tychy

MKS Polonia Świdnica – TKS Tychy 3:1 (27:25, 25:19, 18:25, 25:20)

/FOTO: Artur Ciachowski/